Ile razy zdarzyło ci się porównywać do idealnie wyretuszowanych zdjęć gwiazd? Ile nocy przepłakałaś porównując swoje odbicie w lustrze, do wizerunku kobiet które widziałaś w mediach? W końcu ile razy odmówiłaś sobie kupna bikini, nowych szortów, czy sukienki z dużym dekoltem?! Twój facet ma dość twoich fochów, dąsów i unikania sypialni. Na każdą propozycję urlopu na plaży reagujesz spazmatycznym płaczem lub ogromną awanturą? Dość tego, skończ z tym i przestań porównywać się do innych. Jesteś kobietą. Jesteś matką. Jesteś piękna.

Ignorantka tkwi w każdej z nas

Jakiś czas temu ze śmiechem wspominałam sytuację,w  której jako dwudziestoparolatka urządziłam mojej mamie prawdziwy pokaz cyrkowy. Wróciłam z biegania, zrobiłam w domu serię brzuszków, grzbietów i pompek, po czym spocona zaczęłam się rozbierać się pod prysznic. Nagle jak oparzona wybiegłam z łazienki,krzycząc do mamy, że mam rozstępy na brzuchu! W tam tym momencie byłam zdruzgotana. Mama podeszła do mnie, obejrzała “blizny” po czym ze stoickim spokojem stwierdziła, że to gumka od leginsów mi się odcisnęła i żadnych rozstępów tu nie ma… Naprawdę spanikowana zaczęłam jęczeć, że jak to: przecież codziennie ćwiczę, wagę trzymam w stałych widełkach i mam rozstępy.

https://www.instagram.com/p/BkBQ2GMFEai/?hl=pl&taken-by=nieidealnaanna

Słowa mamy nie docierały do mnie, opłakiwałam moje wyimaginowane blizny. Nie zdawałam sobie sprawy jak musi czuć się moja rodzicielka, która miała cztery ciąże i brzuch zmasakrowany “tygrysimi paskami” w każdym możliwym miejscu. Do tego jedna wielka blizna po cesarce sprzed trzydziestu lat i umówmy się jej lata świetności minęły dwie dekady temu.