Wiem, że o organizacji czasu zostało już powiedziane wszystko. Spokojnie nie mam zamiaru być drugą Panią Swojego Czasu, bo Ola naprawdę jest niezastąpiona. Dziś przychodzę z propozycją wprowadzenia do swojego życia 3 małych zmian, które przybliżą cię do większej swiadomości siebie i tego jak dysponujesz swoim czasem każdeg dnia. Nie odkryję Ameryki mówiąć, że każda z nas ma tyle samo czasu. Ale jak kto?! Pomyslisz sobie oburzona, przecież ja mam małe dziecko, psa, firmę, kota, fitness i obowiązki domowe. Na pewno mam mniej czasu niż Mariolka spod piątki, która ma nianię, pomoc domową i więcej pieniędzy! Spokojnie, jak już wypuścisz ciśnienie z głowy i zluzujesz nieco gumnkę w gaciach, uświadom sobie raz na zawsze: wszyscy mamy tyle samo czasu. Dokladnie jest to 168 godzin tygodniowo. Tylko od cebie zależy jak je wykorzystasz i wierz mi, że nie jest to kolejny pusty frazes, są to po prostu fakty. 

https://www.instagram.com/p/Bm5XUCxlgYF/?hl=pl&taken-by=nieidealnaanna

168 godzin tygodniowo – tyle masz realnie czasu

Od razu zaproszę cię na Facebook do Grupa Nieidealnych, ale Szczęśliwych Kobiet, bo tam masz szansę dołączyć do naszego DARMOWEGO wyzwania o organizacji czasu. Na szczęście jak się zmobilizujesz to nadgonisz temat i od jutra będziesz z nami pracowała dalej nad tym by lepiej planować swój czas. Jak to zrobić? Po pierwsze musisz zmienić swoje myślenie o czasie, organizacji i planowaniu. 

organizować swój czas

Naucz się organizować swój czas.

Wywalamy z głowy następujace rzeczy:

 nie mam na nic czasu
 nie potrafię się zorganizować
 odkładam najważniejsze rzeczy na później
 czas przecieka mi przez palce
  nie robie w ciągu dnia nic ważnego

Świadomie kontroluję swój czas i to co z nim robię naprawdę

Druga kwestia, którą warto zrobić, zanim staniesz się mistrzynią zarządzania sobą w czasie, to nastawienie się na pracę i wywalenie pesymizmu, ktory cię blokuje. Koniec marudzenia, wymówek i marnotrawienia czasu.

Zacznij od poztywnego nastawienia:

1. Mam tyle samo czasu co inni.
2. Dysponuję 168 godzinami w tygodniu.
3. Moja doba ma 24 godziny i tyle powinna mieć.
4. Nie ilość, a jakość jest najważniejsza.
5. Mój czas – to zasób/potencjał, który chcę wykorzystać jak najlepiej. Skupaim się na tych 168 godzianch 7 dni w tygodniu i zrobię wszystko by wykorzystać je jak najlepiej.

@paniswojegoczasu zachęca #ruszswoje4litery i my dokładamy naszą cegiełkę. W ciagu 30 lat swojego życia nosiłam ubrania w rozmiarze od 36 do 44 (teraz). 13 lat trenowałam judo. Dzień przed pierwszym porodem byłam na siłowni. Dzień przed drugim porodem zrobiłam 10 km spaceru. Już w połogu wykonywałam proste ćwiczenia rozciągające i wzmacniające. Nigdy nie cwiczylam po to aby schudnąć. Kocham sport, jest częścią mojego życia. Po narodzinach starszej córki byłam najbardziej fit ever. Po urodzeniu Mani do mojego Hashimoto doszła insulinooporność. Bycie grubą nie zabrało mi motywacji do codziennej dawki ruchu. Nie wmawiaj sobie, że aby ćwiczyć musisz być idealna. Moje córki są naprawdę bardzo sprawne fizycznie, bo kojarzą temat. Mama jeszcze, gdy były niemowlakami cwiczyla z nimi w chuscie lub kladla obok ćwicząc na macie w domu. Później wspólne tańce. Spacery. Basen. Rower. Trening obwodowy. Joga. Wspólne zawody w bieganiu. Zuza na 400 metrów. By na 3 km rodzinnie. Dzieci w wózku biegowy i jazda. Wspieram akcje by pokazać, że mamy, osoby chore, osoby z nadwagą też mogą, ba wręcz powinny codziennie się ruszać dla swojego zdrowia i samopoczucia. I nie ulegaj mkdom, zrób to co lubisz. Spacer, rower, zumba, fitness, sztuki walki, pola dance, rolki, mam wymieniać dalej? Warto codziennie ruszać tyłek dla siebie. Jak nie robię treningu jestem okropna. Ciężko że mną wytrzymać. Dlatego dla dobra siebie i rodziny ruszam swoje 4 litery i ciebie zachęcam do tego samego. Kto dziś ruszy tyłek z kanapy? 🙂 #nieidealnaanna #mamakocha #sporttozdrowie #joga #razemnajlepiej #mommydiaries #pinkymind #pinkladies #ootd #ootdkids

A post shared by Nieidealnaanna (@nieidealnaanna) on