Share Week 2018 – czyli kogo czytam prywatnie?

//Share Week 2018 – czyli kogo czytam prywatnie?

Share Week 2018 – czyli kogo czytam prywatnie?

Share Week to taka blogerska akcja, w której twórcy internetowi polecają innych twórców. Jest to inicjatywa stworzona przez Andrzeja Tucholskiego, kilka lat temu. O tym kogo polecałam w Share weeku w 2017 roku, możesz przeczytać w artykule Dlaczego blogerów czytają tylko inni blogerzy? Akcja trwa od 19 marca do 8 kwietnia i co ważne, samo polecenie swoich ulubionych blogerów na blogu nic nie da. Trzeba jeszcze wypełnić formularz w kwestionariuszu na stronie Andrzeja Tucholskiego.

2018 należy do Nieidealnych, ale Cudownych Kobiet

Mój osobisty Share Week zdecydowanie należy do kobiet. Każda z moich faworytek jest inna. Nie są to kobiety idealne, tuzinkowe, obok których można przejść obojętnie. Natomiast wszystkie moje faworytki są inteligentne, wyraziste i są sobą. Rzecz przeze mnie bardzo ceniona szczególnie w obecnych czasach, gdzie media dyktują nam jak mamy wyglądać, żyć i nawet oddychać. Nie przedłużając zachęcam Was do odwiedzenia blogów moich share weekowych kandydatek.

Monika Dudzik z Moja Sztukoteka

Monikę postanowiłam nominować drugi raz, ponieważ uważam, że w poprzednim roku zrobiła ogromny progres. Przez te kilka lat blogowania udało mi się poznać autorkę bloga Moja Sztukoteka nieco bliżej i wiem, ile radości i satysfakcji daje jej pisanie i tworzenie w ogóle. Monika nie ogranicza się wyłącznie do prowadzenia bloga. Ma przede wszystkim znakomity warsztat pisarski (którego ogromnie jej zazdroszczę, ale to wszystko w granicach naszej kobiecej przyjaźni). Jest to jeden z nielicznych blogów, który czytam od dechy do dechy zawsze. Lubię sobie poczekać, aż mi się nazbiera kilka wpisów u Moniki, zaparzyć sobie herbatę i poczytać co też dla mnie ciekawego przygotowała. Napisałam dla mnie? Tak właśnie czuję się na blogu Moja Sztukoteka, jak u siebie w domu. Monika Dudzik jest znakomitą obserwatorką społeczeństwa. Jej teksty podszyte ironią, czasem gęstym sarkazmem obnażają bezlitośnie prawdę, o tym jacy jako ludzie jesteśmy. Blog Moniki zmusza do refleksji i jest moim największym źródłem inspiracji. Jak Monia poleca coś do czytania, oglądania lub jedzenia – kupuję to w ciemno. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Kocham jej wyrazistość, lekkie pióro, niebanalność, oraz fakt, że zawsze, ale to zawsze jest sobą. Do tego wszystkiego Monia zna się na rękodziele i jest stuprocentową, artystyczną duszą.

Dorota Strzelecka z Dorota Strzelecka Bezrobotna Bez wymówek.

Dorotę również znam osobiście, ale nie myślcie sobie, że w moim przypadku kontakty prywatne rzutują na nominowane osoby. Dorota jest niesamowitą kobietą, pracowitą, zorganizowaną, oraz niezwykle wszechstronną. Mam nadzieję, że Dorota wybaczy mi to porównanie, ale polecając w tym roku Dorotę Strzelecką, przychodzi mi na myśl „kobieta pracująca, która żadnej pracy się nie boi”.  Mam wrażenie, że rok 2018 będzie dla Doroty rokiem przełomowym. Dorota prywatnie jest żoną oraz mamą mieszkającą w Hiszpanii. Od dłuższego czasu prowadzi bloga o Maroku – Kropla Arganu, dzięki któremu nasze drogi się skrzyżowały. Nowy blog Doroty bardzo ciężko opisać kilkoma słowami ponieważ jest o wszystkim, co dla Doroty najważniejsze. Jestem szczerze podekscytowana tym, że Dorota w końcu zaryzykowała i postanowiła być sobą, ale wiesz tak w stu procentach bez żadnych kompromisów. Stale obserwuję jak autorka bloga Dorota Strzelecka Bezrobotna Bez wymówek codziennie się rozwija. Jej cechą charakterystyczną jest to, że pisze bardzo długie, szczere i wartościowe komentarze. To samo odnajdziesz w jej wpisach, Dorota bardzo wyczerpująco opisuje kwestie, które ją interesują. Prowadzi ciekawe i inspirujące livy, oraz robi tak wiele innych rzeczy, że nie pozostaje Ci nic innego jak zajrzeć na jej bloga, którego szczerze polecam.

Anna Ługowska-Tabaj z Tabayka

Ania Ługowska-Tabaj jest dla mnie odkryciem minionego roku. Powiem krótko i bardzo szczerze: Ania ma wszystko to co powinien mieć dobry bloger. Ma za sobą bagaż doświadczeń, jest ciepła, inteligenta, a do tego wszystkiego potrafi tak władać słowem pisanym, że z powodu amplitudy emocji czasem muszę się zatrzymać, wziąć oddech i wrócić na spokojnie do czytania. Tabayka to blog opowiadający o tym, że „życie nie jest bajką, ale może nią być” jak mówi sama Ania. Choć nie znam Ani osobiście, czytając jej bloga wiem, że postrzegamy świat bardzo podobnie. Każda z nas ma swoją trudną historię, ale to co nas łączy to miłość do życia. Chęć kochania i bycia kochaną, oraz cieszenia się codziennymi, ulotnymi chwilami Tu i Teraz. Gdybym była zawistna napisałabym, że blog Ani to dla mnie konkurencja, bo naprawdę jest świetny. Jestem sobą i dlatego napiszę Wam, że pędźcie czytać bloga Ani, bo jest r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y. Tabayka jest piękna, wzruszająca, ciepła, zabawna, nieprzewidywalna i bardzo życiowa. Czy muszę dodawać coś więcej?

P.S Jest jeszcze jeden blog na który, chcę zwrócić Waszą uwagę. Niestety zasady są bezlitosne i mogę zagłosować na wyłącznie trzy blogi. Ale moją osobistą blogową perełką jest Agata z Beztroska Mama. Z duża przyjemnością obserwuję jej zaangażowanie w rozwój bloga. Szczególnie polecam Wam jej tekst o tym jak przygotować psa na narodziny dziecka, oraz czy nieposiadanie dzieci to egoizm?

Powiem wam szczerze, że jestem ogromnie zaskoczona tegorocznymi nominacjami w Share Weeku. Nie chodzi o to, że zgrywam się na skromnisię, ale poprzedni rok był tak płodny w nowe blogowe osobistości, że wydaje mi się, iż ja nic elektryzującego nie wniosłam do obecnej blogosfery.
Mimo wszystko bardzo dziękuję za miłe i ciepłe słowa – to mobilizuje do jeszcze większej pracy i bycia lepszą. Dajcie proszę znać w komentarzach, czy znacie moje ukochane blogi? Kogo Wy czytacie i polecacie w tym roku?

By |2018-03-22T21:09:23+00:00Marzec 22nd, 2018|Categories: BLOGOWE ABC|0 Comments

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

Leave A Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.