Z miłości do pasji, czyli jak pojechałam do Lubartowa z różowymi włosami i dlaczego skończyłam na lubelskich trampolinach!

//Z miłości do pasji, czyli jak pojechałam do Lubartowa z różowymi włosami i dlaczego skończyłam na lubelskich trampolinach!

Od dłuższego czasu marzyło mi się kameralne spotkanie w kobiecym gronie. Gdy dowiedziałam się o spotkaniu blogerek w Lubartowie działałam błyskawicznie. Zapisałam się, zwerbowałam moją blogową siostrę Agatę z Beztroska Mama i nie mogłam się doczekać, kiedy odbędzie się to spotkanie Z miłości do pasji. Jak było tym razem? Czy warto jest spotykać się w kamerlanym gronie? Czy kawa i robienie biżuterii to wystarczajace powody by weekend spędzić na lubelszczyźnie?

z miłości do pasji

Z miłości do pasji – organizacja

Organizatorki spotkania Z miłości do pasji w Lubartowie to dwie piękne, mądre i niesamowicie zorganizowane kobiety. Nie tylko blogerki, ale również mamy. Iwona z szarokolorowa.pl oraz Justyna z mamaolenki.com zorganizowały spotkanie blogerek. Spotkałyśmy się w malowniczej Lubelszczyźnie, dokładnie w Lubartowie  w restauracji W Bramie. Co prawda wpadliśmy z Panem Nieidealnym nieco spóźnieni (kwadrans studencki), ale szybka kawa i byłam w swoim żywiole, czytaj buzia mi się nie zamykała.

A może z pasji do jedzenia?

W Bramie spotkało się 14 osobowości. Kobiety, blogerki, żywioły. Kawa lała się tutaj hektolitrami, dobre humory nas nie opuszczały, a tematy do rozmów zdawały się nie mieć końca. Po jakimś czasie postanowiłyśmy coś przekasić i z czystym sumieniem mogę wam zarekomendować jedzenie w tym miejscu jako: smaczne, oryginalne i w dobrej cenie. Pierś z drobiu w sosie z mango po prostu była przepyszna. Inne blogerki, również zachwalały swoje dania, dlatego wybierajac się na spotkanie Z miłosci do pasji, możesz nieco zboczyć na temat i skończyć z miłości do jedzenia…

z miłości do pasji

Gwóźdź programu, czyli warsztaty z biżuterii

Ideą spotkania z Miłości do pasji, jest nie tylko zgromadzenie fanek blogowania, ale również spędzenie czasu kreatywnie. Dzięki Marcelinie z bloga mamikpisz.pl miałyśmy okazję nauczyć się robić bransoletki. Takie wiecie różne, różniaste,  słowem czego tylko dusza potrzebowała. Marcelina błyskawicznie wykonywała coraz to kolejne sploty bransoletek, a my starałyśmy się dzielnie dotrzymywać jej tempa. Jak się okazuje z różnym skutkiem… Mama Cukiereczki dawała radę i była moim pogotowiem ratunkowym w symetrycznym wywiązywaniu supełków. Koniec końców udało mi się zrobić cztery bransoletki, z czego dwie obowiązkowo w kolorze różu dla moich małych księżniczek. Jestem ogromna podziwu dla umiejętności Marceliny. Choć sama kocham biżuterię zdecydowanie wolę ją dostawać, niż samodzielnie wykonywać.

Uczestniczki spotkania Z Miłości do pasji

Dziewczyny okazały się przemiłe, przezabawne i po prostu równe. Mimo, że wcześniej znałam się wyłącznie z Agatą z Beztroska Mama i Anią z Mama Cukiereczki, to buzie nam się nie zamykały. W ogóle mój mąż to jest niezły numer. Powiedział, że jak Sylwia z Czerwone Usta stała bokiem, to z daleka myslał, że to ja… ci mężczyźni.

Iwona Piskała: www.szarokolorowa.pl
Justyna Nieczyporowska: http://mamaolenki.com 
Marcelina http://mamikpisze.pl
Ania http://mamacukiereczki.blogspot.com
Kasia http://www.poradymamykasi.pl –
Sylwia  http://makijazowyswiatsylvii.blogspot.com/
Ola http://www.malowaneoczy.pl
Gabi http://www.gabikobylak.pl
Ela https://radosckipiacausmiechem.blogspot.com
Aleksandra http://www.mamanawypasie.pl
Ania http://nieidealnaanna.com
Dominika https://www.dyedblonde.pl
Diana https://dajanalogist.pl
Asia http://www.asiawalczyk.pl

z miłości do pasji

Najważniejszy punkt spotkania, czyli pomoc dla chorej Bianki

Z miłości do pasji to nie tylko spotkanie blogerek, które chciały milo spędzić czas, to przede wszystkim piękna inicjatywa, w której pomaga się potrzebującym. W tej edycji  zbierałyśmy środki na Pomoc dla Bianki. Dziewczynka choruje na klątwę Ondyny CCHS i potrzebuje aż 500 000 złotych aby nie musiała wracać szybko do domu pod respirator. Za sprawą partnerów spotkania można było wylicytować szereg ciekawych rzeczy. Mi udało się m.in. wylicytować dwie płyty oraz torbę ekologiczną, która noszę codziennie na spacery z córkami. Udało nam się razem uzbierać 950 złotych.

Jeśli chcesz wspomóc naszą akcję, weź udział w licytacji dla Bianki.

Kliknij tutaj – Licytacje dla Bianki. Dzięki temu możesz pomóc, dobro wraca.

z miłości do pasji

Miły akcent na koniec

Partnerzy spotkania ufundowali dla uczestniczek Z miłości do pasji moc upominków. Byłam pozytywnie zaskoczona wielkością oraz jakością produktów. Książki, kosmetyki, gadżety do rękodzieła oraz akcesoria dla dzieci, słowem wszystko czego potrzebuje blogująca mama. Bardzo dziękuję organizatorkom, oraz sponsorom spotkania za możliwość uczestniczenia w spotkaniu blogerek w Lubartowie. Jestem pod ogromnym wrażeniem poziomu organizacyjnego. Szczególne uściski kieruję w stronę Iwony, który jak na prawdziwą gospodynię przystało,  zadbała o najmniejszy detal spotkania i otoczyła nas wszystkim niesamowitym wręcz ciepłem. Rekomenduję spotkanie z Miłości do Pasji jako warte uczestnictwa. I muszę wam powiedzieć, że po spotkaniu udałam się z mężem na trampoliny do Lublina, dzięki uprzejmości partnerów, za co jestem bardzo wdzięczna. Było to niesamowicie ekscytujące i męczące doświadczenie. Kto z was skakał na trampolinach?

z miłości do pasji
Zainteresuje cię jeszcze:

Dary losu ze spotkania Z miłości do pasji

Mój pierwszy raz… na szczęście nie bolał i był z miłości

________________________

Nieidealnaanna to blog, który opowiada o tym co w życiu najważniejsze, żeby być na bieżąco z nowymi tekstami koniecznie polub mój Nieidealny Facebookoraz zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie pokazuję moje życie od kuchni. Jeśli to zrobiłeś, wiedz że Nieidealnaanna w tym momencie szeroko się do Ciebie uśmiecha i robi przytulasa, na misia, a co! Psst… w sekrecie ci zdradzę, że na Facebooku opowiadam o wszystkim co w życiu ważne, a na Instagramie wrzucam zdjęcia mojej codzienności.

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

3 komentarze

  1. SzaroKolorowa Kwiecień 24, 2018 at 7:26 pm - Reply

    Dziękuję, że z nami byłaś❤ my jeszcze nie byliśmy na trampolinach, ale jak tylko Kacperek wydobrzeje po operacji koniecznie tam pojedziemy☺

    • Nieidealnaanna Maj 17, 2018 at 11:29 am - Reply

      To było świetne wydarzenie 🙂 Za rok mam nadzieję widzimy się znów 🙂

  2. Jola (Pixel Kolor) Kwiecień 25, 2018 at 2:20 pm - Reply

    Przydałoby mi się takie spotkanie. Wiesz, że teraz bardziej niż wcześniej. Można porozmawiać, zainspirować się, zapytać o zdanie, poradę.

Leave A Comment