STYL ŻYCIA

List do każdej kobiety, która ma dość bycia ocenianą wyłącznie po “okładce”.

 

Jeśli tak jak ja, masz dość oceniania kobiet wyłącznie przez pryzmat ich wyglądu przeczytaj mój list. Tekst został opublikowany kilka dni temU na moim fanpejdŻu. Jeśli jeszcze nie polajkowałaś mego profilu, zrób to szybciutko. Kliknij w zdjęcie na dole. Gwarantuję, że nie będziesz się ze mną nudziła.

List do wszystkich kobiet

Drogie Kobiety,

Nieustannie zdumiewa mnie fakt, że w dzisiejszych czasach nadal jest kobieta kobiecie wilkiem. Jeszcze do niedawana kobiety były traktowane jak służące, własność mężczyzn, zabawki erotyczne albo wyłącznie w celach uordzenia i wychowania potomstwa. Żyjemy w bardzo dziwnych czasach, bo niby jest równouprawnienie, niby każda z nas ma dostęp do edukacji, ale nadal zaściankowość i brak trzeźwego myślenia jest obecne na każdym kroku.

Jako świadoma kobieta, jako żona i jako matka nie godzę się na to by inne kobiety nieustannie podcinały sobie skrzydła. Wstyd mi za kobiety, które innym kobietom mają do zaoferowania wyłącznie krytykę, hejt, bezlitosną ocenę, a szczególnie postrzeganie drugiego człowieka przez pryzmat jego wyglądu.

View this post on Instagram

Nieustannie zdumiewa mnie fakt, że w dzisiejszych czasach nadal jest kobieta kobiecie wilkiem. Jeszcze do niedawana kobiety były traktowane jak służące, własność mężczyzn, zabawki erotyczne albo wyłącznie w celach uordzenia i wychowania potomstwa. Żyjemy w bardzo dziwnych czasach, bo niby jest równouprawnienie, niby każda z nas ma dostęp do edukacji, ale nadal zaściankowość i brak trzeźwego myślenia jest obecne na każdym kroku. Jako świadoma kobieta, jako żona i jako matka nie godzę się na to by inne kobiety nieustannie podcinały sobie skrzydła. Wstyd mi za kobiety, które innym kobietom mają do zaoferowania wyłącznie krytykę, hejt, bezlitosną ocenę, a szczególnie postrzeganie drugiego człowieka przez pryzmat jego wyglądu. Piszecie mi, że takie czasy, że dziś tylko liczy się okładka i opakowanie? Chyba wyłącznie w Waszym świecie, w moim w dalszym ciągu najważniejsze są inne wartości. Na pierwszym miejscu zawsze był dla mnie CZŁOWIEK i jego dobro. Człowiek z natury jest ułomny, niedoskonały, nieidealny, ale o tym jak go się ocenia świadczą jego intencje. Jego działania, starania, to co soba reprezentuje, czy jest dobry dla innych, czy pomaga, wspiera i stara się żyć tak, by nie zatruwać życia innym. Wiem, że nie zbawię świata, ale mam wpływ na osoby, które mnie czytają i mam zamiar promować: uprzejmość a nie dopierdalanie, empatię a nie krytycyzm, działanie a nie narzekanie. Naukę, rozwój i staranie się być lepszą i bardziej świadomą wersją siebie, a nie zakompleksione szczekanie niewyparzoną jadaczką frustratów. 13 lat treningów judo nauczyło mnie bardzo ważnej rzeczy. Nie muszę być najlepsza w swoim klubie sportwym, aby móc ćwiczyć z najlepszymi i być np. częścią kadry narodowej. Dlaczego? Dlatego, że moi trenerzy oceniali mnie całościowo i INDYWIDUALNIE. Wiedzieli, że nie mogą od korpulentnej, niskiej dziewczyny wymagać skoku wzwyż na poziomie rosłego, długonogiego mężczyzny. Dlatego oceniali moje ZAANGAŻOWANIE, systematyczność, włożone serce, ducha walki i obowiązkowość. Te cechy zaprowadziły mnie dwukrotnie na podium Mistrzostw Polski w Judo. Reszta na Instastories. #nieidealni #nieidealnik #instaart #farba #photoart

A post shared by Anna Chomiak (@nieidealnaanna) on

Piszecie mi, że takie czasy, że dziś tylko liczy się okładka i opakowanie? Chyba wyłącznie w Waszym świecie, w moim w dalszym ciągu najważniejsze są inne wartości. Na pierwszym miejscu zawsze był dla mnie CZŁOWIEK i jego dobro. Człowiek z natury jest ułomny, niedoskonały, nieidealny, ale o tym jak go się ocenia świadczą jego intencje. Jego działania, starania, to co soba reprezentuje, czy jest dobry dla innych, czy pomaga, wspiera i stara się żyć tak, by nie zatruwać życia innym.

Wiem, że nie zbawię świata, ale mam wpływ na osoby, które mnie czytają i mam zamiar promować: uprzejmość a nie dopierdalanie, empatię a nie krytycyzm, działanie a nie narzekanie. Naukę, rozwój i staranie się być lepszą i bardziej świadomą wersją siebie, a nie zakompleksione szczekanie niewyparzoną jadaczką frustratów.

 

Judo nauczyło mnie czegoś jeszcze…

13 lat treningów judo nauczyło mnie bardzo ważnej rzeczy. Nie muszę być najlepsza w swoim klubie sportwym, aby móc ćwiczyć z najlepszymi i być np. częścią kadry narodowej. Dlaczego? Dlatego, że moi trenerzy oceniali mnie całościowo i INDYWIDUALNIE. Wiedzieli, że nie mogą od korpulentnej, niskiej dziewczyny wymagać skoku wzwyż na poziomie rosłego, długonogiego mężczyzny. Dlatego oceniali moje ZAANGAŻOWANIE, systematyczność, włożone serce, ducha walki i obowiązkowość. Te cechy zaprowadziły mnie dwukrotnie na podium Mistrzostw Polski w Judo.

W moim światopoglądzie nie mieszczą się ograniczenia wynikające z wyglądu. Jeśli ktoś jest człowiekiem bystrym, zauważy że problemy z wagą i odżywianiem mają zawsze drugie dno, za które odpowiadają emocje. Nie piszę tego, by usprawiedliwiać swoją grubość, piszę to do tych wszystkich, którzy widzą w człowieku, a szczególnie już w KOBIECIE wyłącznie ciało, a nie INTELEKT, CHARAKTER, SIŁĘ i MOC SPRAWCZĄ.

Naprawdę nie masz do zaoferowania nic więcej niż ciało?

Pojawiają się komentarze, że mężczyźni nas oceniają przez pryzmat wyglądu, sylwetki itd. Powiem tyle, jacy mężczyźni? Całe życie pragnęłam partnera na moją miarę: wrażliwego, inteligetnego, dobrego i pięknego. Gdy mój mąż miałby być ze mną tylko ze wzgledu na wygląd, dawno kopnęłabym go w dupę. Bo nie wiem, czy pamiętasz, ale na końcu czeka nas wszystkich to samo. Zmarszczki, starość i śmierć.

Jak czytam te wypociny krytykujące wygląd: “za gruba, za chuda, za duże cycki, za małe cycki, płaskodupie, dupa jak u JLO, co to za twarz, ale wary itd”. to pochylam się ze smutkiem i współczuję tym wszystkim zakompleksionym ludziom.

Bo jeśli wydaje ci się, że mój mąż mnie zostawi bo mam nadwagę, to muszę cię zaskoczyć. Miałam ją od pierwszej randki i taką mnie pokochał. Szukałam faceta, który nie zostawił mnie w chorobie, gdy chorowałam na depresję, który nie zostawił mnie samej jak umarli moi rodzice, faceta, który o mały włos nie stracił żony podczas porodu i faceta, który był ze mną jak o mały włos nie straciliśmy naszego dziecka.

Jestem spokojna i wiem, że nie wygląd, nie silikonowe cycki, nie napompowane usta, ani nawet nie najbardziej wyćwiczony tyłek decyduja o tym, że jesteśmy razem, tylko coś innego. MIŁOŚĆ. Na dobre i na złe, w chorobie i zdrowiu, z problemami i bez.

Nie oceniaj innych swoją miarą

Jeśli mój facet wyłysieje, a jest spore prawdopodobieństwo że tak będzie to co, mam od niego odejść?

Jeśli któreś z nas zachoruje na raka i straci w wyniku chemioterapii włosy, brwi i rzęsy, a od sterydów spuchnie lub totalnie schudnie to co, mam pakować walizki?

A może jeśli któreś z nas zachoruje na depresję, będzie miało załamanie nerwowe lub gorszy moment w życiu to mamy strzelić sobie kopa w dupę i się rozstać?

Takie są dzisiejsze wartości?
Takiego chcecie świata dla siebie i swoich dzieci?

Jeśli tak, to szkoda mojej energii na Was i możecie spokojnie odlajkowywać Facebook i nie czytać więcej bloga.

Ten wpis dedykuję wszystkim wartościowym kobietom, które nie pozwolą na to by traktowano je źle. By oceniano Was wyłącznie przez pryzmat WASZEGO CIAŁA. Zasługujecie na to by traktować Was godnie i z szacunkiem. Nie jesteście ani gorsze, ani lepsze bo jesteście kobietami. Ale na litość, nie róbcie sobie same piekła! Nie dopierdalajcie innym kobietom, że nieumalowana, niezrobiona, w złej sukience, że przytyła lub schudła.

Wierz mi, że skoro coś się u niej dzieje ma powód. To jej sprawa, a twoja ocena, krytyka i komentarz zawsze kiedy rani jest nie na miejscu <3

Pozdrawiam i mam nadzieję, wpowadzicie w życie. Najlepiej od teraz!
Ania

P.S Proponuję, też na stałe wprowadzić do swojego kalendarza dzień odpierdolenia się od siebie. Warto odpocząć, zamiast nadrabiać zaległości. W Nowym Roku, życzę Ci, abyś wyluzowała i skoncentowała się na tym co dobre.  Jeśli nadal boli Cię to, że ludzie oceniają nas po wyglądzie, koniecznie dołącz do mojej fejsbukowej grupy Grupa Nieidalnych, ale Szczęśliwych Kobiet, gdzie trwa wyzwania poświęcone akceptacji: “Pokochać siebie”.

Lista wpisów, które pokochasz:

2 KOMENTARZE

  1. Jeżeli ktoś ocenia drugiego człowieka tylko przez pryzmat wyglądu to jak dla mnie jest to człowiek płytki. Nazwijmy sprawę po imieniu. Każdy ma swój gust i ktoś może nam się podobać lub nie. Okej. Ale to tylko kwestia naszej opinii, subiektywnej opinii. I nie można na jej podstawie oceniać kogoś jako człowieka. A jeśli nie potrafię inaczej to po prostu lepiej się zamknąć,bo i niepotrzebna jest ta opinia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.