Znacie to uczucie, gdy na przypadkowych zakupach w dyskoncie udaje wam się upolować prawdziwą okazję? Swoją drogą Blogierka natchnęła mnie dzisiaj pisząc o dyskontach właśnie, by odkopać tę recenzję i polecić wam ją na weekend. Jakiś rok temu odwiedzając teściową wybrałam się do Biedronki po tulipany, żeby nie iść w gości z pustą ręką. Szczęśliwy traf chciał, że wtedy w sklepie były jakieś super promocje na książki i wydajać niespełna 20 złotych stałam się właścicielką trzech książkowych pozycji. Natknąwszy się na okładkę przedstawiającą jeden z obrazów mojej ulubionej malarki Tamary Łempickiej oczy zaświeciły mi się podekscytowania. I tak właśnie stałam się szczęśliwą posiadaczką kolejnej pozycji w domowej biblioteczce. Książka “Ostatni Akt” Ellis Avery opowiada historię romansu malarki z muzą, znaną bliżej znawcom sztuki jako Boska Rafaela.

Pełna rozterek

Sięgając po tą historię miałam lekkie obawy. Nazwisko autorki nic mi nie mówiło i nie chciałam się gorzko rozczarować. Jako, że Tamara Łempicka jest moją idolką zarówno pod względem sztuki jak i życiorysu z wypiekami na twarzy oddałam się lekturze. I wiecie co wam powiem? Książka jest naprawdę świetnie zrealizowana. Autorka wykonała kawał dobrej roboty, ponieważ dotarła do biografii i żródeł opowiadających fakty z życia Tamary.

Dla kogo?

Komu spodoba się powieść? Przede wszystkim fanom Paryża, tego z lat 20tych. Czytając kolejne strony historii dajemy się przenieść w minioną epokę, gdzie półświatek artystyczny znalazł schronienie w dobie kryzysu. Lekkie pióro oraz rzetelne opisy miasta stanowią mocną stronę książki, która czyta się w mgnieniu oka. Po drugie wszyscy fani sztuki i mody znajdą tu również coś dla siebie. W końcu pojawiają się tu biograficzne treści z życia samej Tamary Łempickiej, które wierzcie mi było równie barwne jak kolorystyka zawarta na jej płótnach. Osoby, które lubią historie podbarwione erotyzmem w wysublimowanym smaku na pewno z przyjemnością oddadzą się tej historii.

O czym jest powieść?

Fabuła książki toczy się wokół romansu ekscentrycznej malarki ze swoją muzą niejaką Rafaelą. Fakty historyczne mieszają się tu z barwną fikcją literacką. Pogłębione studium związku dwóch kobiet różniących się od siebie jak ogień i woda stanowi nowe spojrzenie na sztukę kochania w kobiecym wydaniu. Jak to możliwe, by krągła, prosta, rumiana dziewczyna z prowincji zdobyła serce i ciało zamożnej malarki? Czy w historii tych dwóch kobiet chodzi o zwykłą namiętność, czy może między nimi zrodziło się prawdziwe uczucie miłości?

O miłości kobiet dla kobiet

“Ostatni akt” to historia pełna namiętności widzianej oczami kobiety. To również opowieść o pragnieniu bycia akceptowanym i kochanym mimo wszystko. Piękne opisy artystycznej Francji. Wnikliwa analiza rzemiosła malarskiego, oraz dużo elektryzujących informacji o świecie tamtejszej śmietanki towarzyskiej czynią książkę lekką i bardzo wciągającą.

Mimo, że “Ostatni akt” czytałam przebywając na zeszłorocznym urlopie właśnie teraz u schyłku jesieni pragnę wam polecić tę pozycję. Historia posiada w sobie zarówno interesujące fakty z życia Tamary Łempickiej. Odpowiada na wiele pytań związanych ze sztuką i kulturą. Między innymi pozwala zrozumieć czym dla artysty są emocje i jaką cenę płaci się za prawdziwe uczucie. Miłość i zmysłowość, subtelnym kobiecym okiem to coś tak pięknego i estetycznego jak prace Tamary. Książka, którą określiłabym mianem “apetycznej”, gdyż konsumuje się kawałeczek po kawałeczku, delektując znakomitym wyczuciem gustu i smaku. Polecam dla wszystkich, którym podobają się niebanalne historie.

tamara-lempicka-27.jpg

*****

“Maluje się tylko po to, aby oszukać oczy.”

– Michał Anioł