Promyk słońca Katarzyna Michalak, czy warto przeczytać?

//Promyk słońca Katarzyna Michalak, czy warto przeczytać?

„Promyk słońca” Katarzyna Michalak – czy warto przeczytać?

„Promyk słońca” Katarzyna Michalak, to kolejna cześć powieści najbardziej poczytnej polskiej autorki. Jest to kontynuacja losów bohaterów, których można było poznać w „Gwiazdce z nieba”. Tym razem Katarzyna Michalak zabiera nas na mazurską wieś. Autorka udowadnia, że Mazury, z pozoru spokojne i przyjazne kryją masę tajemnic. Losy trójki przyjaciół wydają się być splatane na wieki. W „Promyku słońca” Katarzyny Michalak nie zabrakło wątku miłosnego, nasyconego dużą dawką erotyzmu.  „Promyk słońca” z pozoru ma być kolejną, ciepłą i kobiecą powieścią na długie, jeszcze zimowe wieczory. Okazuje się, że książkę czyta się błyskawicznie, zaledwie dwa wieczory wystarczają, by Katarzyna Michalak przeniosła nas na mazurską wieś, gdzie od zwrotów akcji może nam nieco zakręcić się w głowie.

Promyk Słońca Katarzyny Michalak dla kogo?

W moich recenzjach nigdy nie zdradzam szczegółów fabuły. Tym razem będzie dokładnie tak samo. „Promyk słońca” Katarzyny Michalak to książka, którą czyta się błyskawicznie. Może was zaskoczę, ale nie jestem szczególną fanką tej autorki, ale znam jej niemal wszystkie książki. Paradoks? Nie, jeśli odpowiem wam, że na co dzień lubuję się literaturze klasycznej, gatunku z pogranicza thrilleru, kryminału czy powieści psychologicznej. Ale, na początku pierwszej ciąży odkryłam książki Katarzyny Michalak i tak przepadłam… Jest to typ książek, które są lekkie, czyta się je błyskawicznie i pełnią doskonale swoją rolę, w moim odczuciu relaksacyjną. Od kiedy jestem mamą, moje życie zwiększyło obroty jakieś tysiąc razy. Po całym dniu z dziewczynkami, pracy z blogiem i obecności w social media, wieczorem mam ochotę się „odmóżdżyć”. Dlatego z przyjemnością sięgam po książki Katarzyny Michalak, w tym „Promyk słońca”, który czyta się ekspresowo. Każda kobieta, która lubi się oderwać w typowo kobiecym czytadle, gdzie zwroty akcji są zwarte, romanse gorące, amplituda emocji zmienna jak nastrój dojrzewającej nastolatki znajdzie tutaj coś dla siebie.

Promyk słońca Katarzyna Michalak, kto ma unikać tej książki?

Na ogół książki Katarzyny Michalak czytają kobiety. „Promyk słońca” tej autorki to zdecydowanie literatura kobieca, której nie polecam mężczyznom. Kobiety, które nie lubią lekkich, momentami przerysowanych i banalnych historii powinny „Promyk słońca” Katarzyny Michalak omijać szerokim łukiem. W moim osobistym gronie, mam ogromne fanki tej pisarki, pozdrawiam w tym miejscu moją przyjaciółkę Ulę i mamę mojego męża. Ale mam również rzeszę znajomych, które tego typu książki nie interesują. Słowem bliżej im do Katarzyny Pużyńskiej niż Katarzyny Michalak i aj to absolutnie rozumiem. „Promyk słońca” Katarzyna Michalak nie jest książką dla każdego. Chcę zwrócić uwagę na to, że niektórym osobom sposób budowania napięcia w tej książce może nie odpowiadać. Część z Was może uznać, że losy bohaterów są zbyt zawiłe, że życie nie pisze, aż tak drastycznych scenariuszów, a los nie bywa tak bardzo naiwny…

promyk słońca katarzyna michalak

Promyk słońca Katarzyny Michalak moja ocena

„Promyk słońca” Katarzyny Michalak to książka, którą chciało otrzymać na Dzień Kobiet wiele moich dobrych koleżanek. Uspokoję Was, że druga cześć powieści o losach Nataniela, Marty i Siergieja Sodarowa jest tak samo dobra, jak pierwsza. Kobiety, które tak jak ja lubią się odprężyć przy czymś lekkim i nieskomplikowanym an pewno będą zadowolone. „Promyk słońca” Katarzyny Michalak to książka, którą mogę polecić kobiecym i romantycznym kobietom, idealistkom, oraz wszystkim fankom romansów. „Promyk słońca” Katarzyny Michalak nada się idealnie na prezent dla mamy lub teściowej, akurat wiem to z pierwszego źródła. „Promyk słońca” Katarzyny Michalak warto podsunąć koleżance, która jest molem książkowym, ale jest w ciąży i potrzebuje prostej lektury, której czytanie będzie przyjemnością. Pytanie do Was: lubicie książki Katarzyny Michalak? Czytacie, polecacie, czy unikacie może jak ognia?

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

Leave A Comment