Jedna rzecz, której nie może zabraknąć przy świątecznym stole, bez niej nie ma szans na udane święta

//Jedna rzecz, której nie może zabraknąć przy świątecznym stole, bez niej nie ma szans na udane święta

Jedna rzecz, a zmienia wszystko. Święta to nie tylko suto zastawiony stół, prezenty, oraz pachnąca choinka i migoczące światełka. Przy świątecznym stole możesz nie mieć 12 potraw. Możesz zapomnieć o karpiu. Większość z was zrezygnuje z kutii. Raczej nie ma szans na to, by zapomnieć o opłatku, bo w każdej rodzinie jest dobra dusza, która o tym pamięta. Jedna rzecz, której nie może zabraknąć przy świątecznym stole, to coś zupełnie innego. Sprawdź koniecznie, bez czego nie ma szans na udane święta, w każdej rodzinie. 

Empatia najlepszą z przypraw

Aby całe to świętowanie miało jakikolwiek sens, poza jedzeniem i prezentami potrzeba czegoś jeszcze. Jedni powiedzą, że istotą Bożego Narodzenia jest Jezus, a więc za priorytet uznają aspekt religijny. Tak naprawdę, w okresie świąt, które są uwzględnione w ogólnie przyjętym kalendarzu administracyjnym, wszyscy mamy ustawowo wolne od pracy. Oczywiście są zawody, które nigdy nie mają wolnego, bo co by było gdyby ktoś poważnie zachorował lub od świątecznych świeczek wzniósł by się pożar? Ale nie chodzi mi o te oczywiste, oczywistości. Chodzi mi o to, że święta Bożego Narodzenia są na stałe wpisane w kalendarz i dotyczą nasz wszystkich, bez względu na wiarę, pochodzenie i filozofię życia.

Nie trzeba wierzyć w Boga, aby być dobrym człowiekiem. W pewnym sensie tradycyjne pojęcie Boga jest przestarzałe. Można być człowiekiem uduchowionym, a zarazem niereligijnym. Nie jest rzeczą konieczną chodzenie do kościoła i wspieranie go finansowo – dla wielu kościołem może być przyroda. W historii niektórzy najlepsi  ludzie nie wierzyli w Boga, podczas gdy niektóre z najgorszych czynów były dokonywane w Jego imieniu. – Papież Franciszek 

Słowa Papieża Franciszka zamiast życzeń 

Przytoczony fragment pochodzi z wypowiedzi Papieża Franciszka, jest oczywiście wyrwany z kontekstu. Ale jest idealnym komentarzem do rozważań na temat Bożego Narodzenia. Bez względu na to jaki stosunek religijny mamy do tego wydarzenia, bez tej jednej rzeczy przy świątecznym stole, nie poczujemy magii świat. Mowa tutaj o EMPATII. To ona odpowiada za to, jaka atmosfera będzie towarzyszyła tegorocznym świętom. Powiem więcej, nie ma znaczenia ile pieniędzy wydasz w przygotowania świat. Drugorzędne są potrawy, ich ilość, różnorodność i smak. Jeszcze mnie istotne są prezenty, ozdoby świąteczne, a nawet choinka. Kluczowa jest empatia, bez niej nie masz szans na udane święta. 

Empatia niezbędna rzecz przy świątecznym stole

Empatia to stan, w którym jesteśmy w stanie odczuwać emocje innych. Mówiąc najprościej, to umiejętność spojrzenia na perspektywę z innej strony, ze strony osoby z którą jesteśmy. Dlaczego empatia to niezbędna rzecz przy świątecznym stole? Sprawa jest bardzo prosta. Nie wyobrażam sobie udanych świat bez ciepłej i życzliwej relacji z bliskimi. Każda rodzina ma swoje tradycje, problemy i zachowania. W każdej rodzinie są większe i mniejsze sympatie. U każdego z nas jest jakiś członek, rodziny który irytuje, drażni, podnosi ciśnienie, czy po prostu psuje klimat. Może to być babcia, która lamentuje nad nieobecnymi. Może to być zgryźliwy dziadek. Zbyt bezpośrednia ciotka, która dowala nam kąśliwymi uwagami. Zbyt przejęta mama, która marzy o tym by było idealnie, przez co spina się i wprowadza nerwową atmosferę. Zbyt milczący tata, który zamiast w święta wesoło pogawędzić, odgradza się murem samotności. Może to być również denerwująca siostra, oschły brat, zdziwaczała kuzynka i wiele, wiele innych postaci, które zapewniam cię, występują w każdej rodzinie. Tylko dzięki empatii, będziesz w stanie przetrać w święta bez niestrawności i być szczęśliwy przy tym świątecznym stole. 

Przeszłość nie ma znaczenia

Muszę wspomnieć  o jeszcze jednej, bardzo ważnej kwestii. O przeszłości każdej rodziny. Pochodzimy z rożnych domów. Bardziej lub mniej udanych. W niektórych rodzinach był problem alkoholowy, problemy finansowe, brak zrozumienia, brak rozmowy, brak czasu, czy masa innych rudnych i brzydkich rzeczy, o których nikt nie chce teraz wspominać. Doskonale to rozumiem i nie mam zamiaru grzebać w waszej przeszłości. Chcę wam tylko przypomnieć, że przeszłość jest naprawdę bez znaczenia, bo liczy się tu i teraz. Jeśli twoje relacje z rodziną są skomplikowane i nie możesz lub nie chcesz z nimi spędzasz świąt w porządku. Nie zawracaj sobie tym głowy, masz do tego prawo. Ale jeżeli mimo trudnych doświadczeń, spotkacie się przy świątecznym stole, mam do ciebie prośbę. Nie wracaj do przeszłości. Wiem, że to trudne, bolesne, ale wiem, że też możliwe. Paradoks życia polega na tym, że nigdy nie wiemy, czy nasze świąteczne spotkanie przy stole nie jest ostatnim, w obecnym składzie. Wiem, co mówię, bo 5 lat temu nie zdawałam sobie sprawy z tego, że Boże Narodzenie będzie ostatnim wspólnie spędzonym z mamą. Wiem, co mówię, bo pochodzę z rodziny skomplikowanej, z problemami, ale mimo to jestem szczęśliwa. Dzięki wysoko rozwiniętej empatii, udało mi się spędzić ostatnie święta z mamą atmosferze miłości, radości i śmiechu. I mimo wielu ciężkich chwil, zapamiętałam święta z rodzicami jako piękne, radosne i wzruszające. Jedna rzecz, której nie może zabraknąć przy świątecznym stole, bez niej nie ma szans na udane święta, to empatia i twój uśmiech…

Wpis powstał w ramach Wspólnego blogowania przy choince, organizowanego przez Paulinę z Oli Loli New Life. Zachęcam Was do przeczytania innych wpisów z tego cyklu, które znajdziecie pod linkiem do wydarzenia na Facebooku. W tym miejscu pragnę Wam również życzyć empatycznych świat Bożego Narodzenia, tylko tyle, bo wszystko inne nie ma znaczenia. Przygotowałam dla Was również, spis wszystkich świątecznych wpisów w jednym miejscu, na dole znajdziecie linki, wystarczy kliknąć:

List OD Mikołaja do Ciebie

Listy do M.

Przedświąteczny szał… w pogoni za szczęściem

Wibrujące Mikołajki, czyli jak mieć orgazm przez duże O!

Najsmutniejsze Mikołajki w moim życiu

BLOGOWIGILIA 2016 dlaczego warto być na tej imprezie?

Blogowigilia – relacja

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

14 komentarzy

  1. Maria Smolarek-Wilińska Grudzień 22, 2017 at 11:42 am - Reply

    Pięknie napisane, całkowicie się z Tobą zgadzam

  2. BeztroskaMama Grudzień 23, 2017 at 7:35 am - Reply

    Skomplikowane relacje w rodzinie, to tak jakbyś pisała o mnie.
    Święta to ciężki okres dla mnie i całej mojej rodziny. To 4 lata temu Święta spędziliśmy razem, w prawie pełnym składzie. 3 lata temu nie było już z nami brata i mamy która właśnie odchodziła z tego świat.
    Empatia i uśmiech, tak to recepta na szczęście

    • Nieidealna Anna Grudzień 27, 2017 at 8:25 pm - Reply

      Tak, ale pod warunkiem, że nie tolerujemy czegoś co nam nie odpowiada i wiesz, jesteśmy asertywni 🙂 Wiesz Agata, mamy wiele podobnych doświadczeń. Trudna przeszłość, ale za to jakie córki i mężowie fajni <3

  3. naszebabelkowo.blogspot.com Grudzień 24, 2017 at 2:46 am - Reply

    Chyba nie znam takiej rodziny, w której nie byłoby jakichś problemów, skomplikowanych relacji oraz zadr z przeszłości. Osobiście mam w sobie dużo empatii – ale jednak nie wszystkich członków familii jestem w stanie zdzierżyć przy świątecznym wspólnym stole. Z takimi się nie spotykam, postanowiłam nie robić tego na siłę – i myślę, że obu stronom wychodzi to na dobre.

    • Nieidealna Anna Grudzień 27, 2017 at 8:26 pm - Reply

      I to jest bardzo dobre postanowienie. Ja na przykład nie mam kontaktu z najstarszym bratem, dlatego że nie da się z nim dogadać. Odcięcie toksycznej pępowiny to najlepsze co możemy zrobić, dla naszej rodziny, która tworzymy z partnerem i dziećmi 🙂

  4. Monika Dudzik Grudzień 25, 2017 at 5:42 pm - Reply

    Podczas świąt spotykam się tylko z tymi ludźmi, z którymi naprawdę chcę przebywać. Zbyt długo użerałam się w imię tzw. tradycji z osobami, których towarzystwo było dla mnie (i nadal zresztą jest) nie do zniesienia. Sorry, ale więzi rodzinne nie mają dla mnie żadnego znaczenia, jeśli nie idzie za nimi jakość relacji, o które dbają obie strony. Gdy tego brak, nie czuję się w żaden sposób zobligowana do znoszenia tego, czego znosić nie chcę.

    • Nieidealna Anna Grudzień 27, 2017 at 8:28 pm - Reply

      I ja mam oczywiście identyczne zdanie i podejście do tematu. Nie rozumiem idei dla idei,bo tradycja. Sorry,a le nie. Każda komórka się we mnie wtedy buntuje.

  5. ewa Grudzień 28, 2017 at 9:05 pm - Reply

    Z czasem wszystko ewoluuje, na szczęście nie stoimy w miejscu, wyrzucamy to co nas zaśmieca, robimy miejsce na nowe, lepsze. Przekonania, pomysły, także tradycje tworzymy nowe, nasze własne, to jest w życiu najfajniejsze 🙂

    • Nieidealna Anna Styczeń 3, 2018 at 7:58 pm - Reply

      Bardzo fajnie to podsumowywałaś. Masz jakąś taką własną tradycję ?:)

      • ewa Styczeń 4, 2018 at 10:41 am - Reply

        Może nie tradycję, ale z roku na rok utwierdzam moje dzieci w przekonaniu, że nie chodzi nam o te wszystkie zewnętrzne oznaki. Mieliśmy święta bez choinki (było coś w rodzaju) – i były fajne, nie dbam o sianko, o jemiołe i te wszystkie inne nieistotne rzeczy, nawet prezenty nie są koniecznością. Chciałabym za 20 lat patrzeć jak u moich dzieci i ich rodzin święta są celebrowane nie za pomocą portfela ale miłości i radości przebywania z bliskimi. A nie jesteśmy łatwi w obsłudze 🙂

        • Nieidealna Anna Styczeń 4, 2018 at 6:26 pm - Reply

          I to jest coś cholernie ważnego. Zbudowanie bliskości i domu do którego dzieci będą pragnęły wracać. Tego Wam życzę :*

  6. TosiMama Grudzień 29, 2017 at 9:37 am - Reply

    Na szczęście moja rodzina to ludzie, z którymi lubię przebywać W Święta i w każdym innym dniu:)

Leave A Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.