Sierra Burges jest przegrywem
KULTURA

Co łączy mnie z Sierrą Burges i dlaczego dobra reklama w social media robi całą robotę?

26 dni przed 30-stymi urodzinami, w sobotni wieczór postanowiłam znów poczuć się jak licealistka. Skuszona licznymi reklamami w social media uległam Netflixowi. Moje córki od 20.30 spały. Godzinę później dołączył do nich Pan Nieidealny. Koty leniwie zaległy obok mnie na kanapie i po chwili tworzyły jedną, słodką, czarną mruczącą kulkę. Niczym znak jing-jang, który stanowi nierozewalną całość. Po krótkim przewertowaniu “prasówki”: “Vogue Polska”, “Skarb” i kilka czasopism z branży blogowej postanowiłam zrobić coś ze swoim życiem.

Pijąc herbatkę z prądem nie mogłam zawalczyć o wymarzoną sylwetkę, w końcu po procentach nie powinno się ćwiczyć. Rozważałam pracę nad ebookiem, czytanie którejś z książek na nierównym stosie czytadeł do recenzji, rozrywki i nauki. Przez sekundę naszła mnie ochota na malowanie pastelami, ale przypomniałam sobie, że nie znoszę tego robić przy sztucznym świetle. Wertując w głowie znajomych, znajdujących się w tak samo dupnej sytuacji jak ja: (samotni w sobotni wieczór, który powinnien tętnić życiem) w końcu postanowiłam obejrzeć film. Szkoda, że zignorowałam fakt, że jest dozwolony do oglądania od 13 roku życia. “Sierra Burges jest przegrywem”, zgodnie z opisem producenta ten film jest komedią, szkoda tylko, że nieśmieszną. 

Co łączy mnie z Sierrą Burges?

Obydwie jesteśmy grube, błyskotliwe, zabawne i mamy masę kompleksów. Sierra wywodzi się z dobrej rodziny. Jej tata jest cenionym pisarzem, mama piękną filigranową blondynką z całą masą sukcesów zawodowych. Sierze nie jest łatwo dorastać w cieniu swoich rodziców. Kiedy dorzucimy do tego nadwagę, rude włosy i “specyficzny” typ urody nie jest trudno się domyśleć, że łatwe życie w liceum nie jest dla niej. Sierra Burges mimo nieprzeciętnej inteligencji czuje się dziwaczką, jest samotna i ma bardzo niską samoocenę. Nie wierzy w to, że może komuś się podobać, nie wierzy w swój niesamowity talent wokalny.

Sierra Burges jest przegrywem
Screenshot Sierra Burges jest przegrywem, a to jej “ciacho”.

Tak jak Sierra mam wiele marzeń, ale jeszcze więcej kompleksów. Piętno nadwagi oraz rodziny z której się wywodzę (dom pełen przemocy) powoduje, że bardzo często nie wierzę w siebie i mam ochotę zniknąć. Co prawda jestem od niej lepsza w sporcie, przynajmniej kiedyś byłam, jak trenowałam judo, ale co zabawne obydwie tak samo źle skaczemy przez płotki (teraz już wiecie, dlaczego tak bardzo wzbraniałam się przed AWF-em). Sierra nie wierzy w swój talent pisarski i wokalny, ja nie wierzę w swój talent plastyczny i oczywiście brakuje mi pewności siebie w rozwoju warsztatu pisarskiego. I na tym (na szczęście) kończą się nasze podobieństwa. 

Sama nie wiem, dlaczego zdecydowałam się na ten film

Bardzo często Wam mówię o tym, żeby szanować swój czas (ponieważ każdy z nas dysponuje taką samą jego ilością) i po prostu dobrze zarządzać sobą w danym czasie. Mogłam dziś zabrać moje zmęczone “zwłoki” wprost do wanny na domowe spa, pełne piany, kawowego peelingu i waniliowych świeczek. Popijałabym herbatę z cytrynówką z wesela mego przyjaciela i udawała, że się relaksuję. Mogłam malować paznokcie, coś poczytać lub poprzytulać się z mężem, albo dołączyć do całej rodziny i się porządnie wyspać. Mogłam, ale wybrałam film “Sierra Burges jest przegrywem” i wynudziłam się jak mopsik czekający na smakołyk, który nigdy mu nie spadnie podczas wigilijnej kolacji. Ten film to nuda, parodia i jedno wielkie rozczarowanie. 

Sierra Burges jest przegrywem, czy może pokolenie X?

Naprawdę rozumiem buzujące hormony, kompleksy na punkcie wyglądu, marzenie o byciu sławnym i bogatym. Jak ma się naście lat to priorytet. Do 30-stki “marzy” Ci się kariera, własne mieszkanie bez kredytu, mąż, dzieci, podróżowanie i nadal ta sława. W social media zdobycie popularności może okazać się łatwe. Jak wynika z filmu “Sierra Burges jest przegrywem” wystarczy być szczupłą, seksowną i ładną. Potem, gdy jesteś bliżej 40-stki robi się nieco trudniej, bo zaczynasz robić bilansy zysków i strat. Zaczynasz analizować ile do tej pory udało Ci się osiągnąć (czy w ogóle udalo Ci się coś osiągnąć?!).

Sierra Burges jest przegrywem
Sierra Burges jest przegrywem

W tym filmie pokazany jest brutalny świat nastolatków, w którym przyszło nam żyć obecnie. “Sierra Burges jest przegrywem” pokazuje, że social media potrafią wynieść nas na sam szczyt sławy lub bezlitośnie nas zniszczyć, bowiem Internet nie zapomina. Jako twórczyni internetowa miliard razy na sekundę zastanawiam się czy:

  1. Powinnam “to” opublikować?
  2. Czy moje treści są ciekawe?
  3.  Czy skoro jestem gruba mam prawo się wypowiadać?
  4. Czy te zdjęcia są dobre?
  5. Czy mój post dotrze do ludzi i będzie widoczny?
  6. Czy znów mnie zhejtują i czy dam radę się z tym zmierzyć?
  7. Czy nie zamknąć bloga i nie pójśc “do poważnej pracy”?
  8. czy to wszystko ma sens?
  9. Czy nie piszę oczywistych-oczywistości, które są nudne?

itd… a potem nadal piszę bloga. 

Jeśli tak jak ja jesteś przegrywem…

Obejrzyj ten film i sama oceń, czy warto było zmarnować 2 godziny swojego cennego czasu na nudę w stylu flaki z olejem, nuda, nic się nie dzieje, mija godzina i nadal nic, nuda. Serio? Nadal nic?! Dlaczego ja to włączyłam? Nienawidzę reklam na Instagramie i Facebooku. Nigdy więcej debilnych filmów dla nastolatek. Puenta jest następują: “Sierra Burges jest przegrywem” jak wskazuje tytuł filmu. Ale mamy happy end. Brzydkie kaczątko wyrywa najbardziej gorące “ciacho” w ogólniaku i jest pięknie. A ja zamiast jak człowiek iść spać do mojej śpiącej od 4 godzin rodziny, piszę dla Was tę recenzję, której pewnie i tak nikt nie przeczyta. Bo kultura moi Drodzy, słabo się klika, a szkoda. Lepiej pokazywać cycki, usta glonojada, umięśnione pośladki, lub dzieci i słodkie małe pieski. 

Jestem przegrywem czy lubisz czytać moje recenzje?

Sierra Burges jest przegrywem
Sierra Burges jest przegrywem, ale wszystko kończy się happy endem.

___________________________

Nieidealnaanna to blog, który opowiada o tym co w życiu najważniejsze, żeby być na bieżąco z nowymi tekstami koniecznie polub mój Nieidealny Facebook, oraz zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie pokazuję moje życie od kuchni. Jeśli to zrobiłeś, wiedz że Nieidealnaanna w tym momencie szeroko się do Ciebie uśmiecha i robi przytulasa, na misia, a co! A jeśli szukasz wsparcia dołącz do Grupy Nieidealnych, ale Szczęśliwych Kobiet.

10 KOMENTARZY

  1. Witaj 😉 jeśli następnym razem będziesz miała wolne 2 godzinki i będziesz szukała co by obejrzeć i nie żałować polecam film “Pan od muzyki”. Możesz mi wierzyć napewno nie powiesz że zmarnowałaś czas. Mnie ten film pochłonął bez reszty. Odkryłam go przypadkiem i wracam do niego przy każdej nadazajacej sie okazji 😉

  2. Ja bardzo lubię Twoje recenzje! Szkoda, że trafiłaś na coś niewartego uwagi… Niesmak pozostaje
    Ja już bardzo dawno oglądałam jakikolwiek film. A dobry to już w ogóle wieki temu… Jak mam chwilę między zaśnięciem Michalinki a moją godziną zero, to wolę obejrzeć ulubione kanały na YouTube 😀 Ok tam to jest sporo perełek 😀

  3. Na pewno przyciągnął Cię chwytliwy tytuł. Raczej też tego filmu nie obejrzę, ale raczej nie pod wpływem Twojej recenzji, bo oglądam coś naprawdę rzadko, nie zawsze jest czas i częściej wybieram…sen 😀 Nie raz zasypiałam na różnych filmach czy nad ksiązkami więc lepiej iśc do łóżka. Też uważam się za przegrywa ale w tych dziedzinach, w których społeczenstwo wymaga od nas sukcesu. Choć parę rzeczy mi się udały ale wiele leży i kwiczy mimo prób dążenia do zmiany. Możliwe, że z tego nie wyjdę, bo zblizam się do 40-stki. Za to przed nastolatką stoi więcej możliwości. Ale trzeba mówić prawdę, życie nie jest łatwe, nie zawsze daje nam co chcemy (choć zazwyczaj daje coś innego co też jesyt ok) świat social media tym bardziej. Tym bardziej można czuć się przegrywem bo chcąc czy nie jednak się do innych porównujemy. Internet to nie tylko porównywarka cen ale i ludzi. Nie uważam jednak Aniu, że jesteś przegrywem o czym świadczy m.in. wyjście na swoje z rodziny dysfunkcyjnej. Choć też się zastanawiam czy tak jak ty nie przestać przyznawać się do swoich słabości i dla zdobycia większego zaintetesowania grać mega silną babę.

    • Odnośnie zmęczenie i zsypiania rozumiem, choć przy dlugotrwałej pracy intelktualnej, która w moim przyapdku często wiąże się z dużymi emocjami, nie mogę ze zmęczenia aż zasną c Dorota 🙂 Więć czasem film jest jedynym spoosbem, na zmęczenie się, oderwanie myśli i zasnięciem wlaśnie 🙂 A co do tego wątku o graniu kogoś kim nie jesteś. nie, odradzam citę drogę. Warto anprawdę być sobą, robić to co się lubi. Chodzi tylko o to, by znaleźć miejsce, gdzie są skupieni ludzie podobni do nas. Aby mogli poznać naszą twórczość. tego ci właśnie życzę.

  4. Szkoda, że filmy skierowane dla nastolatków tak często poruszają ważne problemy, jednak w płytki sposób lub dając bardzo nierealistyczne i uproszczone rozwiązania. Wkurza mnie to. Bo późneij dzieciaki dostają taki właśnie przekaż jak piszesz.
    A ja lubię Twoje recenzje 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.