ząbkowanie
MAMA I DZIECKO

Jak bezboleśnie przejść ząbkowanie dziecka? Sprawdzone sposoby z życia wzięte.

Jak uśmierzyć ból dziecka i ulżyć mu w ząbkowaniu?

Pewnie każda mama (tak naprawdę każdy rodzic) przyzna mi rację, że podczas wyrzynania się ząbków u dziecka testuje się wszelkie, najróżniejsze sposoby łagodzenia bólu. Człowiek dosłownie troi się i dwoi, aby jak najszybciej ukoić ból maluszka, dlatego przygotowałam dla Was listę wszelkich znanych mi sposobów na bolesne ząbkowanie. Niektóre sposoby „sprzedał” mi tata, inne teściowa, jest parę metod od przyjaciółek, tych wyczytanych w Internecie, poleconych przez pediatrę oraz oczywiście moich, zweryfikowanych przez życie, które u nas zadziałały.

Przydatne „gadżety” na ząbkowanie:

  1. Smoczek – najlepszy przyjaciel dziecka. A kiedy jeszcze ma specjalne wypustki „szyny” ułatwiające masaż spuchniętych dziąseł jest już naprawdę fajnie.
  2. Gryzaki – polecam drewniane (naturalne i bezpieczne) oraz takie, które można schłodzić w lodówce.
  3. Szczoteczka do zębów – dla niemowląt oraz dla dzieci po pierwszym roku życia. Sprawdza się jako ręczny „masażer”, dający chwilowe ukojenie.
  4. Pielucha tetrowa – delikatnie się ją schładza w zamrażalniku. Dziecko albo ssie, gryzie sobie jej rogi, albo przykłada się do policzków i delikatnie chłodzi obrzęki spowodowane ząbkowaniem.

Domowe sposoby na ząbkowanie:

  1. Skórka chleba – patent mojego taty. Podać dziecku kawałek skórki, niech sobie masuje dziąsła, żuje i przez chwilę poczuje ulgę.
  2. Tetra z rumiankiem – pieluchę tetrową moczymy w naparze z rumianku i podajemy dziecku. Rumianek ma działania łagodzące, co powinno przynieść ukojenie podczas „ssania”, gryzienia pieluszki lub przykładania jej na buzię dziecka.
  3. Masaż dziąseł – można wykonywać palcem, nakładką na palec z końcówką od szczoteczki. Czystymi dłońmi, masujemy rozpulchnione dziąsła, na pewno maluszek polubi takie „zabawy” i na chwilę ukoi swój ból.

Co robić, gdy powyższe sposoby nie działają? Jak ukoić ból podczas ząbkowania? W przypadku moich córek, szczególnie w przypadku Zuzi wybawieniem były leki dostępne w aptece. Poniżej przedstawiam listę rzeczy, które warto mieć w domowej apteczce.

Farmaceutyczne sposoby na ząbkowanie:

  1. Żele chłodzące
  2. Spraye na ząbkowanie
  3. Krople na ból zębów i zastany zapalne
  4. Czopki przeciwbólowe

Nie jestem mamą, która w pierwszej kolejności sięga po leki. Zawsze gdy moje córki chorują, staram się podejść do tematu racjonalnie i stosuję tzw. naturalne metody, połączone z obserwacją dziecka. Ale tak jak wspomniałam wcześniej, każde dziecko przechodzi ząbkowanie inaczej. Może być tak, że nawet nie zauważysz, kiedy Twojemu dziecku pojawią się zęby, a może być i tak, że żaden z wymienionych sposobów nie będzie wystarczający. Po kilkudniowym, lub tygodniowym maratonie z nieprzespanymi nocami, plączącym z bólu dzieckiem, warto sięgnąć po rzeczy, które znajdziesz  w aptece.

ząbkowanie

Żele chłodzące – polecam te, które nie zawierają cukru. Warto o tym wspomnieć prosząc farmaceutę o pomoc w dobrze odpowiednego żelu. Trzeba stosować się do instrukcji na ulotce, bowiem każdy żel na ząbkowanie ma inny skład, inne proporcje, a w konsekwencji inne zalecenia stosowania. Można smarować gryzak, u nas najlepszą metodą było zwykłe posmarowanie dziąseł czystym palcem. Polecam metodę szczególnie przed snem.

Spraye na ząbkowanie – to sposób, który polecił mi pediatra i najlepiej, żeby on zaproponował specyfik, który jest dostępny bez recepty. Są to najczęściej spraye o dobrym, nie szkodzącym składzie, które stosuje się podczas lekkich infekcji gardła. Takie spraye uśmierzają ból, bo działają znieczulająco.

Krople na ból zębów – bardzo wygodna aplikacja oraz plusem jest to, że minimsy, które się wyciska (kropelki) zajmują mało miejsca i działają natychmiastowo. Moje córki uwielbiały ich smak w przypadku kropelek Viburcol i chętnie pozwalały je sobie zaaplikować, gdyż poprawa samopoczucia córek następowała po chwili od aplikacji. Kropelki są oparte na naturalnych składnikach, dzięki czemu są w zupełności bezpieczne dla dzieci. Moim zdaniem jest to kolejny dodatkowy plus Viburcolu.

ząbkowanie
Aby, ząbkowanie było bezbolesne.

Czopki przeciwbólowe – leki dostępne w aptece, które stosuje się w celach łagodzenia bólu, niepokoju, stanów zapalnych. W przypadku Marysi skorzystaliśmy z czopka, również Viburcol bo wszystkie inne rzeczy nie przynosiły skutku. Marysi idą już ostatnie zęby, więc w jej przypadku stosowanie leków jest ograniczone do minimum. Za to Zuzia przechodziła ząbkowanie bardzo boleśnie. Była niespokojna, przeraźliwie płakała z bólu i często było tak, że musiałam wysmarować jej dziąsła przed spaniem, podać kropelki, a potem w nocy zaaplikować jeszcze czopek, bo nic innego nie koiło jej płaczu.

W naszym przypadku najlepiej ponownie sprawdził się Viburcol. Na pewno będziemy do niego wracać w razie potrzeby. 

24 KOMENTARZE

  1. Nie mam jeszcze swoich dzieci, ale moje przyjaciółki właśnie mają czwórkę małych bobasów i ząbkowanie u każdego wygląda inaczej- ja mam nadzieję, że u mnie będzie po prostu DOBRZE. Pozdrowienia Aneczko!

  2. Ja miałam szczęście, bo nocnik i ząbki nigdy nie był u nas problemem. Jakoś tak się nam szczęśliwie trafiło.
    Ale żeby nie było, że się chwalę za bardzo to a to na innych płaszczyznach mieliśmy trudniej:)

  3. Stosujemy viburcol ale nie ma jakiejś super poprawy… Może tylko tyle że nieco lepiej zasypia ale noc to koszmar. Skórki od chleba faktycznie dają chwilowe zajęcie i ukojenie…zostaje to jakoś przetrwać.

  4. U nas na razie 8 ząbków, stosujemy polecony przez kogośtam Dentinox. Ale tylko w razie największej potrzeby. Póki co tylko dwa razy się przydał. Mam nadzieję, że reszta wyrżnie się bezobjawowo 😉

  5. U nas ostatnio pani dorktor sie przerazila jak zajzala do buzi i zobaczyla ze idzie 5 zebow na raz 😀 … nie pozostalo mi nic innego jak sie usmiechnac i powiedziec ze temat zebow jest u nas na tapecie non stop 🙂 . Mila niestety bardzo bolesnie to przechodzi a przy tym my jako rodzice rowniez i tez numerem jeden u nas okazal sie Viburcol. 🙂

  6. Ząbkowanie to faktycznie niełatwy temat. Moje dzieci przechodziły odmiennie. Starszakowi pomagała Camillia na bazie rumianku, ale generalnie nie było większych objawów, ani gorączki. Gwiazdkajuż trochę bardziej boleśnie, ale tez myślę, że dość lightowo i tylko raz podałam jej paracetamol. A tak ani wielkiego ślinienia, ani wielkiego wpychania rączek do buzi. A no i mnie gryzła. To był taki niestandardowy objaw. Na szczęśęscie nie podczas karmienia piersią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.