10 rzeczy, których mama nigdy ci nie powiedziała, dlatego że kocha cię najmocniej na świecie

//10 rzeczy, których mama nigdy ci nie powiedziała, dlatego że kocha cię najmocniej na świecie

Dzień Matki to chyba jedno z najpiękniejszych dni w roku. Mama to najpiękniejsza rola życia, a zarazem najtrudniejszy zawód świata. Dzisiejszy tekst dedykuję nie tylko wszystkim mamom, ale również córkom. Warto zastanowić się nad tym ile nasze mamy nam w życiu ofiarowały, ile nadal dla nas robią i jak dobrze, że nosimy w sobie ich cząstkę, nawet jeżeli nie ma ich już obok nas…

1. Wiele razy przez ciebie płakała

Na początku płakałaś ze szczęścia i jednoczesnego strachu, gdy na teście ciążowym zobaczyłaś dwie kreski. Nie wiedziałaś, czy chcesz być matką, czy dasz radę, czy twoje dziecko cię pokocha. Później płakałaś, a raczej wyłaś podczas porodu z bólu. Najwspanialsze łzy szczęścia pojawiły się jak trzymałaś swoje dziecko pierwszy raz w ramionach. Pamiętam, że jak urodziłam Zuzię i dostałam ten małe zawiniątko na ręce, łzy ciekły mi ciurkiem przez kilka pierwszych godzin. Byłam zmęczona, ale totalnie szczęśliwa – pomyślałam, że tak wygląda właśnie pełne szczęście, czyste dobro. Gdy drugi raz zostałam mamą, płakałam całą sobą z wdzięczności, że Marysia jest z nami cała i zdrowa. Nieplanowana cesarka była ogromnym przeżyciem. Nigdy nie zapomnę tego jak bałam się o życie własnego dziecka. Kolejny raz płakałam na początku, gdy moje córki gryzły mi sutki, podczas karmienia piersią. Zaciskałam zęby, łzy spływały mi strumieniami, ale nic nie mówiłam, twoja mama robiła dokładnie to samo. Czasami mamy płaczą ze zmęczenia, bezsilności, radości, szczęścia i wzruszenia. Starają się robić to ukradkiem, na przykład wtedy gdy śpisz, albo gdy zamykają się w łazience i udają, że robią siku.

 

2. Chciała zjeść ostatni kawałek ciasta

Twoja mama wiele razy miała ochotę na ostatni kawałek tortu, na ostatnią truskawkę, kawałek pizzy, czy czekoladkę z nadzieniem kokosowym. Ale wiesz co? Zawsze pozwalała ci zjeść ostatni kawałek, bo wiedziała, że będzie o wiele szczęśliwsza widząc, że to ty zjadasz to ostatnią rzecz. Moja mama zawsze oddawała mi ostatni kawałek czekolady. Pozwalała zjeść ostatniego kotleta na obiad, a później jak byłam studentką, pozwalała wypić ostatnie mleko do kawy. Zawsze robiła to z uśmiechem na twarzy. Stanowczo zaprzeczała, że nie zależy jej na ostatnim kawałku. Pamiętasz jak twoja mama to robiła?

 

3. Bolało ją

Twoja mama za żadne skarby się do tego nie przyzna, ale bardzo często z twojego powodu ją coś bolało. Przez całą ciążę nie skarżyła się na ból kręgosłupa. Nigdy nie opowiada o tym jak myślała, że umrze z bólu podczas porodu. Wszystkie wspomnienia o poranionych sutkach podczas karmienia wymazała z pamięci już dawno. Bolało ją jak ciągnąłeś ją z ciekawości za włosy. Bolało ją jak podrapałaś ją swoimi ostrymi pazurkami, które nie sposób było przyciąć. Bolało jako w czasie złości rzuciłaś w nią klockami. Bolało jak z ciekawości podczas wyrzynania się ząbków ją ugryzłaś. Bolało jak z impetem wskoczyłaś dać buziaka i nabiłaś guza. Bolało, gdy wracając z placu zabaw niosła cię na rękach, ciągnęła rower i młodszą siostrę… Nigdy ci się do tego nie przyzna, bo za bardzo cię kocha. Moja mama nigdy nie chciała mi opowiedzieć, jak wyglądały jej porodu. Zbywała to żartami, że sama się przekonam, dziś rozumiem, dlaczego nie powiedziała mi prawdy. Było to zbyt trudne.

By |2018-05-25T12:12:09+00:00Maj 25th, 2018|Categories: MAMA I DZIECKO|15 komentarzy

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

15 komentarzy

  1. AGATA Maj 25, 2018 at 12:45 pm - Reply

    W tym momencie najbardziej na świecie pragnę przytulić mamę. Jednak mogę jedynie schylić głowę z łzami w oczach nad jej mogiłą. Tęsknię bardzo, i wiem że chciała być dla mnie najlepsza. Teraz wiem że była, choć kiedyst tego nie potrafiłam docenić.

    • Nieidealnaanna Maj 25, 2018 at 3:44 pm - Reply

      Wiesz Agatko, to bardzo naturalne, że doceniamy dopiero to co stracimy. Teraz możesz za to celebrować czas z Adą i oczekiwać na drugiega Bąbla <3

  2. Ewka Maj 25, 2018 at 9:54 pm - Reply

    Niestety nie. W ogóle nie ma w tym mojej mamy. Właściwie niemal wszystko dokładnie odwrotnie w wielu odmianach.

    • Nieidealnaanna Maj 27, 2018 at 4:38 pm - Reply

      Przykro mi Ewa, ale wiem, że Ty na pewno odnalazłaś w tym teksćie trochę siebie, prawda?

  3. Małgorzata Ostrowska Maj 26, 2018 at 6:57 am - Reply

    Wspaniały tekst, aż mi się łezka w oku zakręciła. Aniu jesteś cudowną mamą.

    • Nieidealnaanna Maj 27, 2018 at 4:40 pm - Reply

      Malgosiu <3 to samo mogę powiedzieć o tobie 🙂 Macierzyństwo to nieustanna przygoda, pełna wzruszeń i wyzwań 🙂

  4. e-milka Maj 26, 2018 at 7:54 pm - Reply

    Pieknie napisalas. Z tym ostatnim kawaleczkiem – naprawde, tylko dla dzieci czlowiek jest w stanie sie powstrzymac. Albo zrobi sobie czlowiek jakas kolacje z resztek, typu makaron z serem, dzieci zapytane wczesniej oczywiscie nie sa glodne, a konczy sie to tak jak ongis – jedna miska i kilka gab do wyzywienia. 🙂
    Mamy, Ktorych Nie Ma, sa w nas zawsze i co ciekawe, czesto tez tak bardzo w naszych dzieciach, nawet w tych, ktore nie poznaly.

    • Nieidealnaanna Maj 27, 2018 at 4:39 pm - Reply

      Emilko, wszystko to prawda. Ja nazywam na moje córki w takich chwilach żartobliwie „szarańcza” 😉 Mamy jedzenie zawsze najlepsze 🙂 Mamy mi brakuje straszelnie, ale czuję jej duchowa obecność w moim życiu 🙂

  5. Monika Dudzik Maj 27, 2018 at 12:15 pm - Reply

    Cóż tu gadać… Cieszę się, że moja mama jest wciąż ze mną i mam nadzieję, że jej obecnością będzie mi dane radować się jeszcze długo.

    • Nieidealnaanna Maj 27, 2018 at 4:38 pm - Reply

      I ja Monia cieszę się Twoim szczęściem <3 Wspanaile, że nadal masz mamę obok siebie 🙂

  6. Ola Maj 27, 2018 at 8:09 pm - Reply

    Piękne słowa Ania, jak zwykle się popłakałam. Moja mama miała z nami trzy światy a teraz ja mam ze swoimi… Tylko będąc matką zrozumiesz ten ból i tą miłość.

    • Nieidealnaanna Czerwiec 4, 2018 at 11:21 am - Reply

      Ola dokladnie tak jest. Nasza perspektywa totalnie się zmienia w chwili zostania mamą. Wcześniej tego nie rozumiałam… Cieszę się, że mój tekst wzbudził w tobie emocje 🙂

  7. Marta z Mikrożycie Czerwiec 1, 2018 at 7:35 pm - Reply

    Jak Ty mnie potrafisz wzruszyć to… sama nie jestem mamą, ale wiem, że to wszystko, co napisałaś to prawda o mojej mamie. Wiem też, że moja mama zawsze wiedziała, że ją kocham, nawet w trakcie najgorszych naszych kłótni, kiedy robiłam potworne głupstwa na złość rodzicom i w wielu innych momentach… Myślę sobie czasem, że to jest tak ogromna dawka miłości, że tego „długu” chyba nie umiałabym „zwrócić” inaczej niż samej zostając mamą i przekazując tę otrzymaną miłość kolejnej osobie.

    • Nieidealnaanna Czerwiec 4, 2018 at 11:20 am - Reply

      Marta, bo tak to działa, to jest fenomen macierzyństwa. Sama czasem oceniam siebie jako słabą mamę, bo czesto nie daję rady. Ale skoro dostaję cały czas kwiatki, okrzyki radosci na powitanie, gdy wychodzę do sklepu na 5 minut, to chyba nie jest tak żle? 🙂

  8. Czego nauczyła mnie mama? Lipiec 20, 2018 at 6:15 pm - Reply

    […] […]

Leave A Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.