Poczucie własnej wartości u dziecka budujemy od momentu narodzin. Może wcześniej się nad tym nie zastanawiałaś, ale fakt, że po porodzie bierzesz swoje dziecko w ramiona, reagujesz na każde kwilenie, instynktownie tulisz i kołyszesz, ma ogromny wpływ na jego dalszy rozwój. Do napisania kilku słów na ten temat skłoniła mnie zeszłotygodniowa wizyta w Pytaniu na Śniadanie, gdzie miałam okazję rozmawiać na ten temat.

W dzisiejszym wpisie dowiesz się:

  1. Jak budować w dziecku poczucie własnej wartości?
  2. Jak kształtować pewność siebie u dziecka?
  3. W jaki sposób wspierać jego rozwój i poczucie bycia sobą?

Jak budować w dziecku poczucie

własnej wartości?

Wydaje mi się, że w budowaniu poczucia własnej wartości u dziecka kluczowe jest akceptowanie go takim jakie jest, z dobrodziejstwem inwentarza. Niezmuszanie dziecka do realizacji naszych niespełnionych marzeń i ambicji. Nie narzucanie mu woli, tego jakie ma być, czym się interesować, z kim bawić oraz w jaki sposób podejmować decyzje. Nie jestem żadna ekspertką, dzielę się wyłącznie własnymi spostrzeżeniami z perspektywy córki, którą moja mama wychowała na silną i pewną siebie kobietę oraz matki, która marzy o tym samym dla swoich córek.

Akceptowanie dziecka bardzo często nie jest proste, nie tylko dlatego, że rodzic ma problem z własnymi oczekiwaniami wobec córki czy syna, ale głównie dlatego, że może mieć problem z akceptowaniem siebie. Gdy nie do końca lubimy siebie, swoją pracę i akceptujemy styl życia, który mamy, często pragniemy dla naszych dzieci zupełnie innego życia, w domyśle lepszego. Ale tak naprawdę nie ma sensu w ten sposób ukierunkowywać dzieci. Najlepsze co możemy im podarować to akceptację wobec siebie, mimo posiadania wad. Tolerancję do własnych porażek i nie zniechęcanie się jeśli coś nam się nie uda. Oraz zapewnianie, że bez wzgledu na drogę, którą dziecko obierze, będzie miało zawsze w nas wsparcie (przy czym nie mówię tutaj o drodze na bakier z prawem itp.).

Jak kształtować pewność siebie u dziecka?

Budowanie pewności siebie u dziecka to długotrwały proces. To wszystkie momenty, w których pozwalasz dziecku być samodzielnym. To wszystkie chwile, w których szanujesz jego wybory, decyzje i nie próbujesz ich przeforsować na swoją strone. To tolerancja wobec dziecka, kiedy z tobą się nie zgadza i jasno mówi o tym co czuje, jak postrzega daną sytuację. To motywowanie do próbowania kolejny raz, kiedy coś się nie udało. To przytulenie i rozmowa, kiedy dziecko cię potrzebuje, ale to również bycie przykładem. Od początku pokazywanie dziecku, że ty sama również jesteś ważna, masz prawo czegoś nie lubić, o coś prosić i nie masz obowiązku nieustannie rezygnować z siebie, dlatego że jesteś mamą.

Zastanów się przez chwilę jaki wzorzec postępowania chcesz przekazać swojemu dziecku? Czy wolisz, aby twój syn czy córka, nieraz ci asertywnie odmówili, czy marzysz o tym, by zawsze spełniali zachcianki innych? Czy jako matka marzysz o tym by twoje dziecko potrafiło zadbać o siebie i jasno wyznaczyć granicę, której nikt nie powinien przekroczyć, czy może pokazujesz mu, że robienie tego co inni chcą jest jego obowiązkiem? 

Moja matka była zniewolona przez męża tyrana i poświęciła się w całości rodzinie. Po jej śmierci, uznałam że to najgorsze co można zrobić dla siebie i swoich dzieci – to nieustanne poświęcanie się w imię tego, co nie jest nas warte. Nie jest łatwo nie popełniać błędów naszych rodziców, bo środowisko, w którym dorastalismy ma ogromny wpływ na to jakimi ludźmi będziemy jako dorośli. Jednak nie możemy tego traktować jak wyroczni, przekleństwa i wyroku. Świadome kreowanie własnego życia, w tym budowanie swojej pewności i poczucia wartości jest możliwe, nawet gdy nie mielismy odpowiedniego wzorca. Wymaga od nas trochę większej pracy i zaangażowania, ale naprawdę jest możliwe.

W jaki sposób wspierać rozwój i poczucie bycia sobą u dziecka?

Myślę, że przyjęcie standardów wychowawczych Janusza Korczaka w kwestii wspierania rozwoju i poczucia bycia sobą u dziecka jest bardzo dobrym kierunkiem. Traktując dziecko jako małego człowieka, ale człowieka z poszanowaniem jego wyborów, decyzji i zdania w moim odczuciu jest kluczowe. W czym to się objawia? W rodzicielskim rozsądku i nie mam tu bynajmniej na myśli tzw. bezstresowego wychowania. Nasze dzieci od narodzin są narażone na stres, bo żyjemy w bardzo intensywnych czasach, gdzie relacje się spłyca, a wszystko kręci się wokół pracy i “autorozwoju”. Który momentami przyjmuje karykaturalny wręcz wymiar.

Dziecko potrzebuje do rozwoju i poczucia własnej wartości naszej miłości, akceptacji oraz czasu. Codzienna dawka rozmowy, w której traktujesz dziecko jak partnera. Do tego każdorazowa czułość i bliskość, z której nie ma sensu rezygnować tylko dlatego, że dziecko wkroczyło w etap dojrzewania, czy jest po prostu dorosłe. Siła pozytywnego nawyku w tej sprawie wydaje mi się być najistotniejsza.

Od własnej matki zawsze dostawałam jasny komunikat, że bez względu na wszystko mam w niej oparcie, pomoc oraz wiarę w moje wybory. Dorastałam w poczuciu, że bez wględu na to jak wyglądam jestem piękna. Mama zakorzeniła we mnie tolerancję do wszelkiego rodzaju odmienności, począwszy od pochodzenia, poprzez wyznanie, orientację seksualną, stan zdrowia, czy preferencje polityczne. Szacunek do drugiego człowieka i akceptowanie tego, że ktoś ma inne zdanie od nas. Zawsze mi powtarzała, że nie przeżyje życia za mnie i będzie szanować wszystkie decyzje, które podejmę, z doprecyzowaniem że jeśli one mnie zadowalają, to będzie szczęśliwa. To wszystko spowodowało, że nigdy nie bałam się iść pod prąd i podążać własną scieżką.

Mamy o budowaniu pewności siebie u dziecka

Budowanie w dziecku poczucia wartości poprzez miłość do samego siebie

Nie znam innej drogi do budowania w dziecku poczucia własnej wartości i pewności siebie niż bycie przykładem. Naprawdę nie musisz być idealna, aby być szcześliwa i naprawdę nie musisz rezygnować z bycia sobą, by dla swojego dziecka być najlepszą wersją siebie. Dzieci to małe czujniki emocjonalne, które w powietrzu wychwytują w mig nasz nastrój. Stres, radość, zmęczenie, frustrację, strach i euforię. Nie ma sensu wychowywać dziecka w bańce, w której wszystko jest miłe, cudowne i piękne. Najlepsze co możemy zrobić dla własnego syna czy córki to pozwolić mu być takim, jaki jest. Nie zabraniać popełniać błędów i nie krytykować wyborów. Nie wyśmiewać pomysłów tylko dopingować do robienia tego w co wierzy, co lubi, co kocha i sprawia mu frajdę.

Czasami boję się, że nie sprostam mojej roli – bycia matką i nie przekażę moim córkom tak dużej dozy tolerancji, akceptacji i miłości mimo wszystko, którą otrzymałam do własnej matki. Mimo wszystko wiem, że buduję w moich córkach świadomie ich poczucie wartości nie zmuszając ich do rzeczy których nie lubią. Respektuję ich odmowę i pozwalam na wszystkie z możliwych konsekwencji ich decyzji. Nie jestem matką kwoką, która rozkłada przed dzieckiem poduszki, aby upadając nie obiło kolan. Nie jestem też matką kumpelką, która godzi się na wszystko nie wyznaczając żadnych granic.

Zatem jak budować poczucie własnej wartości w dziecku? Przede wszystkim dogadać się i polubić sama ze sobą. Po drugie słuchać dziecka i z nim rozmawiać. Po trzecie ofiarować swój czas i zaangażowanie. Po czwarte być przykładem i pokazać, że warto w życiu walczyć o własne marzenia. Po piąte, szóste i setne…? Pozwalać sobie na błędy i nie dramatyzować, jesli coś idzie nie po waszej myśli.

Inne wpisy, które ci się spodobają: