Dzień Matki to chyba jedno z najpiękniejszych dni w roku. Mama to najpiękniejsza rola życia, a zarazem najtrudniejszy zawód świata. Dzisiejszy tekst dedykuję nie tylko wszystkim mamom, ale również córkom. Warto zastanowić się nad tym ile nasze mamy nam w życiu ofiarowały, ile nadal dla nas robią i jak dobrze, że nosimy w sobie ich cząstkę, nawet jeżeli nie ma ich już obok nas…

1. Wiele razy przez ciebie płakała

Na początku płakałaś ze szczęścia i jednoczesnego strachu, gdy na teście ciążowym zobaczyłaś dwie kreski. Nie wiedziałaś, czy chcesz być matką, czy dasz radę, czy twoje dziecko cię pokocha. Później płakałaś, a raczej wyłaś podczas porodu z bólu. Najwspanialsze łzy szczęścia pojawiły się jak trzymałaś swoje dziecko pierwszy raz w ramionach. Pamiętam, że jak urodziłam Zuzię i dostałam ten małe zawiniątko na ręce, łzy ciekły mi ciurkiem przez kilka pierwszych godzin. Byłam zmęczona, ale totalnie szczęśliwa – pomyślałam, że tak wygląda właśnie pełne szczęście, czyste dobro. Gdy drugi raz zostałam mamą, płakałam całą sobą z wdzięczności, że Marysia jest z nami cała i zdrowa. Nieplanowana cesarka była ogromnym przeżyciem. Nigdy nie zapomnę tego jak bałam się o życie własnego dziecka. Kolejny raz płakałam na początku, gdy moje córki gryzły mi sutki, podczas karmienia piersią. Zaciskałam zęby, łzy spływały mi strumieniami, ale nic nie mówiłam, twoja mama robiła dokładnie to samo. Czasami mamy płaczą ze zmęczenia, bezsilności, radości, szczęścia i wzruszenia. Starają się robić to ukradkiem, na przykład wtedy gdy śpisz, albo gdy zamykają się w łazience i udają, że robią siku.

 

2. Chciała zjeść ostatni kawałek ciasta

Twoja mama wiele razy miała ochotę na ostatni kawałek tortu, na ostatnią truskawkę, kawałek pizzy, czy czekoladkę z nadzieniem kokosowym. Ale wiesz co? Zawsze pozwalała ci zjeść ostatni kawałek, bo wiedziała, że będzie o wiele szczęśliwsza widząc, że to ty zjadasz to ostatnią rzecz. Moja mama zawsze oddawała mi ostatni kawałek czekolady. Pozwalała zjeść ostatniego kotleta na obiad, a później jak byłam studentką, pozwalała wypić ostatnie mleko do kawy. Zawsze robiła to z uśmiechem na twarzy. Stanowczo zaprzeczała, że nie zależy jej na ostatnim kawałku. Pamiętasz jak twoja mama to robiła?

 

3. Bolało ją

Twoja mama za żadne skarby się do tego nie przyzna, ale bardzo często z twojego powodu ją coś bolało. Przez całą ciążę nie skarżyła się na ból kręgosłupa. Nigdy nie opowiada o tym jak myślała, że umrze z bólu podczas porodu. Wszystkie wspomnienia o poranionych sutkach podczas karmienia wymazała z pamięci już dawno. Bolało ją jak ciągnąłeś ją z ciekawości za włosy. Bolało ją jak podrapałaś ją swoimi ostrymi pazurkami, które nie sposób było przyciąć. Bolało jako w czasie złości rzuciłaś w nią klockami. Bolało jak z ciekawości podczas wyrzynania się ząbków ją ugryzłaś. Bolało jak z impetem wskoczyłaś dać buziaka i nabiłaś guza. Bolało, gdy wracając z placu zabaw niosła cię na rękach, ciągnęła rower i młodszą siostrę… Nigdy ci się do tego nie przyzna, bo za bardzo cię kocha. Moja mama nigdy nie chciała mi opowiedzieć, jak wyglądały jej porodu. Zbywała to żartami, że sama się przekonam, dziś rozumiem, dlaczego nie powiedziała mi prawdy. Było to zbyt trudne.