skupić się na sobie
STYL ŻYCIA

Chciałabym być jak Miss World, i żeby na świecie nie było głodu, wojen i panował pokój.

Chciałabym, aby na świecie nie było głodu, wojen i panował pokój. Trywialne? Niedojrzałe? Mało ambitne? Być może, ale od 10 roku życia, tymi słowami kończę codzienną, wieczorną modlitwę. Naiwnie wierzę w to, że moje modlitwa, moje czyny i działania mogą coś zmienić, przynajmniej w moim najbliższym otoczeniu.

Są dwie rzeczy w życiu, których nigdy nie odpuszczam: wieczornej modlitwy i demakijażu. Serio, w jakim stanie bym nie była nie zasnę dopóki nie zmyję “tapety” oraz, gdy nie porozmawiam chociaż krótką chwilkę z tym, który jest Wszystkim. Spokojnie, nie mam zamiaru robić jakiejkolwiek krucjaty i starać się przekonywać ciebie do praktykowania wiary, nawrócenia się czy czegoś w podobnym stylu. Jednak duchowość jest dla mnie codziennym elementem życia i teraz, gdy jestem na poście doktor Dąbrowskiej, to poszczenie ma dla mnie wymair, również duchowy. 

5 KOMENTARZY

  1. Widzę Aniu, że masz podobne rytuały wieczorne do moich. Ja swego M. gonię jeszcze na kolana i tak razem…
    Własnie wtedy gdy wiele rzeczy się wali i pali, zwłaszcza rzeczy na które, nie ma sie wpływu, najlepiej jest zaufać. Bo zamartwianie się nie da. Ja tak już raz odpuściłam, zaufałam i efekt był doś szybki
    A jak cholernie trudne są sprawy spadkowe to widzę podczas mediacji. Jedne z najtrudniejszych rozmów jakie przychodzi mi prowadzić…

  2. Pingback: Jak rzucić etat

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.