Nie planowałaś tego, a jednak stało się. Po porannym siusiu zobaczyłaś dwie kreski na teście ciążowym. Co teraz? W twojej głowie zaczęły się kłębić miliony myśli. Po co mi ta ciąża? Co teraz zrobię? Nie chciałam tego dziecka? Co on powie? Jak zareaguje? A może po prostu zaczęłaś skakać z radości, że w końcu się udało? Dwie kreski na teście dla każdej z nas znaczą, co innego.

To mogłaby być historia każdej z nas

W moim przypadku lekarze dawali nam z partnerem przynajmniej rok starań o dziecko. A to wszystko ze względu na moje problemy z tarczycą. Jak zawsze los lubi zaskakiwać, i tak naprawdę niespełna dwa tygodnie po kontroli u lekarza – test ciążowy wskazał dwie kreskiDwie kreski szczęścia, rozpaczy, czy po prostu poczucie wielkiej niesprawiedliwości?

Dlaczego ja?

 

W pierwszej chwili byłam po prostu skołowana i przerażona. No bo jak to możliwe? Lekarze zapewniali mnie, wręcz uprzedzali, że z tym całym naszym staraniem o dziecko może być pod górkę, a tu proszę – taka niespodzianka. Na początku byłam roztrzęsiona. Po pierwsze, dopiero co dostałam awans w pracy, po drugie za dwa miesiące mieliśmy brać ślub, do tego wszystkiego bałam się, że nie jestem gotowa na to by zostać matką. W ogóle wierzysz w to, że jest coś takiego jak idealny moment na dziecko? Sądzę, że żadna z nas nigdy nie jest w pełni gotowa na dziecko – szczególnie kiedy ciąża zjawia się jak grom z jasnego nieba.

Houston, mamy problem

 

Jak zorientowałam się, że jestem w ciąży? Miałam totalne wybuchy złości i płaczu na zmianę, ze względu na organizację ślubu oraz problemy hormonalne początkowo traktowałam to jako syndrom stresu i przemęczenia. W jednym z takich emocjonalnych wyskoków, wykrzyczałam wręcz Ukochanemu, że pewnie jestem w ciąży. To była taka totalnie chora akcja, kiedy Ukochany pierwszy raz zobaczył moje roztrzęsione oblicze. Z perspektywy czasu oceniam to jako zachowanie jakiejś psychopatki! Darcie japy na całe gardło bez powodu.  Trzy minutowe opóźnienie tramwaju, wtedy było dla mnie powodem do wybuchu niekontrolowanego potoku łez. Powoli myślałam, że tracę zmysły, a to po prostu hormony dawały o sobie znać.

 

Zimny prysznic

 

Nie przypuszczałam, że moje słowa wypowiedziane pod wpływem emocji będą prorocze. Ze względu na to, że zawsze miałam regularne miesiączki, 3 dni spóźnienia okresu uznałam za sygnał do wykonania testu ciążowego. Wykonałam jeden, i drugi, oraz trzeci test ciążowy. Wszystkie różnych firm, w odstępach czasowych: rano i wieczorem – za każdym razem wyszedł wynik pozytywny. Wizyta u ginekologa była tylko formalnością, żeby potwierdzić „radosną nowinę”.

dwie kreski na teście

Pod drzwiami ginekologa

 

Pamiętam jak Paweł starał się nie okazywać emocji. Nie, na pewno to fałszywy alarm i w żadnej ciąży nie jesteśmy. Po wyjściu z gabinetu uświadomiłam sobie, że jeszcze nigdy nie widziałam mojego faceta tak spiętego, z bladą twarzą i wielkim napięciem. Gdy powiedziałam, że będziemy rodzicami nie było wielkich okrzyków radości, fanfar i skoków jak pokazują amerykańskie firmy. Nic z tych rzeczy, mój narzeczony po prostu przytulił mnie i powiedział, że mnie kocha. Dopiero wieczorem, gdy oboje wróciliśmy z pracy, a emocje nieco opadły powiedział mi, że cieszy się, że będziemy mieli dziecko. Na co ja znów wybuchłam oceanem łez, to nie były łzy wzruszenia, po prostu się bałam jak cholera.

dwie kreski na teście

Surprise

 

Kurczę, wcześniej jak dopuszczałam do siebie opcję bycia w ciąży, oczami wyobraźni widziałam taki oto obrazek jak w komediach romantycznych. Święta Bożego Narodzenia, masa śniegu i piękny dom. Ukochany stoi z lampką wina przy wielkiej choince i poprawia lampki. Delikatnie zachodzę go od tyłu, przytulam się i szepczę do ucha: “Kochanie, będziemy mieć dziecko”. On w przypływie miłości porywa mnie w ramiona, wzrusza się, roni jedną męską łzę i przytula mnie mocno…

 

Życie depcze wyobraźnię

 

Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy ciąża jest planowa, czy jest też sumą przypadku, zawsze powinnaś otwarcie, wprost i najlepiej w cztery oczy powiedzieć ojcu dziecka o nowym stanie rzeczy. Nie obrażaj się, nie denerwuj oraz nie bądź rozczarowana, jeśli przyszły tatuś w pierwszej chwili nie będzie skakał z radości, tylko zastygnie w bezruchu. Wierz mi, że dla niego ta wiadomość naprawdę jest dużym szokiem, nawet jeśli staraliście się o malucha o dłuższego czasu. Pozwól mu oswoić się z nową rolą i cierpliwie czekaj, aż dotrze do niego szczęście jakim zostaliście obdarowani.

Uwaga, Mańka w drodze

 

Okazało się, że nasze obawy są bezpodstawne. Od pierwszych chwil Zuzi na świecie, zakochaliśmy się w niej bez pamięci. O tym jak czułam się jako matka, pisałam w tekście Jestem Mamą. Z każdym kolejnym dniem utwierdzaliśmy się w przekonaniu, że wiedza wyniesiona ze szkoły rodzenia, oraz intuicja wystarczą by dobrze zaopiekować się noworodkiem w domu. Ciepło, miłość i poczucie bezpieczeństwa, którym obdarowaliśmy córkę spowodowało, że dokładnie 10 miesięcy później zdecydowaliśmy się na kolejną ciążę…

Ktoś powiedział ciąża? Suuuuper!

 

Tym razem okazało się, że zajście w ciążę poszło jak z górki. Aż strach pójść z mężem do łóżka, bo wychodząc z niego jestem w ciąży.  Tak naprawdę ze względu na moją chorobę, byliśmy nastawieni na to, że trochę czasu upłynie zanim test ciążowy znów zabarwi się na różowo i pokaże dwie kreski. Tym razem, gdy robiłam test byłam podekscytowana, a mąż przeskakiwał z nogi na nogę z niecierpliwości, jaki będzie wynik. Dwie kreski, bingo – do ginekologa biegłam jak na skrzydłach. Tym razem mąż pod gabinetem czekał z naszą pierwszą córeczką i był po prostu pewny siebie. Jak wyszłam, przytulił mnie, pogratulował i po prostu skakał z radości. To ten niezręczny moment, kiedy mężczyzna wyzwala w sobie pierwotny instynkt, chodzi po domu i krzyczy ze szczęścia: “kto zapłodnił żonę, kto jest zajebisty?”. Z Mańką była inna bajka, inny poród, inne odczucia o których przeczytasz Jestem mamą po raz drugi.

dwie kreski na teście

Happy End

 

Totalnie nie ogarniałam, kiedy moja mama mówiła, że dziecko jest darem i największą radością. Jako nastolatka pukałam się w czoło i zupełnie jej nie rozumiałam. No bo jak przewijanie, karmienie i tulenie może być tak fascynujące? Teraz mimo częstego zmęczenia, bezsilności, niedoboru snów i zimnej kawy – rozumiem co miała na myśli. Wiadomość o tym, że jesteś w ciąży, nawet jeśli początkowo może być informacją jak grom z jasnego nieba, gdy opadną emocje okazuje się najpiękniejszą chwilą jaką kiedykolwiek mogli wymarzyć sobie przyszli rodzice. Dziecko jest cementem miłości, scala ją jeszcze bardziej i jeszcze mocniej. A ty jak powiedziałaś światu o tym, że jesteś w ciąży? Spontanicznie, po pewnym czasie, czy wyszło to jakoś naturalnie? Daj znać, jestem ciekawa twojej ciążowej historii.

dwie kreski na teście

*****

“Gdy jesteś w ciąży, wszystko kręci się wokół miłości”.

Heidi Klum