„Inne głosy, inne ściany” Truman Capote – lektura dla wymagających

//„Inne głosy, inne ściany” Truman Capote – lektura dla wymagających

Trumana Capote odkryłam dawno, dawno temu przeszukując biblioteczkę mamy. Zakochałam się i zaczęłam szperać dalej. Nie wiedziałam, że Capote, to „ten” od „Śniadania u Tiffaniego”. Uwielbiam takie nieoczekiwane zwroty akcji, kiedy sądzisz że właśnie odkryłaś kogoś nieznanego, a to jednak wielka postać. „Inne głosy. Inne ściany” Trumana Capote to druga powieść z debiutu amerykańskiego pisarza. Książka od razu uprzedzam jest niebanalna, ale niestety nie jest łatwa. To zdecydowanie literatura dla wymagających. Mimo małej objętości stron jak na powieść przystało fabuła jest dosyć zawiła i wielowątkowa. Główny bohater to Joel Knox osierocony przez rodzicielkę trzynastolatek, który trafia na prowincję do domu ojca.

 Zwykłe życie – wielkie dramaty

Nastolatek marzy o nowym, lepszym życiu pragnie akceptacji otoczenia, miłości ojca i mocno tęskni za matką, która odeszła na zawsze. Historia mogłaby wydawać się banalna: prosta historia o młodym chłopcu na amerykańskiej prerii. Ale ten numer nie przeszedł by u Trumana. Sytuacja się komplikuje ponieważ postrzegania świata przez chłopca wybiega poza normy i ramy innych. Mały Joel odczuwa więcej, jest bystry i spragniony silnych emocji, chce w końcu poczuć, że żyje. Do czego może posunąć się zrozpaczony nastolatek? Odrzucony przez niepełnosprawnego ojca. Dokąd mogą doprowadzić go zawiedzione oczekiwania? Czy trudno bagaż doświadczeń może popchnąć go do zbrodni? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w książce. Nabieram wody w usta i zachęcam do zmierzenia się z tą pozycją.

Wstrząsające emocje

Ja do siebie dochodziłam aż trzy tygodnie po powieści, ponieważ to ta z gatunku ciężkostrawnych. Książka długo siedzi w głowie i stawia masę pytań. Dla mnie jak zawsze najbardziej podobał się nieoczywisty, nieco chaotyczny stylu pisania Capote z całym dobrodziejstwem wielkiej ilości ozdobników, które stosował w swoich książkach. W dalszym ciągu nie jestem pewna, czy całość tej powieści do mnie dotarło i czy zrozumiałam główny wątek… Trudna, wymagająca pozycja jednak polecam ze względu na trening dla umysłu i odnalezienie nowych emocji po oddaniu się tej lekturze.

******

„Jest jeden jedyny T.C.

Nie było nikogo takiego przede mną i nie będzie po mnie.”

 – Gerald Clarke Truman Capote

 

 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

14 komentarzy

  1. Dola Styczeń 31, 2016 at 12:23 pm - Reply

    U, to coś zdecydowanie dla mnie <3

  2. Kasia Zabun Luty 1, 2016 at 9:03 am - Reply

    Zainteresowałaś mnie 🙂

  3. Bookendorfina Izabela Pycio Luty 1, 2016 at 9:36 am - Reply

    Bardzo dobra książka, warto po nią sięgnąć. 🙂

    • Nieidealna Anna Marzec 2, 2016 at 12:04 pm - Reply

      Iza a miałaś wrażenie na koniec, że cała akcja toczy się tylko w głowie chłopca ?:)

  4. Smiley Project Luty 1, 2016 at 9:44 am - Reply

    O! Zaintrygowałaś mnie 😀

  5. Magda Grzybowska Luty 2, 2016 at 9:32 pm - Reply

    Z jednej strony brzmi mega ciekawie, a z drugiej… czy ja mogę sobie teraz pozwolić na takie ciężkostrawne książki? To może sięgnę po nią, jak już się naodpoczywam 😉

    • Nieidealna Anna Marzec 2, 2016 at 12:05 pm - Reply

      Pewnie, ja też miewam okresy kiedy czytam tylko lekkie czytała, nic na silę 🙂

  6. Barni Luty 7, 2016 at 11:09 am - Reply

    Czytam masowo. Łapię się na tym, że patrzę na półkę i nie do końca pamiętam, co o czym było. Skoro mówisz, że ta książka została Ci w głowie na parę tygodni tak intensywnie, to pewnie jest książką, którą i po 30 latach się dość dobrze pamięta. Może nie fabułę, nie wszystkie zwroty akcji, ale emocje i przemyślenia po lekturze.

  7. Look_Up_To_Life Luty 12, 2016 at 7:07 pm - Reply

    Muszę koniecznie przeczytać, mam to samo wydanie i czeka już kilka miesięcy na moją łaskę 😉 Dzięki, że mi przypomniałaś o tej książce 🙂

Leave A Comment