Cześć! Mam na imię Ania i daję przyzwolnie na bycie nieidealną. Motywuję kobiety do życia według własnych zasad, a nie według oczekiwań innych. Udowadniam, że nie musisz być IDEALNA, aby być SZCZĘŚLIWA. Wspieram osoby poobijane życiem. Udowadniam, że z nawet najgorszych doświadczeń da się wynieść coś DOBREGO. Nie muszę używać filtrów, aby czuć się ze sobą dobrze. Mimo, że kocham kolor różowy, na świat patrzę w odcieniach szarości. Biore życie takie jakie jest. Wzruszam, popycham do działania, nie unikam tematów tabu. Jestem wszędzie tam, gdzie ktoś potrzebuje wsparcia i zrozumienia.

Co mnie wyróżnia na tle innych?

Czytając bloga lub rozmawiając ze mną na żywo masz wrażenie, że się zanmy od lat? Nic dziwnego, moją misją jest mówienie wprost o emocjach, przeżyciach, bez ugładzania i uważania na to jest “poprawne politycznie”. Z urodzenia Białostoczanka, z wyburu Warszawianka, osiadła na stałe w Pruszkowie. Nieidealnaanna to blog oosbisty z elementami lifestylu, parentingu, kultury i innych dziedzin życia, które uznaje za inspirujące. Nie lubię ograniczeń, nie podążam ślepo za tłumem. Od samego początku zależało mi na tym, byś na blogu i moich kanałach social media, czuła się swobodnie. Tak jakbyśmy były koleżankami, popijącymi ulubioną kawę na pogaduchach.

Co zyskujesz czytając Nieidealnąannę?

Gwarantuję amplitudę emocji. Przypominam o tym, co w życiu najważniejsze. Nakłaniam do życia wolniej, uważniej, na własnych zasadach. Nie uważam, że empatia “to taka zupa z Azji”. Do bloga i Czytelniczek podchodzę tak, jak sama chciałabym być traktowana: z szacunkiem, z wyrozumiałością i sercem. Niezwykła emocjonalność jest moją cechą charakterystyczną. To wszystko powoduje, że albo się we mnie zakochasz i zostaniesz na dłużej, ale odejdziesz w niepamięć. Nie ma szans byś przeszła obok mnie obojętnie.

Kim są moje Czytelniczki?

Blog czytają kobiety, z poczuciem humoru, sercem na dłoni i nieprzecietną inteligencją. Wiadomo, ciągnie swój do swego. Jestem niesamowice dumna z każdej Czytelniczki i jej zaangażowania, które dodaje mi energii do działania. Nie ma sensu dłużej się przechwalać. Zrób sobie ulubioną kawę i zacznij czytać bloga. Od tego przecież tutaj jestem.