Współczesny drwal – chłop jak dąb
i jaja jak żołędzie?

 Porobiło się. Wszystko nie tak jak trzeba. Jeszcze jakiś czas temu ogromną popularnością cieszyli się mężczyźni metroseksualni. Szczupli (wręcz wychudzeni chłopcy), w obcisłych rurkach, pięknie wymodelowanej fryzurze, cerze tak gładkiej jak pupcia niemowlaka z ilością kosmetyków na półce czterokrotnie większą niż porządnie zadbanej kobiety. Moda jak zawsze trwa krótko. Było ładne, gładkie i wycyckane, przyszło nowe włochate, zarośnięte, ale uwaga również zadbane. 

Trudne słowo do zapamiętania

Lumberseksualny to określenie przejęte jak to zazwyczaj ma miejsce z angielskiego. Zgodnie z definicją ze słownika powiemy tak o mężczyźnie bardzo męskim, podkreślającym swoją męskość gęstą brodą, roboczym strojem, potocznie określany również mianem współczesnego drwala. Darujmy sobie bardziej szczegółowa etymologię tego określenia i powiedzmy, że na potrzeby tego zjawiska będę posługiwała się określeniem drwal.