Jej znakiem rozpoznawczym jest wzrost. Jest chodzącym logo, marką samą w sobie. Poznaj Agatę Grzesik autorkę bloga Pani Miniaturowa.

//Jej znakiem rozpoznawczym jest wzrost. Jest chodzącym logo, marką samą w sobie. Poznaj Agatę Grzesik autorkę bloga Pani Miniaturowa.

„Blogosfera jest Kobietą” to cykl wywiadów z blogerkami, które w moim subiektywnym odczuciu inspirują innych do lepszego życia. Dzisiaj goszczę u siebie wyjątkową postać. Agata Grzesik z bloga Pani Miniaturowa to Wschodząca Gwiazda Blogosfery wg Rankingu Jasona Hunta. Agata pochodzi z Opola. Jej znakiem rozpoznawczym jest wzrost. Jest chodzącym logo, marką samą w sobie. Obok niej nie da się przejść obojętnie. Dlaczego? O tym dowiesz się z wywiadu, który amplitudą emocji i pozytywnej energii rozwala system.

 

Blogosfera jest Kobietą

Wywiad z Agatą Grzesik z bloga Pani Miniaturowa

 

Agata, twoi Czytelnicy znają cię jako „małą kobietę o dużej historii”, która znana jest z niesamowitej odwagi, ciętego języka oraz wielkiego serca. Jestem ciekawa jak ty sama na co dzień siebie postrzegasz?

Jestem jak diament. Niezwykle twarda, ale też jednocześnie bardzo krucha. Dzieciństwo pełne chorób, pobytów w szpitalu, a także późniejsze wydarzenia z życia bardzo mnie zahartowały. Lecz nic nigdy nie zmieniło tego, że w środku jestem bardzo wrażliwą, emocjonalną osobą.

Na jakim etapie życia obecnie się znajdujesz? Jak udaje ci się pogodzić rolę mamy, partnerki z pracą zawodową oraz prowadzeniem bloga równocześnie?

Wydaje mi się, że jestem w połowie drogi. Już jest bardzo dobrze, ale wiem, że może być jeszcze lepiej. Chciałam pracować w biurze, pracuję. Pierwsze awanse już za mną, teraz pora stać się jeszcze lepszą wersją siebie w życiu zawodowym. To samo tyczy się blogosfery. Staję się rozpoznawalna, kojarzą mnie nie tylko osoby z branży, ale też ludzie na ulicy. To duży krok naprzód, którego nie osiągnąłbym bez nabrania pewności siebie. Lecz nie spoczywam na laurach. Wiem, że stać mnie na więcej.

pani miniaturowa

Jesteś bardzo ambitna. Do czego dążyłaś w ciągu ostatnich lat i co było dla ciebie najtrudniejsze w realizacji swoich celów?

Dążyłam do stania się wykształconą niezależną kobietą, a przede wszystkim bycia wolną. Tkwiłam w czymś złym, co z boku dla ludzi wyglądało na wspaniały związek. Tkwiłam tam gdzie nie miałam prawa decydowania o sobie, a nawet do posiadania przyjaciółek. A ja nie jestem stworzona do bycia przygnębioną myszką. Chciałam być kimś.  I powoli się staję. Wyrwałam się ze szponów “toksycznego bluszczu”. Odżyłam. Jako człowiek i jako kobieta. Stałam się lepszą matką. To dla mnie najważniejsze, bo czuję się odpowiedzialna za wychowanie wartościowego człowieka. Moim pragnieniem jest wypuszczenie w świat mądrego, sprawiedliwego i dobrego mężczyzny.

A teraz chciałabym zapytać cię o coś totalnie intymnego. Co sprawia, że czujesz się szczęśliwa? 

Obserwowanie, jak moje starania procentują. Sukcesy wychowawcze, zachowania i reakcje mojego dziecka napawają mnie niesamowitą dumą. To w jaki sposób podchodzi do niepełnosprawności swojej mamy, kwestii materialnych, jego chęć niesienia pomocy…  wszystko! Wow! Tak, dziecko choć czasem jest źródłem matczynych łez, jest jednocześnie największym powodem do szczęścia. Jestem szczęśliwa, że jestem mamą takiego fajnego faceta. 

By |2018-06-04T19:32:11+00:00Czerwiec 4th, 2018|Categories: BLOGOWE ABC|5 komentarzy

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

5 komentarzy

  1. e-milka Czerwiec 4, 2018 at 7:38 pm - Reply

    Ciekawie poprowadzilas ten wywiad i oczywiscie wspaniala rozmowczynie znalazlas. Nawet trudno mi sobie wyobrazic ograniczenia, jakie napotykala i napotyka na swojej drodze i tym bardziej ja podziwiam. Podoba mi sie rowniez, ze nie daje sie wcisnac w ramy jakiekolwiek, ze jest niepokorna, tak bym to chyba okreslila, nie uzala sie nad soba, ale tez nie pozwala innym wmawiac sobie, jak powinna sie czuc.

    • Nieidealnaanna Czerwiec 4, 2018 at 7:49 pm - Reply

      Emilko, Agata to prwdziwa petarda. Masz rację, jest nietuzimkowa i wszelkie ramy są dla niej zaciasne. Cieszę się, że nasze drogi zarówno blogowe jak i prywatne z Agatą się skrzyżowały. Jest to osoba, która pokazuje, że niepełnosprawność, oraz trudne doświadczenia życiowe nas nie ogranicczają w niczym. P.S dziękuję za dobre słowa 🙂

  2. Dorota Strzelecka Czerwiec 4, 2018 at 10:26 pm - Reply

    Agata jest przykładem kobiety, która to co uważa się za barierę zamieniła w atut o którym nie wstydzi się mowić. Dlatego wzbudza emocje aż w końcu dostała znaki ze idzie w dobrym kierunku. Ja widzę w niej normalną dziewczynę, bez barier, która ma na siebie pomysł, której mimo trudności się poszczęsciło. Życzę Agacie samych sukcesów.

    • Nieidealnaanna Czerwiec 5, 2018 at 11:21 am - Reply

      Dorota, dokladnie tak jest. Myślę, że każda z nas spokojnie może uczyc się od Agaty, jak ze swoich niedoskonalości robić zalety, oraz jak przekuć je w markę 🙂

  3. Ka Ewa Czerwiec 5, 2018 at 12:32 pm - Reply

    Lubię Was obie czytać, blogosfera jest kobietą -zdecydowanie. odwaliłyście kawał dobrej roboty.

Leave A Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.