Są w naszym życiu takie sytuacje, w których wszystkim wydaje się, że wiedzą lepiej co dla ciebie jest dobre, niż ty sama. Przynajmniej tak się im wydaje. To pewne żelazne zasady, których pod żadnym względem nie można łamać, bo jak to zrobisz, to narazisz się na krytykę, albo sprowokujesz los i sprowadzisz na siebie ogromnego pecha. Dla niektórych wydaje się, że zrobiłam coś głupiego.

Wiem, że robienie sobie urlopu w połowie promocji książki to czyste szaleństwo i strzał sobie w kolano. Ale ja nie bałam się posłuchać serca i dałam oddech rozumowi, wyjeżdżając w weekend do przyjaciółki…

See Blogers edycja limitowana, czy zrobiłam coś głupiego?

Ten wpis będzie bardzo krótki i konkretny. W tym roku odpuściłam sobie wszystkie duże imprezy “branżowe”. Celowo nie pojechałam do Poznania i Łodzi. Swój wolny czas postanowiłam poświęcić dla rodziny, przyjaciół i Fundacji 3-4 Start. Bardzo tego potrzebowałam i nie żałuję. Uwielbiam ludzi z Blogosfery, ale w tym momencie czuję, że muszę porządnie odpocząć od dużych skupisk ludzi. To dla mnie czas, w którym realizuję swoje projekty i z wdzięcznością czerpię garściami z tego wszystkiego dobrego co mnie ostatnio spotyka.

Dlatego zamiast See Blogers wybrałam weekend z przyjaciółką. Monika z Moja Sztukoteka nie tylko jest moją bratnią duszą, zaginioną siostrą i świetną blogerką. To również redaktorka mojej książki “Nieidealnik. Sztuka szcześliwego życia“.

 W tym miejscu polecam Wam serdecznie tekst Moniki:

Relacje są najważniejsze

Dobrze, jest pójśc czasem wbrew oczekiwaniom innych.

Posluchać serca, odciać się od uporczywego głosu w głowie i po prostu dać ponieść się fantazji.

Zamienić podróżowanie metrem, na rzecz spokojnego, sielskiego spaceru.

Zapomnieć o tym co to jest WI-FI i porozmawiać przy filiżance świeżo parzonej kawy po turecku.

Odpuścić pracę na rzecz wspólnie spędzonego czasu nad tym co obie lubicie.

Pośmiać się, wzruszyć, zamyślić, zreflektować, popatrzeć razem na niebo, zmoknąć w deszczu i pogłasakć koty. 

Wejść do jej życia i wygodnie się rozsiąść na kanapie, czując się jakbyście znały się od zawsze.

Praca nie zająć, za człowiekiem warto gonić zawsze, zapamiętaj!

Ostatnie dwa dni spędziłam w Radzyniu Podlaskim i na pewno za jakiś czas napiszę Wam o tym miejscu więcej. Dziś tylko kieruję w Waszą stronę ogrom pozytywnych myśli, ciepła i miłości. Podzielę się, bo jestem wdzięczna. Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś poczuję się w jakimś miejscu na świecie jak w domu. To niesamowite, ale przez ostatni weekend czułam w sobie ogromny spokój i miałam wrażenie, że nie odwiedzam przyjaciółki, z którą drogi skrzyżowały nam się przez blogowanie, miałam wrażenie, że wróciłam do rodzinnego domu, gdzie czekano na mnie od zawsze. Dziękuję.  Jestem szcześciarą, nie sądziłam tylko, że aż tak wielką!

Ogłoszenia NIEIDEALNE

  1. Zapisując się na newsletter otrzymasz za DARMO pierwszy rozdział “Nieidealnika”.

  2. Moją książkę kupisz TUTAJ.

  3. Na hasło NIEIDEALNA masz 50% rabatu na warsztaty ze mną, 16 czerwca w Krakowie, TUTAJ.