PYSZNE!

Placki z selera i ziemniaków – zrobisz je w piekarniku w mgnieniu oka!

Pomóż dla Nieidealnejanny i zagłosuj na mnie!  Dziś do 23:00 trwa finał! 🙂

Tylko dziś do 23;00 (13.01.2019r.) możesz oddać na mnie swój głos w kulinarnych pojedynkach blogerów. Wystarczy, że klikniesz w link poniżej i za pomocą “reakcji SUPER SERDUSZKO” (a nie tradycyjnego lajka/kciuka) zagłosujesz na placki z selera w piekarniku. O co w tym wszystkim chodzi? Jest to konkurs realizowany w ramach kampanii społecznej propagującej spożywanie polskich warzyw i owoców. To już FINAŁ  i dzięki Wam moi nieidealnie Idealni Czytelnicy, przeszłam dalej. Nagroda główna to aparat plus obiektyw, dzięki ktoremu moglabym tworzyć jeszcze piękniejsze zdjęcia na bloga.

O taką rekację chodzi – nie komentarz tylko rekacja sercem

A tutaj trzeba kliknąć w ten post by zagłosować
⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️

Placki z selera z piekarnika

Nie tylko dzieci uwielbiają wszelkiego rodzaju placki. W tym daniu główne skrzypce należą do selera. Korzeń selera nadaje plackom delikatnego, lekko słodkawego smaku, który powoduje, że placki stają się chrupiące i znikają w mgnieniu oka. Jest to zdrowsza wersja klasycznych placków ziemniaczanych, do których wykonania nie potrzebujemy patelni i tłuszczu.

Składniki placki z selera:

  • 3 małe ziemniaki
  • 1 średni seler
  • Garść starkowanego pora
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki
  • Sól i pieprz

Wykonanie placków z selera:

Ziemniaki i seler obieramy. Ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy drobno posiekany por i jajko. Następnie dodajemy mąkę. Masę doprawiamy solą oraz pieprzem i dokładnie mieszamy. Na blasze wyłożonej pergaminem formujemy placki, zachowując między nimi odstępy. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C przez 25-30 minut. Podajemy z kwaśną śmietaną, posypane natką pietruszki.

Jestem ciekawa, czy robiliście kiedyś placki z selera w piekarniku? Jakie są Wasze ulubione placki?

Bardzo dziękuję za Wasze zaangażowanie i pomoc. :):*

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.