Hobby w zgodzie z naturą

//Hobby w zgodzie z naturą

Kiedy myślimy o obserwacji zwierząt, często wyobrażamy sobie człowieka, który, ubrany w odzież z maskującymi kolorami niczym żołnierz, przedziera się przez krzaki i strumienie albo siedzi godzinami nieruchomo, by nie spłoszyć zwierzęcia, które być może przejdzie niedaleko niego. A wcale nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu czy ubrań, żeby podglądać życie zwierząt. Nie musimy również w tym celu nawet zbyt daleko jechać! Wiele wspaniałych gatunków żyje wokół nas, z czego często nie zdajemy sobie sprawy. Wszystko, czego potrzebujemy, to nasłuchiwać i mieć oczy szeroko otwarte. Zwłaszcza ptaki są wdzięcznymi obiektami obserwacji, ponieważ są znacznie mniej płoche od ssaków i możemy im się przyglądać nawet na spacerach z psem. Czy zastanawiałeś się kiedyś nas tym jak rozwijac swoją pasję w zgodzie z naturą?

z naturą

ZACZNIJMY OD PARKU

Najłatwiej zacząć w parku miejskim. Teraz, w zimie, kiedy drzewa są jeszcze nagie bez problemu wypatrzymy ptaki na gałęziach. Będą to głównie gołębie, wrony, kawki, sroki i gawrony, bo je spotykamy najczęściej, ale, uwierzcie mi, warto zatrzymać się na chwilę niedaleko takiego stadka, żeby pooglądać ich zwyczaje. Gawrony na przykład, chociaż tak pospolite i, wydawałoby się, nudne, są naprawdę fascynującymi ptakami. Mają bardzo rozwiniętą inteligencję, którą wykorzystują przy zdobywaniu pokarmu. Wielokrotnie widziałam, jak gawron zabierał przeoczone przez wiewiórkę orzechy włoskie. Wiewiórka, dzięki długim siekaczom, bez problemu rozgryzie twardą łupinę orzecha. A jak sobie radzi z nim gawron? Wykorzystuje do tego elementy terenu! Wzbija się z orzechem w dziobie w powietrze na wysokość kilku metrów, po czym zrzuca go na twardą, asfaltową nawierzchnię alejki parkowej lub duży głaz. Jeden lub dwa takie manewry w zupełności wystarczą, by gawron rozbił orzech i dobrał się do jego cennego wnętrza. Wszystko odbywa się w harmonii z naturą. 

PARK TO NIE TYLKO PTAKI

W parkach możemy też spotkać wiele mniejszych ptaków: wróble, mazurki, sikory bogatki i modraszki – wszystkie są przyzwyczajone do obecności człowieka, zimą chętnie odwiedzają miejskie karmniki. Zwróćcie uwagę zwłaszcza na modraszki: najmniejsze z całej gromadki, ale bardzo awanturnicze ptaszki które z karmnika potrafią wygonić wszystkich, by mieć całą stołówkę dla siebie. Bardziej kolorowo robi się na wiosnę, kiedy przylatują do nas ptaki zimujące w cieplejszym klimacie. Głośne śpiewy w różnych tonacjach to sposób na znalezienie partnera do założenia gniazda i zaznaczanie swojego terenu. To najłatwiejszy sposób na rozpoznanie ptaków, kiedy ich widok często zasłania nam już gęste, zielone listowie. Jeśli macie pamięć do melodii, możecie skorzystać z tej strony: www.glosy-ptakow.pl/, żeby odszukać ptaka, którego śpiew usłyszeliście. Zdziwicie się, jak wiele gatunków można usłyszeć w zwykłym parku!

WYCIECZKA DO ZOO

Miejski ogród zoologiczny to świetne miejsce na rodzinne spędzenie dnia wolnego. Najwięcej odwiedzających jest zawsze w ciepłych miesiącach, kiedy zwierzęta spacerują po swoich wybiegach. Ale wycieczka do ZOO latem odbywa się zawsze kosztem długich kolejek do wejścia i tłumem na alejkach, zwłaszcza w pobliżu wybiegów najciekawszych gatunków lub w czasie pokazowego karmienia. Z tego powodu wyjście do ZOO zimą wcale nie jest takim złym pomysłem, jak się na początku wydaje. Fakt, sporo zwierząt wybiegowych ukrywa się w swoich czterech ścianach, ale bez problemu możecie podglądać te, które zamieszkują dostępne do zwiedzania pawilony. Najczęściej w takich budynkach możemy obserwować motyle, ryby w akwariach, płazy i gady, nierzadko zadaszone są również woliery ptaków egzotycznych czy wybiegi małp i lemurów.

LEKCJA UWAŻNOŚCI

Zachęcam Was, abyście przy okazji następnej wycieczki do ogrodu zoologicznego spędzili w nim trochę więcej czasu. Poczytajcie ciekawostki o prezentowanych gatunkach zwierząt na tablicach edukacyjnych – to znacznie bardziej interesujące niż wertowanie encyklopedii! Zatrzymajcie się na dłużej przy zwierzętach, nawet tych, które z pozoru mogą wydawać się nudne. Tylko wtedy, kiedy poświęcicie im więcej czasu niż tylko tyle, ile wymaga zrobienie fajnego zdjęcia, będziecie mogli zauważyć, ile mają do zaoferowania! Ich naturalne zachowania, relacje, jakie mają z pozostałymi członkami stada, albo innymi gatunkami zwierząt (bo często na jednym wybiegu możemy spotkać dwa lub trzy różne rodzaje, na przykład małpy z antylopami) pozwolą Wam poznać je lepiej i zapamiętać, jaki gatunek podglądaliście. To jest właśnie prawdziwa wartość ogrodów zoologicznych dla zwiedzających. Kontakt z naturą ma przecież nie jedno imię. 

POKAŻ MI JAK JESZ, A POWIEM CI KIM JESTEŚ

Doskonałym pomysłem jest również obserwacja zwierząt w porze ich karmienia. W wielu ogrodach zoologicznych karmienie niektórych gatunków, jak na przykład słoni, fok czy uchatek łączy się z treningiem medycznym prowadzonym przez ich opiekunów. Zwierzęta wykonują wówczas rozmaite komendy w zamian za smaczny kąsek, a opiekun przy okazji tłumaczy, dlaczego taki trening jest potrzebny i opowiada o gatunku, którym się zajmuje. Ale nawet, jeśli karmienie odbywa się bez dodatkowej prezentacji, również może być bardzo ciekawe! Wśród małp czy ptaków zamieszkujących jedną wolierę właśnie w czasie posiłku możemy zaobserwować najwięcej: jaką mają hierarchię w swoim stadzie i kto może pierwszy zasiąść do posiłku, a kto musi grzecznie czekać na swoją kolej, czy zgodnie jedzą obok siebie, albo może próbują sobie wykraść co lepsze kawałki. Naprawdę – dłuższa chwila poświęcona jednemu gatunkowi nieraz może nas nauczyć więcej niż szybki spacer wokół całego ZOO.

A przy okazji, jeśli chcecie poćwiczyć fotografowanie dzikich zwierząt, nie ma lepszego miejsca niż ogród zoologiczny. Jego rezydenci przyzwyczajeni są do obecności ludzi, często więc można podejść do nich naprawdę blisko i zrobić im piękny portret. W naturze większość z tych zwierząt nie dość, że jest dla nas niedostępna, bo na przykład występują na innym kontynencie, to jeszcze są bardzo płochliwe i trudno uchwycić je na ładnej fotografii. W ZOO możemy sobie pozwolić na więcej. A jeśli jedno ujęcie nam nie wyjdzie – nic straconego! Przecież nasz model ciągle tu jest i możemy próbować dalej!

z naturą

O JEDEN KROK DALEJ

Jeżeli macie ochotę na coś więcej, to fantastycznym doświadczeniem jest spacer jedną z licznych w Polsce ścieżek przyrodniczych. Poza województwem świętokrzyskim i północną częścią wielkopolskiego niemal każde województwo oferuje w swoich granicach wiele tras, na których możemy zaobserwować gatunki (zwłaszcza ptaków), których próżno szukać w mieście. Na tej stronie: www.ptaki.info/index_esciezki.php możecie sprawdzić, jakie ścieżki gmina czy powiat przygotowała w Waszym rejonie. W opisie każdej z tras znajdziecie listę gatunków ptaków, które możecie mieć szczęście zobaczyć. Majestatyczne bieliki, tajemnicze kruki a może bajecznie barwne zimorodki? Sprawdźcie, w którym rejonie można je spotkać i wybierzcie się na poszukiwania!

ŚCIEŻKI EDUKACYJNE

Zazwyczaj ścieżki edukacyjne są doskonale oznakowane i mają dobrze wyznaczoną trasę spaceru, dzięki czemu nawet podczas kilku kilometrowej wędrówki nie musicie się obawiać, że zboczycie ze szlaku i się zgubicie. Dodatkowo są wyposażone w liczne tablice informacyjne, dzięki którym dowiecie się, jakie gatunki zwierząt możecie zaobserwować na danym terenie oraz poczytać o ich zwyczajach. Często na trasie ścieżki są budowane wieże widokowe, z których mamy znacznie lepszy widok na okolicę – to idealne miejsce, żeby zatrzymać się na dłużej i wypatrywać zwierząt.

PRZYDATNE WSKAZÓWKI

Na taką wycieczkę warto zabrać ze sobą kieszonkowy atlas ptaków (albo mieć dostęp do internetu), by na bieżąco sprawdzać, jaki gatunek zauważyliście. Przyda się też lornetka, ponieważ ścieżki zawsze wytyczane są w taki sposób, by nie zagrażać komfortowi rezydujących tam ptaków. Może się zatem zdarzyć, że trasa biegnie w znacznej odległości od miejsca, w którym zwierzęta faktycznie przebywają. Jeżeli chodzi o ubranie, wybierzcie takie, które będzie przede wszystkim wygodne: sportowe, stabilne buty sprawdzą się znacznie lepiej niż sandały na koturnie, a plecak z napojami i prowiantem będzie nam mniej przeszkadzał niż torebka. Należy także pamiętać o odpowiednim zachowaniu, żeby nie płoszyć zwierząt, które chcemy odwiedzić. Jeśli wybieramy się na taki spacer z dziećmi, uczulmy je, aby nie schodziły z wyznaczonej trasy i rozmawiały z nami stonowanym głosem.

Obserwowanie ptaków i pozostałych zwierząt w ich naturalnym środowisku to fantastycznie relaksujące zajęcie. Kontakt z naturą wycisza, pozwala się dotlenić, a poznawanie coraz to nowych gatunków sprawia ogromną frajdę, a jeszcze większą – jak będziecie potrafili je rozpoznać już bez zaglądania do książki! Myślę, że taka forma spędzania wolnego czasu doskonale wpisuje się w popularny ostatnio trend z Danii – hygge, czyli relaks, niespieszne celebrowanie codziennych przyjemności. Spróbujcie i przy najbliższej okazji, kiedy będzie ładna pogoda, wybierzcie się rodziną na spacer taką ścieżką przyrodniczą. Albo chociaż do parku. Ale tym razem, zamiast patrzeć pod nogi, nasłuchujcie i rozglądajcie się dookoła. Być może odkryjecie w ten sposób swoją nową pasję.

z naturą

____________________________________________

Elżbieta Rzosińska-Stróżyk – o swojej miłości do dzikich zwierząt opowiada na najbardziej zwierzęcym blogu w Polsce: www.animalistka.pl

About the Author:

10 komentarzy

  1. Dorota Wójcik Luty 12, 2018 at 7:59 am - Reply

    Nauczyłam się odróżniać Wróble od Mazurków 🙂 Ćwirek z bajki pewnie byłby zachwycony. Lubię przyrodę, często podglądam ptaki przez okno, a moje Gawrony, to nawet mięso z grilla mi podkradają 🙂

    • Nieidealna Anna Luty 12, 2018 at 10:11 am - Reply

      O Gawronach to nasluchałąm się już mrożących krew w żyłach historii.. Kurczę są naprawdę niebezpieczne. Ja uwielbiam podgladać ptaki, ale najbardziej te mniejsze. Oczywiście wiewiórki w parku zawsze, ale to zawsze mnie zachwycają. Z córkami to karmimy kaczki, łabędzie (mamy w parku pojemniki z ziarnami) więc jest dużoooo radochy.

      • Dorota Wójcik Luty 14, 2018 at 9:33 am - Reply

        Ja lubię te moje Gawrony, ale musiałam się przyzwyczaić do ich pazerności 🙂

  2. Narwany Luty 12, 2018 at 10:43 am - Reply

    Jakkolwiek to zabrzmi, to dwa tygodnie temu miałem egzamin z przyrody i jestem przerażony tym, że tak naprawdę, to dzieci dziś nie posiadają praktycznie żadnej wiedzy jak żyć w zgodzie z naturą.

  3. Monika | Konfabula.pl Luty 12, 2018 at 5:57 pm - Reply

    Ja uwielbiam ścieżki edukacyjne z moimi dziećmi odwiedzać. Mamy jedną, na trasie której od 10 lat robimy sobie wspólne zdjęcia całą rodziną.

Leave A Comment