Meksykańska rewolucjonistka Frida Kahlo to kolejna malarska osobowość, o której szerzej opowiem w zaniedbanym Alfabecie Kulturalnym. Frida to jedna z tych kobiet, o których chętnie opowiadam wszystkim dookoła, którą się zachwycam i chętnie przywołuje, jednak napisanie o niej czegoś konkretnego zabrało mi trochę czasu. Mimo, że w mojej kolekcji albumów o sztuce Frida Kahlo pojawiła się już paręnaście lat temu, po jej biografię sięgnęłam dopiero w dwa lata temu odpoczywając na urlopie w Turcji.

Fatum czy przeznaczenie?

Znałam już wcześniej podstawowe fakty z życia tej niebanalnej artystki, jednak dopiero książka “Diego i Frida” J.M.G. Le Clezio pozwoliła mi totalnie zatracić się w klimacie rewolucji, w którym tworzyła osobliwa Meksykanka. Życie Fridy od samego początku było pasmem nieszczęśliwych, bolesnych splotów zdarzeń. Już jako sześciolatka Frida zmagała się polio, wskutek którego jej prawa noga była chudsza niż lewa, co przyczyniło się do pierwszych kompleksów artystki. Jako nastolatka doświadczyła kolejnego nieszczęścia uczestnicząc w wypadku komunikacyjnym: zderzenia tramwaju z autobusem, którego była pasażerką. Rezultatem zdarzenia nastolatka doświadczyła złamania kręgosłupa, złamania obojczyka, połamania żeber, złamania miednicy, 11 złamań prawej nogi, złamania i zwichnięcia prawej stopy oraz, zwichnięcia ramienia.

Życie usłane cierpieniem

Na domiar złego stalowy uchwyt poręczy autobusu przebił jej podbrzusze i macicę, co przekreśliło jej szanse na macierzyństwo. Frida Kahlo w swoim życiu przeszła aż 35 operacji, mających na celu przywrócić jej sprawność w poruszaniu się i uśmierzeniu towarzyszącego bólu. Jako dorosła kobieta meksykańska malarka trzykrotnie była w ciąży. Niestety wszystkie próby donoszenia dziecka zakończyły się poronieniami. W świetle odbytych urazów z młodości Frida nie była w stanie spełnić swojego największego marzenia o wydaniu na świat potomstwa.

bilde.jpg

Miłość w czasach rewolucji

W atmosferze meksykańskiej rewolucji i osobistych tragedii Frida dojrzewała szybciej i intensywniej niż jej rówieśnicy. Pojawienie się w jej życiu Diego Rivery, ówczesnego znanego meksykańskiego malarza-aktywisty, nie do końca można ocenić jako jednoznacznie pozytywne. Diego Rivera był o 21 lat starszy od malarki, słynął z licznych romansów i słabości do płci pięknej. Frida swoją konsekwencją i uporem doprowadziła tego olbrzyma do zawarcia związku małżeńskiego, w którym była często równie nieszczęśliwa. Romantyczna, oddana i przepełniona bólem Frida bardzo źle znosiła liczne romanse męża, które w konsekwencji doprowadziły do rozpadu ich związku. Jeśli wierzyć źródłom, związek Fridy i Diega był przepełniony ogromną namiętnością, bliskością i jednością dusz. Jednak ujarzmienie temperamentu tego olbrzyma okazało się zbyt dużym wyzwaniem dla romantycznej Meksykanki.

 The-Two-Fridas-large.jpg

Dotknąć bólu

Malarstwo Fridy Kahlo całkowicie przepełnione jest cierpieniem. Niespełnione pragnienie macierzyństwa, poczucie inności, ból fizyczny, który przypominał o przykrej przeszłości Fridzie każdego dnia oraz samotność, przyczyniły się do geniuszu artystycznego tej malarki. Frida garściami czerpała z kultury meksykańskiej i indiańskiej. Frida dorastająca w duchu rewolucji meksykańskiej i przemian polityczno-społecznych nie bała się kultywować tradycji swoich przodków w swoich pracach. Kahlo kojarząca się głównie z własnymi autoportretami w swoim dorobku umiejętnie łączyła realizm z symboliką, charakteryzując się wyraźną kreską i różnorodną paletą barw w swoich obrazach.

 kahlo_henry_ford.jpg

Obrazy zwierciadłem duszy

Obrazy Fridy Kahlo idealnie odzwierciedlają osobowość tej kruchej meksykanki. Z jednej strony jej prace nawołują do ruchu, zmian, działania odzwierciedlającego nastroju polityczne panujące w momencie, gdy tworzyła. Z drugiej strony przedstawienie własnej, unieruchomionej postaci wyrażało jej tęsknotę za normalnym życiem pozbawionym bólu, ułomności fizycznej i defektów spowodowanych przebytymi urazami. W końcu Frida z autoportretów stała się symbolem kobiety wołającej walczącej o prawa kobiet. Pragnienie bycia traktowanej serio w męskim świecie sztuki i polityki wyrażała swoją twórczością pragnienia innych kobiet z jej epoki. W końcu niebanalne podejście do formy realistycznych scen prezentowanych na płótnach. Paleta barw stosowana przez Kahlo daje wrażenie, iż postacie na pierwszy rzut oka zwykłe i nieruchome żyją własnym życiem wyrażając ogniste emocje. Kolory na jej płótnach były równie intensywne jak jej temperament i oryginalne jak jej stroje inspirowane kultura indiańską.

 z5559959Q,Autoportret-Fridy-Kahlo--Zlamana-kolumna-.jpg

Frida Kahlo, silna kobieta w ciele kruchej inwalidki. Wielka postać o meksykańskim temperamencie. Kochała na zabój, malowała tak intensywnie, jakby nie było jutra. Dla mnie ta drobna meksykanka na zawsze pozostanie symbolem walki o lepsze jutro, o bycie sobą, o bycie spełnioną kobietą. Piękna w swej niedoskonałości. Niebanalna w swojej banalności. Dla zainteresowanych barwnym życiem Meksykanki zapraszam serdecznie do obejrzenia filmu „Frida” poświęconego życiu i twórczości artystki z niesamowitą Salmą Hayek w roli głównej.

*********

„Nie jestem chora. Jestem załamana.

Ale cieszę się, ze żyję, dopóki mogę malować.”

– Frida Kahlo