Nie byłabym sobą, gdybym sama na sobie nie sprawdziła metod, które działają. Bardzo nie lubię podejścia wyłącznie teoretycznego, wszak uważam, że to doświadczenie otwiera nam dopiero oczy. I nie ma tu różnicy, czy mówimy o nauce języka obcego, czy mamy na myśli wychowywanie dzieci. Teoria, zawsze jest ważna, ale to zdobyte doświadczenie powoduje, że w danym obszarze czujemy się pewniej. Lenistwo, to coś co dopada każdego z nas. Nic dziwnego, jest przecież wpisaną w ludzką naturę. Człowiek nie lubi się przemęczać, zmuszać, wysilać. Jednak nasz organizm jest wręcz stworzony do pracy, wysiłku nie tylko fizycznego, ale również intelektualnego. Co zrobić by lenistwo nie hamowało naszego rozwoju? Czy jest coś, co skutecznie nas zmotywuje do działania? Lenistwo, co robić aby nas nie zdominowało?

Lenistwo, co robić, czy w ogóle warto coś robić?

Psychologowie prześcigają się w publikacjach na temat tego, czy lenistwo jest nam potrzebne, czy trzeba z nim konsekwentnie walczyć. Nie odpowiem wam jednoznacznie na to pytanie, gdyż to zależy. Wszystko zależy od sytuacji, indywidualnych cech osobowości, oraz wielu innych czynników, które na nas oddziałują każdego dnia. Lenistwo co robić, aby się nie narobić a jednak zrobić? Sama chciałabym znać odpowiedź na to pytanie, ale niestety moje przemyślenia nie będą, ani odkrywcze, ani romantyczne, choć bardzo bym chciała, żeby takie były. Na początku chcę ci tylko przypomnieć, gdy przestaniesz oszukiwać siebie i zaakceptujesz to, że nie możesz mieć wszystkiego, w końcu odniesiesz sukces. Dlatego zanim zaczniesz wieszać na sobie psy, przyjrzyj się sobie uważnie i zadaj sobie pytanie czy na pewno jesteś leniwy, czy może po prostu przemęczony? W tym wszystkim na dobry początek pomoże ci podsumowanie.

Mniej znaczy więcej – wszędzie

Serio, serio zasada miej znaczy więcej jest idealna nie tylko jeśli chodzi o styl ubierania się, urządzanie domu, czy strojenie na pierwszą randkę. Im mniej rzeczy sobie zaplanujesz, tym większa szansa, że po prostu je zrealizujesz. Żyjemy w czasach, w których multizadaniowość, szybkość i samowystarczalność zaczynają być normą. Ale jest to ogromny błąd. Nadal nie przypinam sobie sytuacji, w której człowiek zyskał jakieś super moce i jest np. supermanem, czy innym super hero. No nie, jesteśmy tylko ludźmi i im szybciej zrozumiemy, że nie jesteśmy wszystkiego brać na swoje barki tym lepiej i zdrowiej. Już wiesz, by lenistwo nie stałą się twoją rutyną, warto planować, ale mądrze. W swój kalendarz powinnaś wpisywać codziennie maksymalnie 3 duże rzeczy do realizacji. Nie więcej, może być mniej, ale bez przesady. Dlaczego? Dlatego, że na tyle realnie starczy ci czasu, sił, ochoty, motywacji i zdrowia. Jest to bardzo prosta i uniwersalna zasada. Jej efekty zobaczysz już po miesiącu. Nie jest to jakiś cud, tylko zdrowy rozsądek. Wiem jak to jest branie na siebie “wszystkiego” i potem niedosypianie, niedojadanie, niebywanie bo muszę zrealizować obowiązki. Jest to najlepsza droga do stania się frustratem, zrzędą i marudą. Mam nadzieję, że widzisz tą cienką granicą między “lenistwo co zrobić, by mu nie ulec”, a “pracoholizm i nie wyrabiam się na zakrętach”?

Planowanie nie boli, ale musisz zacząć to robić

Z planowaniem jest tak, że jak naprawdę zepniesz się w sobie i zaczniesz planować i zapisywać zadania, to wszystko się uda. Wszystko? A co z wypadkami losowymi? Co z dziećmi, które rozbiją głowę, będą miały ospę. Co z katarem męża i wiecznie głodnymi kotami? Życie bardzo często weryfikuje nasze plany, ale jeśli masz tylko 3 ważne rzeczy do realizacji danego dnia, to przyznaj szczerze, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że mimo to je zrobisz. Może będziesz musiał zrobić je później lub kolejnego dnia, ale na pewno będzie łatwiej niż 30 rzeczy z listy lub 100 rzeczy, o których nawet nie pamiętasz, bo ich nie zapisałeś. Planowanie możesz robić w planerze, kalendarzu, kartce, zeszycie, a nawet komputerze i telefonie. Nie ma znaczenia, liczy się jedno musisz chcieć realizować rzeczy i po prostu podążać zgodnie z ustalonym planem.

Proste sztuczki, na pogonienie lenia w cholerę

Czytasz ten tytuł i pewnie się podjadałaś, że zaraz podzielę się z tobą wiedzą tajemną. Nic z tych rzeczy. Ty dobrze wiesz co trzeba zrobić. Wstać z kanapy, pójść po listę i zrobić pierwszą rzecz z listy, drugą, trzecią a potem odpocząć. Ale wypunktuje ci to jeszcze, bo podobno ludzki umysł lepiej zapamiętuje ważne rzeczy, podane w formie listy.

Sztuczki na przegonienie lenistwa co robić:

  • planować, zapisywać 3 rzeczy dziennie i wykonywać plan każdoroazowo
  • nie panikować i nie wieszać na sobie psów, jeśli coś się nie udało
  • zacznij wyolbrzymiać sukcesy, czyli popatrz na siebie przychylnym okiem i zobacz, ile już zrobiłaś
  • nie biadol, tylko zacniej działać, narzekanie na to “że mi się nie chce” to strata czasu i energii
  • metoda małych kroczków, czyli konsekwencja, determinacja i cierpliwość we własnym dzialaniu
  • “nie chcę, ale zrobię” – zobaczysz jak kreatywnie wykonasz zadanie, jeśli się zmusisz
  • wewnętrzny monolog (mi to pomaga) mówię do siebie samej o tym, że mi się nie chce, ale jeśli tego nie zrobię, a mam warunki to będę miała wyrzuty sumienia i 2 razy więcej roboty jutro, a tego już nie lubię!

Jutro najbardziej zapracowany dzień na świecie

Lenistwo co robić, aby jego przegonić? Przede wszystkim nie odkładaj swojego czasu działania na jutro, które nigdy nie nadchodzi. Jestem zwolenniczką działania z potrzeby, a nie przymusu. Jednak znam życie i wiem, jak czasami ciężko jest się pozbierać i wykonać pierwszy krok. Zazwyczaj potem już jakoś leci. Ale to wstanie z kanapy, przestanie narzekania i biadolenia: “nie chce mi się”, to połowa sukcesu. Ten wpis jest żywym dowodem na to, że na niechceniu się i zmęczeniu, można napisać coś fajnego, lekkiego i do tego pomocnego. Miałam dziś okropny dzień. Lenistwo wisiało od godziny szesnastej. Dlaczego? Bo byłam wykończona powrotem ze spaceru, czyli ogromną histerią Zuzy. Bo w domu miałam sajgon. Bo musiałam ugotować dwa obiady., posprzątać milion zabawek, nakarmić koty i pobawić się z dziećmi. I co zrobiłam? Wypiłam filiżankę mięty, wstałam z kanapy i zaczęłam działać. Dzieci zasnęły, a ja znów sięgnęłam po miętę i okazało się, że najlepszy sposób na lenistwo, to wstać i coś zrobić. Proste nie? A jakie są twoje sposoby na motywacje? Lenistwo, co robisz aby je przegonić?

lenistwo