STYL ŻYCIA

TOP 9 wpisów Nieidealnej Anny w 2018 roku. Sprawdź, czy twój ulubiony tekst znalazł się w zestawieniu

Gdybym miała przygotować tegoroczne podsumowanie mojego życia, również blogowego, to musiałabym chyba sporządzić kilka osobnych list o wdzięcznych tytułach: 100 książek których nie przeczytałam, 50 filmów których nie udało mi się obejrzeć, 30 kilogramów których nie udało mi się zrzucić. Ale czy jest sens się dołować? Oczywiście że nie! Grunt, że moja książka “Nieidealnik. Sztuka szczęśliwego życia” naprawde powstaje. Prędzej czy później będzie do kupienia, a to że w 2019 jest już naprawdę kwestią drugorzędną. Dzisiejszym podsumowaniem chcę Wam podziękować za kolejny rok regularnego czytania bloga. Jeszcze żeby suma unikalnych użytkowników w skali roku odpowiadała miesięcznym statystykom, to dopiero byłaby magia.

Numer 1 Jak skutecznie wykastrować faceta?

Statystyki są bezwzględne, moje drogie. Niby jesteśmy nieidealne, niby chcemy być szczęśliwe, a okazuje się że najczęściej czytanym i wyszukiwanym w Google tekstem z mojego bloga był ten o mentalnej kastracji mężczyzny. Szczerze mówiąc zaskoczyłyście mnie… Muszę się zastanowić czy planowanie strategii na 2019 nie oprzeć o te statystyki, jak sądzicie?

Numer 2 Za zamkniętymi drzwiami

Tekst, który powstał w ramach kampanii społecznej “Za zamkniętymi drzwiami” traktujący o przemocy na kobietach  w ich domowym zaciszu. Coś czego napisanie wisiało na włosku. Tekst machnięty na kolanie, który stał się fcebookowym viralem i całkowicie pozbawił mnie złudzeń. Oberwało mi się za to, że powiedziałam wprost o tym, że mój ojciec był tyranem i katem naszej rodziny. Ten wpis uruchomił ogromną maszynę. Dostałam setki maile, masę prywatnych wiaodmości od Was, kobiet które przemocy doświadczyły, uciekły, odważyły się zawalczyć o swoje. Cieszę się, że ten wpis zdobył tak dużą popularność. Dzięki  temu wiem, że to co robię ma naprawdę sens.

Numer 3 Do czego jest potrzebny mężczyzna?

Luźne przemyślenia internautek w jednej z facebookowych grup. W życiu by mi nie przyszło do głowy, że nabijanie się ze swojego faceta w necie, może mieć taką skalę. Nie chciałabym, aby mój mąż pisał gdzieś na fejsie, że potrzebuje mnie wyłącznie do seksu i gotowania. Dno.

Numer 4 Jak wspierać kobietę w połogu?

Mój ogromny sukces. Tekst, który napisałam w ramach blogerskiej akcj “Kocham szanuję”. Opisałam bardzo skrupulatnie własne doświadczenia z połogu. Mój mąż był dla mnie ogromnym wsparciem. Ten artykuł wyzwolił w Was wiele emocji. Dziekuję za Wasze zaangażowanie, historie i wsparcie. Po tym wpisie postanowiłam stworzyć infografikę o odwiedzinach kobiety w połogu, która również cieszyła się dużą popularnością na Facebooku.

Numer 5 Diagnoza Hashimoto, czytaj masz przejebane 

Jeden z najczęściej odświeżanych i przypominanych przeze mnie artykułów. Wpis, który sprowokował do rozmowy o maskach Hashimoto.  Tekst, który kilkukrotnie stał się viralem w social mediach. Doczekał się wielu przedruków i cytowań. Pamiętam jak pisałam go jedną ręką z Zuzią na piersi. Uroki macierzyństwa i posiadania HNB w domu.

Numer 6 Turbo spalanie Ewy Chodakowskiej

Wpis, który co roku cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Tutaj widać ruch z wyszukiwarek. Kobiety chcą znać opinie o tym treningu od osób, które to ćwiczyły. Od stycznia wracam do ćwiczeń z Ewą. Mam nadzieję, że uda mi się Was zachęcić do poworotu do formy?

Numer 7 Kobieta mnie bije – wstydliwy problem wielu mężczyzn

Jeden ze starszych artykułów, również jako element blogerskiej inicjatywy “Ala i Antek czują tak samo”, mówiącej o dyskryminacji mężczyzn. Miło mi, że mój głos w ważnych kwestiach społecznych cieszy się Waszym uznaniem. To mi pokazuje, że dobrze jest robić coś z serca i angażować się w niszowe projekty, całkowicie bezpłatne, ale cholernie istotne i bliskie memu sercu.

Numer 8 Czemu jestem gruba? Pozwój, że Ci wytłumaczę

Pierwszy kwartał tego roku to moje podejście do odchudzania. Praca z psychodietetykiem. Zawieszona na skutek nagłej śmierci ojca i problemów osobistych. Temat rzeka, powraca jak bumerang. Znów będę na redukcji, znów od stycznia. Tym razem wierzę, że się uda.

Numer 9 Żałoba jak sobie z nią radzić?

O żałobie chciałam napisac z prostej potrzeby serca. Nie zakładałam, że ten tekst tak bardzo będzie dla Was ważny i potrzebny. To najdłuższy wpis w historii bloga. Bardzo osobisty, konkretny, ukazujący różne perspektywy. Wysyłam go każdemu, kto stracił bliską osobę i czuje się zagubiony. Dziękuję, że doceniacie moją pracę i fakt, iż nie ma dla mnie tematów tabu.

Mój blog powstał we wrześniu 2013 roku. Rok po śmierci Mamy, zapragnęłam dzielić się swoimi przemyśleniami z innymi. W czasie ciąż i w pierwszym roku życia córek,moje działania były mocno ograniczone. Średnio sto razy w tygodniu mam ochotę usunąć bloga, skasować konto na Facebooku i Instagramie. Bardzo często łapię doły i wymagam od siebie więcej i więcej zapominając ile udało mi się już osiągnąć. Rok temu w grudniu czytało mnie miesiecznie 2500 osób, a na Facebooku śledziło 1000 osób. Rozumiecie, po 4 latach blogowania miałam tak “marne wyniki”. Dziś na Fejsie mam Was prawie 10 000. Moje posty potrafią dotrzeć nawet do 60 000 osób w ciagu 7 dni. W zamkniętej grupie jest nas 1300 Nieidealnych, ale Szczęśliwych Kobiet. Moje Instastories ogląda 300 osób dziennie, a na blogu? Jest Was tutaj średnio 20 000 w miesiżcu, a bywało nawet 40 000! Instagram liczy ponad dwa tysiące osób i w kolejnym roku mam zamiar rozwinąć go do okrągłej dziesiątki.
W styczniu koncentruje się na kończeniu pisania mojej pierwszej książki “Nieidealnik. Sztuka szczęśliwego życia”. Mam nadzieję, że tym razem nic nie będzie mnie od tego odciągać. Dajcie mi koniecznie znać, który wpis z tego zestawienia jest Waszym ulubionym i dlaczego? Dziekuję za to, że jesteście ze mną mimo tego, że jestem nieidealna.

 

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.