„Moja twoja wina” Beaty Majewskiej to książka, która nie pozwala ci normalnie funkcjonować. Rzucasz wszystko, aby w końcu ją przeczytać!

//„Moja twoja wina” Beaty Majewskiej to książka, która nie pozwala ci normalnie funkcjonować. Rzucasz wszystko, aby w końcu ją przeczytać!

Zawsze gdy sięgam po literaturę z kategorii kobieca, zastanawiam się czy podołam i uda mi się dotrwać do końca? Moja romantyczna natura oczywiście lubi się zagubić we wciągajacym romansie, najlepiej takim osadzonym w naszych polskich, rodzimych realiach. Mam jedno „ale”. Jestem bardzo wymagającą czytelniczką, która nie kupuje każdej historii rodem z baśni 1000 i jednej nocy. Jeśli autorka książki zbyt mocno odpływa w fantazję i fabuła nie trzyma się kupy jestem bezlitosna. Nie zostawiam suchej nitki i mówię wprost, że nie poelcam danej lektury, bo to totalna strata czasu. Na szczęście „Moja twoja wina” Beaty Majewskiej mnie nie zawiodła. 

Mimo wszystko zawsze się cieszę, że dostaję takie propozycje współprac, bo jednak ta moja kobieca natura jest widoczna nawet na pierwszy rzut oka dla osób zaglądajacych na bloga. Tym razem ciesze się bardzo i rozsadza mnie pozytywna energia, bo mam dla Was do polecenia świetną lekturę. Pochłoniecie ją błyskawicznie. Być może będzie upajały się jej czytaniem na koniec tego gorącego lata, lub przywitacie nieśmiało zblizajacą się jesień. 

 „Moja twoja wina” Beaty Majewskiej

Miałam usiaść tylko na chwilę i zobaczyć, czy książką „Moja twoja wina” naprawdę mnie wciągnie. Chwila skończyła się tym, że robiłam wszystko, aby zostać sam na sam z lekturą. Zrezygnowałąm z długich spacerów z dziecmi, na rzecz wylegiwania się na kocu pod domem z książką. Nie wnikałam zbytnio w propozycje wspólnych zabaw, bo nawet hustająć dziewczynki na bujaki, jedną ręką czytałam „Moja twoja wina” z zapartym tchem i rumieńcami. Moje rozpalone lico nie był0 bynajmniej spowodowane zawstydzeniem, czy pikatnymi scenami (choć i namiętności w tej pozycji nie braknie). Po prostu od pierwszych chwil czułam z główną bohaterką wieź. Jak dobrze, że nie była to kolejna ciapowata bohaterka, która próbuję ogarnać swoje życie w stylu książek Grocholi!

Moja wina? Twoja wina? A może nasza wspólna?

Najlepsze scenariusze pisze życie. Dlatego Beata Majewska w zgrabny sposób wyorzystała dobrze znany schemat. Młode małzeństwo, które żyje w zgodzie, ale jednak bez fajerwerków. Prowadzą przewidywalne życie, nudne jak flaki z olejem, do czasu, gdy na horyzoncie pojawia się młoda, seksowna kochanka. Pikanterii dodaje fakt, że romasn rozgrywa się na uczelni. Profesor i studentka? To nie mogło się skończyć dobrze. Usia, gdy przypadkiem trafia na swojego męża całujacego się z kochanką, traci grunt pod nogami. I bardzo dobrze, ze tak się dzieje, bo jej życie dopiero teraz nabiera tempa. Wali jej się na łeb i szyję WSZYSTKO. Traci dach nad głową, nie może liczyć na wsparcie rodziny, mąż w czasie rozwodu ograbia ją z resztek oszczędności…

Absurdalny zbieg okoliczności, czy przeznaczenie?

W losach Urszuli wszystko jest tak cholernie skomplikowane, trudne i absurdalne, że czytając tę książkę łapałam się za głowę, ile ta jedna kobieta jest w stanie jeszcze wytrzymać i udźwignąć? Im bardziej próbuje wyjść na prostą, tym bardziej jej się to nie udaje. (Skąd ja o znam?!). Kiedy dodamy, że bohaterka boryka się z nadwagą, złamanym sercem, długami oraz wszelkimi niesprzyjącymi okolicznościami losu, łatwo zrozumieć, że od pierwszych stron Usia staje się mi bliska. Okazuje się, że literatura kobieca może wciągnąć, sparaliżować życie rodziny, oraz skutecznie oderwać mnie od treningu. Przez tę książkę dostałam bana w swoim klubie sportowym, bo z tego wszystkiego zapomniłam odwołać rezerwację na ukochaną Zumbę! Czekałam, aż mąż wróci z pracy i w trzy popołudnia udało mi się wchłonąć książkę, która mnie totalnie zachwyciła. 

„Moja twoja wina” – książka którą polecę każdej kobiecie, nawet tej która nie czyta takich książek

Beata Majewska zaskoczyła mnie łatwością formułowania myśli. Idealnie gra na emocjach czytelnika przeprowadzając go przez wszystkie możliwe amplitudy doznań. Załamanie, zniechęcenie, motywacja do walki, zakochanie, zwątpienie, żałoba i trauma. Wszystko w jednej książce, którą czyta się błyskawicznie. A do tego wszystkiego mamy wątek kryminalny. Solidną psychoanalizę poszczególnych postaci i bogaty przekrój zachowań społecznych rozmaitych osobowości. Autorka „Moja twoja wina” udowadnia, że jest świetną i bystrą obserwatorką oraz łamie konwenanse typowej powieści z gatunku literatura kobieca. Z ogromną przyjemnoscią polecam Wam tę książkę i mam niespodziankę. 

Wygraj książkę „Moja twoja wina” Beaty Majewskiej

Uwielbiam Was rozpieszczać i tym razem mam dla Was do wygrania 2 ksiażki Beaty Majewskiej „Moja twoja wina”. Dzięki uprzejmości Wydawnictwia Książnica Grupa Publicat, dwie z Was będą mogły na własne oczy się przekonać, że lektura, którą rekomenduję wciąga od pierwszych stron. 

Moja twoja wina Beata Majewska

Moja twoja wina Beaty Majewskiej może być twoja!

Zadanie konkursowe:

Odpowiedz na pytanie, pod tym postem na blogu:

„Co twoim zdaniem niszczy związek dwojga ludzi?”. 

W komentarzu pod tym wpisem, opowiedz mi, co według ciebie jest najwiekszą przyczyną rozpadu relacji? Jestem ciakwa Waszych odpowiedzi. Interesuje mnie kogo lub co obarczycie winą za koniec miłości?

Konkurs trwa od 20.08.2018 do 25.08.2018r. 

26 sierpnia, w tę niedzielę ogłoszę na moim Facebooku i blogu (pod tym wpisem) 2 wygranych. Oznacza to, że trzeba w niedzielę wejść na bloga lub FB i sprawdzić, czy to Ty jesteś szcześliwcem. Osoby wyłonię subiektywnie, przekonajcie mnie, że bardzo chcecie przeczytać tę wciągającą historię!

___________________________

Nieidealnaanna to blog, który opowiada o tym co w życiu najważniejsze, żeby być na bieżąco z nowymi tekstami koniecznie polub mój Nieidealny Facebook, oraz zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie pokazuję moje życie od kuchni. Jeśli to zrobiłeś, wiedz że Nieidealnaanna w tym momencie szeroko się do Ciebie uśmiecha i robi przytulasa, na misia, a co! A jeśli szukasz wsparcia dołącz do Grupy Nieidealnych, ale Szczęśliwych Kobiet.

https://www.instagram.com/p/BmQA1Q-FEgm/?hl=pl&taken-by=nieidealnaanna

By |2018-08-20T17:54:16+00:00Sierpień 20th, 2018|Categories: KULTURA|Tags: , , , , |34 komentarze

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

34 komentarze

  1. Ula mierzwa Sierpień 20, 2018 at 6:22 pm - Reply

    Moim zdaniem rozpadem związków mogą byc różne…
    Najczęściej rozpadają sie gdy maz czy partner wyjeżdża za granice do pracy, wtedy zaczyna cos skombinowac wymowkami jestem zmęczony a rzeczywistości imprezuje lub kogoś poznał my kobiety mamy swoja intuicje.
    Albo jego partnerka po urodzeniu dzieci zmienia sie, przytyje ma rozstepy niedba o siebie jak na początku az do porodu, wtedy sa różnice zdań załamanie poniżanie nie u wszystkich ale niektórzy tak maja. Zdrady, odpalanie sie od siebie ze sex niema taki jak wczesniej ze cos jest nie tak, czesto facetem niepasuje ze dziewczyna jest roztrzepana mowi jej ogarnij sie mam cie dosc jestes do niczego itp.

  2. Milena Talipska Sierpień 20, 2018 at 6:30 pm - Reply

    moim zdaniem związek dwojga ludzi może zniszczyc samo to,że zapominamy po jakiś czasie o tym,że powiniśmy mówić sobie jak najczęściej „kocham cię ”
    mówic i okazywać sobie małymi gestami
    kochanie połóż się ja zajme się dzieckiem,kochanie ja dziś pozmywam,kochanie dziękuje za obiad -proste małe gesty a świadczą o tym że kobieta czuje się doceniana
    bo jeśli tego zabraknie prędzej czy późnie zacznie mysleć i szukac .. a nóż może gdzieś na świecie jest inny co bardziej mnie doceni
    my kobiety też nie jesteśmy bez winy bo czasem trzeba szczerze powiedzieć dla mężczyzny czego oczekujemy zamiast obrażać si ę za wszystko i narzekać ! drogie panie mniej narzekania a wiecej czułości ! 😉
    zamiast czekać aż facet się domyśli mówmy o swoich potrzebach
    związek właśnie niszczy brak szczerych rozmów

  3. weronika.tokarczyk.wt@gmail.com Sierpień 20, 2018 at 6:45 pm - Reply

    Mój mąż właśnie kąpie naszego synka więc wołam z Salonu kochanie co niszczy związek dwojga ludzi? Mąż krzyczy że kłótnie o pieniądze a mój synek dodaje że dzieci 😉
    A tak poważnie to jedyne co mogłoby zniszczyć mój związek to zdrada ze wszytkim sobie poradzimy ale żadne z nas nie zniesie zdrady. To oprócz oczywistych dla mnie patologi jest tym co niszczy zaufanie i związek bezpowrotnie.

  4. Edyta Sierpień 20, 2018 at 7:14 pm - Reply

    Hmmm.. trudne pytanie i każdy znajdzie na nie odpowiedzieć według własnych przeżyć.na podstawie własnego doświadczenia i ostatnich miesięcy mogę śmiało stwierdzić ,że do rozpadu związku może dojśc w momencie gdy wpelni poświęcimy się drugiej osobie zapominając o naszych własnych potrzebach.w momencie upominania się o „swoje prawa” chociażby do odpoczynku stajemy się według drugiej połówki wrogiem nr jeden, gdyż w danym momencie nie jesteśmy na każde zawołanie.Zgadzanie się za każdym razem z drugą stroną i nie wypowiadanie własnego zdania na głos powoduje , że w momencie wypowiedzenia tego co nas boli jest odbierane jako zniewaga.w sumie brak wspólnych pasji, zainteresowań,brak rozmowy i wspólnego działania w życiu codziennym doprowadza do tego że się oddalamy.przez 99%malzenstwa byłam jak służąca bez możliwości podejmowania własnych decyzji, zawszę patrzyłam aby On miał wszystko podstawione pod nos i jego potrzeby były najważniejsze.gdy już nie dałam rady dalej tak żyć i pomimo jego sprzeciwu zaczęłam myśleć o sobie to stałam się najgorsza osoba na świecie, która od tak zmieszał z gnojem ,bo błoto to mało powiedziane,więc napewno wzajemny szacunek i wzajemna pomoc oraz zrozumienie jest bardzo ważne w związku a bez tego to miłość ani związek nie istnieje.

    • Nieidealnaanna Sierpień 26, 2018 at 11:44 am - Reply

      Edyta, serdecznie gratuluję, otrymujesz książkę 🙂 Sprawdź swójego maila 🙂

  5. Magda Sierpień 20, 2018 at 7:31 pm - Reply

    Moim zdaniem niszczy rutyna.
    Przestajemy się starać bo myślimy, ze mamy już ta osobę na własność i nie musimy nic więcej robić.
    A to nie prawda..
    Caly czas trzeba się starać.. Zaskakiwac sie..

  6. Lucyna Sierpień 20, 2018 at 7:31 pm - Reply

    Wedlug moich obserwacji najwiekszym winowajca rozpadu relacji miedzy partnerami jest rozłąka. Wiele par z mojego otoczenia sie rozeszlo wlasnie przez to ze jedno z.nich pracowalo za granicą. Wtedy ludzie przyzwyczajaja sie do tego ze nie moga razem spedzac chocby wieczorow, bo praca i pieniadze wymagaja rozłąki.a jak nie ma sie ze soba codziennego bliskiego kontaktu to relacje sie rozluzniaja i wiezi uczyciowe staja sie coraz slabsze.az w koncu przestaje doskwierac tesknota, przywiazanie a na to miejsce wkracza samowystarczalnosc.Przykre ale prawdziwe.

  7. Marta Ciuchaj Sierpień 20, 2018 at 7:42 pm - Reply

    Wydaje mi się, że najgorsze i najbardziej niszczące dla związku jest brak szczerej rozmowy. Każdy związek ma problemy, ma gorsze chwilę, ale tak naprawdę ile z tych trudności można przejść i ile problemów rozwiązać po prostu mówiąc sobie szczerze co leży na wątrobie. Tylko oczywiście od razu. Nie po przeliczeniu, zakopaniu pod dywan, tylko od razu. Nawet się pokłócić i oczyścić atmosferę jest milion razy lepiej niż nosić jakieś pretensje, żale, urazy w sobie.

  8. Life by MARCELKA Sierpień 20, 2018 at 8:11 pm - Reply

    trudno jest odpowiedzieć na pytanie czyja to wina
    myślę, że często jest gdzieś po środku

  9. Anna Sierpień 20, 2018 at 8:12 pm - Reply

    Kiedy przestaje się chcieć. Jak są problemy finansowe, chcieć być przy tej drugiej osobie i ja wspierać, chociaż jest tak źle. Jak są dzieci i rutyna i zmęczenie i nic się już nie chce. To chcieć zauważyć tą drugą osobę. Jak jest rozłąka, dłuuuuuga, to chcieć wciąż czekać, na czas kiedy zazwyczaj dzwoni, na czas przyjazdu, choć tak szybko mija…. Na czas kiedy będzie czas dla Nas. Mi się wciąż chce. I bardzo chce mi się przeczytać tę książkę

  10. Wiktoria Sierpień 20, 2018 at 8:45 pm - Reply

    Rozpad związku… Ciężka sprawa, ale zawsze wina leży po obu stronach. Może z jednej strony trochę mniej, a inna osoba trochę więcej zawiniła, ale nie zmienia to faktu, iż każdy kij ma dwa końce… Myślę, że brak zaufania i zbyt duża zazdrość doprowadzą nawet najszcześliwszy i najbardziej udany związek do rozpadu. Nie wspominając o braku komunikacji między sobą, bo ciągła pogoń za karierą nie pozwala na częste, długie i przede wszystkim szczere rozmowy…

  11. Agnieszka Sierpień 20, 2018 at 8:53 pm - Reply

    Moim zdaniem związek dwojga ludzi może zniszczyć brak rozmowy wsparcia kiedy jedna z osób tego bardzo potrzebuje a tego niestety nie otrzymuje co za tym idzie jedna z osób coraz bardziej cierpi jest jej bardzo źle z partnerem.. Myślę że również brak szacunku kiedy jedna z osób drugiej dogaduje często niefajne teksty.. Często również rutyna kiedy nic się nie dzieje w związku a ktoras osoba ze związku potrzebuje chociażby wyjścia do ludzi spotkania się z kimś.. I to z czasem potrafi zrujnowac związek..

  12. Kamila Socińska Sierpień 20, 2018 at 8:54 pm - Reply

    Moim zdaniem najgorsze co może być to brak rozmowy co prowadzi do braku porozumienia (w późniejszym okresie) na każdej płaszczyźnie.Poza tym jeśli nie pielęgnujemy naszych relacji…związek z przyzwyczajenia lub dlatego że są dzieci-nie ma sensu.Nad każdą relacją trzeba pracować

  13. Basia Koza Sierpień 20, 2018 at 9:44 pm - Reply

    Najczęstszą przyczyną rozpadu związku jest szerokie otwarcie oczu po pierwszych uniesieniach i zadanie sobie dwóch pytań:
    kim ty jesteś?
    i
    co ja w tobie widziałam? 😀

    A tak na poważnie.
    Związek niszczą:
    – brak wspólnego spędzania czasu
    ( on przy laptopie ja przy telefonie, ale w jednym pokoju, to nie jest wspólne spędzanie czasu)
    – brak rozmów ze słuchaniem i próbą zrozumienia drugiej strony.
    – brak czułości na co dzień
    – brak widocznej troski o drugą osobę
    – brak wsparcia
    – brak przyjaźni w związku
    – rutyna
    – egoizm
    – częste krytykowanie
    – brak pochwał i niiedocenianie drugiej osoby
    – brak słów kocham cię, dziękuję, proszę, przepraszam.
    -stres, zmęczenie, przepracowanie, problemy
    – alkohol, zwłaszcza nadużywany
    -zdrada, ale to już raczej skutek tego co wymieniłam wyżej.
    – lenistwo.
    Bo niestety nad związkiem trzeba pracować i trzeba się starać nie tylko na początku, później też, może nawet bardziej.

    No i …
    „w tym najwiekszy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz”. 🙂

    Ps. Zazdroszczę pochłonięcia przez książkę. Ja wciąż mam problem z czytaniem. 🙁

  14. Urszula Sierpień 20, 2018 at 10:13 pm - Reply

    Jest bardzo wiele czynników które niszczą związek, ale chyba takim w największym tj brak szczerości i zazdrość, to ukrywanie przed sobą różnych rzeczy… Kłamstwa i kłamstewka, zazdrość o inne kobiety, taka chora, nieprawdziwa, wymyślona…..

  15. Paulina Laila Sierpień 20, 2018 at 11:21 pm - Reply

    Moim zdaniem najbardziej związek niszczy brak porozumienia czyli sprzeczność interesów i mało spedzania razem czasu.. Jeśli dwoje ludzi nagle nie umie ze sobą rozmawiać to jak mają tworzyć związek?? Kiedyś umieli i pytanie czemu nie mogą dalej tego robić?!

  16. Karolina / Nasze Bąbelkowo Sierpień 21, 2018 at 3:56 am - Reply

    Też nie sięgam zbyt często po tego typu literaturę – ale Twoja recenzja zaintrygowała mnie na tyle, że chyba się przełamię 🙂

  17. Natalka Sierpień 21, 2018 at 11:59 am - Reply

    Niezła książka w sam raz aż do poczytania przy kawce 🙂

  18. Paulina Sierpień 21, 2018 at 2:55 pm - Reply

    Moim zdaniem na rozpad związku dwojga ludzi składa się wiele czynników A zakończenie związku jest efektem. Mianowicie ludzie często się rozstają bo są poprostu do siebie niedopasowani. Imprezowicz na dlużsża metę nie dogada się z domatorem. Jest to tylko przykład,bo rodzaju dopasowań może być wiele. Kolejnym czynnikiem może być zaniedbanie uczucia- dzieci,brak czasu tylko dla siebie. Następnym,dosyć powszechnym czynnikiem rozpadu zwìązku jest zdrada. Niektóre pary próbują związek ratować,większość niestety się rozstaje. Rutyna również przyczynia się do rozpadu związku. Do rozpadu związku często przyczyniają się wszelkiego typu uzależnienia. Alkohol,narkotyki,hazard i wiele innych. Następny czynnik to osoby trzecie-nie chodzi tu o zdradę lecz o „kolegów” i „przyjaciółki” których zbyt mocno słuchamy. Ostatnim czynnikiem który „pomaga” w zakończeniu związku to czasy w których żyjemy. Ma być łatwo,prosto i bezproblemowo,Nie ta to inna. Najczęsciej wina leży po obu stronach.

  19. Dorka Sierpień 21, 2018 at 5:33 pm - Reply

    Aniu jak Ty piszesz recenzje, to czuję całą sobą, że koniecznie tą książkę muszę przeczytać. Powinnaś robić to zawodowo i brać grube pieniądze, bo robisz to perfekcyjnie! <3
    Konkursow nie lubię, bo one nie lubia mnie. Ale spróbuję 🙂
    Związek dwojga ludzi niszczy przede wszystkim lenistwo! Z czasem przestajemy tak się starać dla naszej połówki, bo przecież jesteśmy jej pewni, no przecież mnie nie zostawi. Mówił, że kocha. Więc kocha nadal, prawda? To niech mnie kocha i bez makijażu, i w szmatach, w nierozczesanych włosach. Nawet słodko wtedy wyglądam. I cóż, że mpje ciało wymaga depilacji, nawilżenia i odrobiny sportu. Z wiekiem traci się jędrność, to samo życie. Niech też nie myśli, że będę prać jego śmierdzące skarpety, nie jestem służącą. I że zniosę jego matkę, o nie! Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć.

  20. Marta K. Sierpień 21, 2018 at 6:29 pm - Reply

    Oj będziesz miała problem z wyborem zwycięskiej pracy 😉

    Co według mnie niszczy związek i relacje?
    – brak szacunku i brak ciepłych uczuć
    – brak szczerości
    – brak rozmowy
    – ukrywanie swoich potrzeb, swojego zdania
    – zmienianie się dla kogoś
    – brak wsparcia (i mentalnego i fizycznego)
    – brak bliskości, seksu, dotyku
    – a przede wszystkim:

    SKLEROZA: gdy zapominamy dlaczego wzięliśmy tą drugą osobę za swojego partnera/swoją partnerką, gdy zapominamy dawać i chcemy tylko brać, gdy zamiast pomóc jedynie wymagamy, gdy przestajemy rozumieć drugą osobę, gdy zapominamy czym tak na prawdę jest miłość i związek, gdy zapominamy, że związek to PARTNERSTWO, a nie układ PAN/PANI i poddany/poddana.

  21. Anna Siemiątkowska Sierpień 21, 2018 at 7:02 pm - Reply

    Co to znaczy kochać? Kochać to służyć drugiemu. Nie w sensie bycia służącym, ale rezygnując czasami z siebie i na odwrót. Bo miłość to nie emocje.

  22. instarodzice Sierpień 21, 2018 at 8:01 pm - Reply

    moim zdaniem milosc dwojga ludzi niszczy pieniadz, zachlannosc, idealnosc i przede wszystkim trzecia osoba badz rodzina.

  23. Natalia Sierpień 22, 2018 at 10:51 am - Reply

    Związek to relacja pomiędzy dwojgiem ludzi. Aby stworzyć relację potrzebne jest oczywiście uczucie, wzajemne zainteresowanie, zaufanie, szczerość i oddanie. Zdrowa relacja to również przestrzeń dla siebie samego. Moim zdaniem większość rozpadów związków ma swoje podłoże w tym, że po prostu zaniedbujemy naszą relację. Albo zbyt mocno angażujemy się i zapominamy o sobie, albo odwrotnie – zapominamy o drugiej osobie, bo jesteśmy za bardzo zajęci sobą lub komkolwiek/czymkolwiek innym. W Pierwszej sytuacji, nasz związek to całe nasze życie, staje się on naszą obsesją i przez to stajemy się zaborczy względem drugiej połówki, ograniczamy jej wolność, jesteśmy chorobliwie zazdrośni. Boimy się samotności, nie mamy własnej przestrzeni życiowej. Takie zachowania prowadzą do rozpadu związku. Druga, wspomniana przeze mnie przyczyna rozpadów relacji to życie razem – a jednak osobno. Za bardzo zajęci sobą lub innymi sprawami, nie dbamy o partnera, nie rozmawiamy z nim, nie uczestniczymy w jego życiu poza wspólnym mieszkaniem, dbaniem o dzieci, codziennymi obowiązkami. Relacja rozpada się, bo przez to wszystko rozpada się więź między dwojgiem ludzi. Dajemy zbyt mało siebie lub zbyt dużo. Bez względu na to, co lub kto nami kieruje związek rozpada się z tych dwóch przyczyn. Mają one oczywiście podłoża w naszej psychice, jesteśmy tacy a nie inni przez różne doświadczenia, przeszłośc, wychowanie.

  24. Maja Sierpień 23, 2018 at 8:09 pm - Reply

    Co najczęściej niszczy związek nie wiem. Mogę tylko powiedzieć co zniszczyło mój … Opieka nad wymagającym dzieckiem bez pomocy ze strony męża sprawiła, że nie miałam siły dosłownie na nic. Totalne wyczerpanie, każda prośba o pomoc kończyła się stwierdzeniem „dzisiaj jestem zmęczony” co rodziło we mnie coraz większą frustrację i niechęć. Tak z miesiąca na miesiąc aż któregoś dnia usłyszałam „już Cię nie kocham, bo nie poświęcasz mi czasu”.

  25. Kasia Sierpień 24, 2018 at 3:03 am - Reply

    Wedlug mnie zwiazek dwojga ludzi niszczy przedewszystkim brak zaufania..a kolejnymi rzeczami ktore do tego dochodza to male zainteresowanie druga osoba bo tak wlasnie bywa w dluzszym stazu zwiazku…pozatym jest tez wlasnie w tych czasach duzo zwiazkow toksyczny ktore powataja wlasnie z zanedban i zbyt duzego ego drugiej polowki.

  26. Beata Sierpień 24, 2018 at 6:39 am - Reply

    Myślę, że rutyna i codzienna nudna, szara rzeczywistość prowadzi do wszystkich złych rzeczy w związku. Popycha do kłótni, złości, zrzucania winy na drugiego, ostatecznie nawet do zdrady. Gdy zapominamy o dbaniu o naszą miłość, skupiamy się na przyziemnych rzeczach, to stajemy się dla siebie tylko współlokatorami. Gdy podtrzymujemy w sobie uczucia, dbamy o nie, okazujemy sobie to nawet brak pieniędzy czy inne przeszkody życiowe są do pokonania wspólnie. A jak żyjemy obok siebie zamiast z sobą, to wszystko robi się nijakie…
    Kiedyś pochłaniałam książki, lubiłam czytać, kosztem nauki, snu… A teraz mam rodzinę i nie mam czasu, a jak już chwilę mam to już mi się nic nie chce. Albo to tylko moja wymówka. Ale z miłą chęcią bym przeczytała tę książkę.
    Pozdrawiam

  27. Gabriela Szalińska Sierpień 24, 2018 at 10:49 am - Reply

    Co niszczy związek… Dla mnie początkiem końca jest brak rozmowy pomiędzy małżonkami. To podstawa, żeby wszystko przepracować zwłaszcza, gdy pojawiają się problemy. Brak przyjaźni w związku, bo co nam pozostanie kiedy z wiekiem minie fizyczność. Rutyna i brak starania się o siebie i dla siebie każdego dnia.

  28. Justyna Glinka Sierpień 25, 2018 at 2:32 pm - Reply

    Związki rozpadaja się z braku miłości i zazdrości która jest iskierka która podtrzymuje związek. Bywamy zabiegami wiele rzeczy odkładamw na potem, związek nie wytrzymuje próby czasu i się rozpada. Druga strona szuka pocieszenia u kogoś innego.

  29. Joanna Ilasz Sierpień 25, 2018 at 2:59 pm - Reply

    Moim zdaniem związek dwojga ludzi może zniszczyć przede wszystkim brak rozmowy i wyjaśniania na bieżąco pewnych niedomówień. Masz problem? Mów o nim od razu głośno! Sam się nie rozwiąże, a facet na pewno się nie domyśli o co Ci chodzi. Poza tym duszenie w sobie tego, co nas denerwuje w naszym partnerze / partnerce powoduje tylko narastanie w nas złości i niechęci do drugiej osoby. Nie wiedzieć nawet kiedy skumulujemy w sobie tego tyle, że przysłowiowa woda ze szklanki będzie musiała się wylać, a związek rozpaść. Dodatkowo mieszanie się w związek osób trzecich również nie sprzyja prawidłowemu funkcjonowaniu pary, a także i niejednokrotnie chorobliwa zazdrość niszczy to, co w związku najpiękniejsze.

  30. Agnieszka Piszczatowska Sierpień 25, 2018 at 3:05 pm - Reply

    co niszczy zwiazek?wiele czynników,które nawarstwiają się i powoli zamiast bliskości jest powolne oddalanie.Brak zainteresowania,brak zaangazowania,ciągła krytyka ,rozpamiętywanie,przewaga pretensji niz czułych słów prowadzą do tego ,że niby jesteśmy razem ,ale nas nie ma.Wkradająca sie rutyna ,poczucie braku wsparcia powoduje,że wycofujemy się.Wiadomo życie to codziennośc, ale ona wcale nie zawsze musi byc nudna.Pamietajmy więc-wspólnie rozwiązujmy problemy,rozmawiajmy,doceniajmy sie i dajmy sobie choc chwilę na miłe słowa,na czułość,na zrobienie czegos razem.

  31. Elżbieta Cholewa Sierpień 25, 2018 at 9:13 pm - Reply

    Co jest przyczyną rozpadu relacji? chmm brak zaangażowania. Przyzwyczajenie. Zdobyłem i jest już moje.
    Nie pielęgnowanie uczucia i związku. Stąd rodzi się zniechęcenie, zmęczenie i frustracja. Bo tak nie można, bo tak to nie działa na dłuższą metę. Trzeba dbać o siebie cały czas.
    Co jeszcze? Wygodnictwo, lenistwo, zrzucanie na jednego za dużo bo-tak jej/jemu/ dobrze idzie więc…
    Źle się dzieje gdy…przestajemy chcieć, gdy nie stoimy murem za sobą, gdy przestajemy być jednością, a jeszcze gorzej gdy przestaje jedna strona bo wtedy ona bardzo cierpi. Gdy jest silna- mimo poczucia straty -odejdzie i da sobie radę ale gdy jest słabsza , gdy bardziej uczuciowa, „miękka” -będzie cierpiała i trwała…

    • Nieidealnaanna Sierpień 26, 2018 at 11:45 am - Reply

      Ela, serdecznie gratuluję, otrymujesz książkę 🙂 Sprawdź swójego maila 🙂

  32. Małgorzata Sierpień 26, 2018 at 6:40 am - Reply

    Moim zdaniem najczęszczą przyczyną rozpadu związku jest brak zaufania, chorobliwa zazdrość, które doprowadzają do zdrady. Mogą być też inne przyczyny jak np. codzienna monotonia, problemy z teściami, problemy finansowe czy też zaniedbanie siebie.

Leave A Comment