Kulki mocy podzieliły internety na dwa obozy. Jedni oszaleli na ich punkcie – naśladując Anię Lewandowską lepią te zdrowe łakocie i jedzą je zamiast słodyczy. Drugi obóz uważa, że kulki mocy to ściema, tani marketing, a do tego coś, co nie jest ani smaczne, ani zdrowe i do tego kosztuje pewnie dużo kasy. Wiadomo nie od dziś, że przeciwnicy zdrowego stylu życia będą szczekać najgłośniej, że coś jest niezdrowe, niedobre i do tego bardzo drogie, mimo że nigdy tego nie sprawdzili na własnej skórze. Ale nasz naród już tak ma, narzekanie wyssane z mlekiem matki do czegoś zobowiązuje, prawda? Co prawda sama jestem gruba i choruję na Hahimoto oraz insulinooporność, ale to nie znaczy, że nie dbam o jedzenie. Wręcz odwrotnie poświęcam dwa razy więcej uwagi na to jakie produkty spożywam, bo moja trzustka nie toleruje wszystkiego, ale o tym napiszę kiedy indziej.

kulki mocy

Kulki mocy najlepsze w internetach

Dzisiejszy przepis na kulki mocy jest najlepszy w internetach, nie tylko dlatego że jest mój, ale również dlatego, że przedstawię wam dwa warianty: dla ludzi zdrowych oraz tych chorujących na insulinooporność i nietolerancję glutenu. Kulki mocy robi się bardzo szybko. Składniki, które będą potrzebne do sporządzenia bardzo czekoladowych kulek mocy są najczęściej dostępne w twojej lodówce. Do tego wszystkiego zrobienie ich zajmie ci mniej niż 10 minut. Jest jedno niebezpieczeństwo, kulki mocy znikają prędzej niż je się robi, jesteś gotowy na to wyzwanie?

Składniki na kulki mocy:

1 banan lub 1 duże jabłko

szklanka płatków owsianych lub jaglanych

4 duże łyżki oleju kokosowego

2 duże łyżki kakao

szczypta soli himalajskiej

3/4 szklanki wiórek kokosowych nierafinowanych

kulki mocy

Kulki mocy krok po kroku

Żeby zrobić kulki mocy potrzebujesz wyłącznie blendera. W wersji dla osób zdrowych do miski wrzucasz: dojrzałego banana, płatki owsiane, olej kokosowy, kakao, sól oraz 1/3 porcji wiórek kokosowych. Z powstałej masy lepisz kulki, który ja układam na tacy wyłożonej papierem do pieczenia. Możesz zamiast wiorek kokosowych dodać płatki kokosowe lub płatki migdałów, ale pamiętaj że połowa szlanki wiórek z kokosa będzie ci potrzebna do “panierki” kulek mocy. Po ulepieniu kulek obtaczasz je w wiórkach kokosowych i tyle, jesteś zwycięzcą. Uczciwie możesz się zajadać, ale uwga – kulki mocy najlepiej smakują po przynajmniej półgodzinnym schłodzeniu w lodówce.

Opcja kulek mocy dla osób chorujących na insulinooporność, będących na redukcji, mających cukrzycę oraz alergię pokarmową na gluten jest następująca. Duże jabłko, płatki owsiane bezglutenowe lub po prostu platki jaglane, sól, kakao, olej, oraz wiórki kokosa blendujemy. Tak samo, formujemy kulki mocy, obtaczamy je w reszcie wiórek, schładzamy i jemy. Można równiez jeść od razu, z doświadczenia wiem, że kulki mocy znikają zanim zostaną do końca zrobione. Magia?

Moje triki na kulki mocy:

  • po uformowaniu kulek mocy warto je schłodzić w lodówce, ale zabezpieczamy papierem, aby nie przesiąknęły zapachem innego jedzenia
  • warto przygotować różną “panierkę” i obtoczyć kulki mocy w: wiórkach, płatkach migdałów, chipsach kokosowych, maku, sezamie, czy zmielonych orzechach, ewentualnie w potarkowanej gorzkiej czekoladzie lub karobie
  • w klasycznym przepisie bazą słodkości zamiast banana lub jabłka są daktyle, które również można z powodzeniem stosować
  • wkładając w kulki mocy patyczki szaszłykowe (przekrojone na pół) zyskasz nowy wymiar, który docenią dzieci, będą to zdrowe “lizaki”
  • nie bój się eksperymentować, dorzucaj do podstawowej masy ulubione składniki i ciesz się różnorodnością kulek mocy, które są słodkie i zdrowe.

Jestem ciekawa czy robiliście już kulki mocy? Czy macie swój ulubiony przepis na te domowe słodycze? Dzisiejszy wpis jest wynikiem waszego głosowania na moim fanpejdżu. Ci którzy głosowali za serialami mogą spać spokojnie, taki wpis również pojawi się wkrótce na blogu. Dziekuję Gosi z bloga judomama.pl za zainspirowanie mnie i przypomnienie o tym pysznym smakołyku? Mam tę moc, w końcu jestem supermenką, a ty?

kulki mocy

Tutaj znajdziesz inne pomysły na zdrowe słodkości:

______________________________________________

Nieidealnaanna to blog, który opowiada o tym co w życiu najważniejsze, żeby być na bieżąco z nowymi tekstami koniecznie polub mój Nieidealny Facebookoraz zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie pokazuję moje życie od kuchni. Jeśli to zrobiłeś, wiedz że Nieidealnaanna w tym momencie szeroko się do Ciebie uśmiecha i robi przytulasa, na misia, a co! Psst… w sekrecie ci zdradzę, że na Facebooku opowiadam o moim odchudzaniu, a na Instagramie wrzucam zdjęcia mojego pysznego,zdrowego jedzenia 🙂