„Małżeństwo we troje” Eric Emmanuel Schmitt, czyli francuskie opowiadania o miłości, które warto przeczytać.

//„Małżeństwo we troje” Eric Emmanuel Schmitt, czyli francuskie opowiadania o miłości, które warto przeczytać.

Najnowsza książka mojego ulubionego francuskiego pisarza E. E. Schmitta „Małżeństwo we Troje” to zbiór pięciu krótkich opowiadań. Motywem łączącym wszystkie historie jest trzecia osoba towarzysząca małżeńskiej parze. W tej recenzji dowiesz się:

  1. Dlaczego warto przeczytać „Małżeństwo we troje”?
  2. Dlaczego opowiadania francuskie Schmitta są najlepsze?
  3. Jak oceniam książkę „Małżeństwo we troje” E. E. Schmitta?

„Małżeństwo we troje” czy warto przeczytać?

Schmittowi krytycy zarzucali ostatnio gorszą formę, jednak moim osobistym zdaniem to kompletna bzdura. Jeśli nie znasz jeszcze jego książek, sprawdź koniecznie ranking najlepszych książek Erica Emmanulela Schmitta, który dla was przygotowałam.  W głowie Francuza zrodził się fantastyczny pomysł napisania książki, w której ukaże różne oblicza życia najrozmaitszych par. Główni bohaterowie tej serii opowiadań to małżeństwa formalne i metaforyczne. W plątaninie tych historii spotykamy się z parą uroczych gejów, małżeństwie z rozsądku, platońskiej parze dwóch połówek, małżeństwa z pasją w tle i dwojga ludzi żyjących po to by mieć potomstwo.

małżeństwo we troje

Małżeństwo we troje? Co to oznacza tak naprawdę dowiesz się w najnowszej książce Schmitta.

By |2018-07-25T18:06:28+00:00Styczeń 13th, 0204|Categories: KULTURA|Tags: , , , , , , |0 Comments

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

Leave A Comment