2. Jak przestać się porównywać do innych?

Bardzo łatwo. Wracasz do domu i do tej karteluszki z zajebistymi rzeczami dopisujesz wszystkie sukcesy, miłe rzeczy, które o sobie usłyszałaś, przeczytałaś w ciagu całego życia. Ale tak wiesz, wszystko, wszystko jak leci. To, że wygrałaś konkurs piosenki przedszkolaka też. Awans w pracy, to że ktoś docenia twojego nogi itd. I jeszcze sobie obklejasz tę przestrzeń wokół kartki zdjęciami na których siebie lubisz. A jak nie masz takich zdjęć, to kurde, czas sobie je zrobić! 

Nurt #bodypositive moemntami wymyka się spod kontroli. W akceptowaniu siebie nie chodzi o to, aby manifestować swoją chorobliwą chudość lub otyłość i przekonywać, że jest okej. To kochanie siebie mimo wszystko z dobrodziejstwem inwentarza. Kochać siebie to znaczy o siebie dbać. To znaczy wybierać zdrową żywność. To znaczy wysypiac się. To znaczy nie nadużywać używek: alko,kawa itd. Papierosy i narkotyki, oraz leki i substancje wpływające na otępienie naszej świadomości nigdy nie będę traktowała jako coś "dobrego", co da się dozować w odpowich ilościach. Bycie ciało pozytywną to akceptowanie historii swojego życia, ale również refleksja nad tu i teraz. Praca nad sobą to nie tylko dieta, ale przede wszystkim opanowanie emocji, leków i tego co dzieje się w naszej głowie. Mam ogromne doświadczenie w zrzucaniu kilogramów. W mojej szafie znajdziesz ubrania od rozmiaru 38 do 44, a nawet 46. Nie chodzi o powrót do złych nawyków żywienia, bo jedzenie nie załatwi sprawy, kiedy choruje twoja dusza, kiedy masz bałagan w głowie. Zawsze będę stawiała na szczerość i nie przyłoże swojej cegiełki do tego, by body positive był odbierany jako przyzwolenie do bycia otyłym, chorym i niesprawnym. Wykonałam kawał dobrej i dużej roboty by zaakceptować siebie taka jaką jestem, po to aby raz na zawsze posprzątać w życiu mój własny bałagan. Może ci się wydawać, że brak spektakularnych wyników świadczy o tym, że stoję w miejscu. Otóż nie. Życzę wszystkim wrażliwym i zagubionym duszom,aby kochali siebie za to jacy są, a nie jak wyglądają. Akceptować swoje ciało, to szanować swoje zdrowie. To nie zapominać o regularnym śnie. To wybierać żywotność najlepszej jakości. To dbać o codzienne nawodnienie. To aktywność fizyczna adekwatna do stanu zdrowia i osobistych preferencji. To profilaktyka zdrowia. To suplementacja. To również relaksacja i medytacja. To równowaga w głowie i ciele. To kochanie siebie i eliminowanie z życia wszystkiego co toksyczne. I jeszcze jedno: zanim kolejnym razem oceniasz kogoś po jego wyglądzie zastanów się, dlaczego ta osoba tak wygląda? Nasze ciała, ubrania, biżuteria, fryzura, makijaż, tatuaże i inne elementy wizerunku syganiuzja jak wygląda nasze wnętrze.

A post shared by Nieidealnaanna (@nieidealnaanna) on

Drugi krok to usuwasz z sieci wszystkie polubione profile IDEALNYCH Gwiazd, które cię dołują, wpędzają w kompleksy i powodują, że czujesz się gorsza. Listę znajomych, którzy są toksyczni albo blokujesz, albo ograniczasz im dostęp, a spotkania na żywo ucinasz, stosując zasadę do minimum (np. spotkacie się na weselu znajomych, czy przypadkiem w aptece). I tutaj wszystko zaczyna się układać w dobrym kierunku. Oh, czujesz jak oczyściło się powietrze? Aż jest czym oddychać w tym pokoju, prawda?