Urlop od bycia matką

Od kilku tygodni padam na pysk. Dosłownie padam ze zmęczenia. Zachciało mi się urlopu. Urlopu od bycia matką. To byłby prawdziwy hit. Urlop od wiecznego ogarniania. Wolne od sprzątania, gotowania, zabawy, tulenia i domyślania się co mała istota ma tak…