Pierwsze chwile – pierwsze momenty

Gdy przyjechał do szpitala po porodzie, od razu pomógl mi się ubrać i nie pozwalał nic robić przy Zuzi. Najpierw uczył się jej przewijać, przebierać i tulić w ramionach. Podawał mi ją do karmienia, przystawiał do piersi, odbijał, tulił, kołysał, nosił i śpiewał pierwsze kołysanki. Przy Marysi czuł się pewniej. Wszystkie rzeczy przy noworodku robił automatycznie. Inne matki patrzyły na niego z zachwytem i nieukrywaną zazdrością. Nie czuł znudzenia będąc przy nas w szpitalu. Nie mógł się doczekać kiedy wrócimy już do domu. To On zrobił naszym córkom pierwsze zdjęcia w życiu. Są najpiękeniejsze, widać na nich ocean miłości. Ocean ojcowskiej miłości mówiącej: już nigdy cię nie opuszczę, moja mała Księżniczko. 

dzień taty

Tata na cały etat

Nie miał nic przeciwko temu, by córki od pierwszych dni spały z nami w łożku. Najpierw Zuzia, a potem naturalną koleją losu Mania spały u nas. Nigdy nie narzekał, że podaje mi dziecko do karmienia, bo po porodzie nie dałam rady tego robić. Przewijał nasze dzieci na śpiocha, potem na czuja, aż w końcu automatycznie przez sen, podobnie jak matki, które w czasie snu, odhaczają nocne karmienie. Nosił na rękach, kołysał, śpiewał, aplikował czopki, masował dziąsła chłodzącym żelem, zmieniał brudną pościel, wstawał, gdy córki płakały. Rano wstaje pierwszy, robi im mleko, przewija, z Mańką na rękach szykuje się do pracy. Znajduje czas by przytulić Zuzę. 

Zazdroszczę moim córkom takiego Taty

Jest jedna rzecz, której zawsze będę zazdrościła moim córkom. Zazdroszczę im Taty, którego mają, Taty, na którego ja nigdy nie mogłam liczyć  w całym swoim życiu. Uwielbiam patrzeć jak dziewczynki przytulają go gdy wychodzi do pracy, jak Mańka nie chce puścić z Jego szyi rączek i nie pozwala mu wyść z domu. Kocham obserwować Zuzię i Manię, które sprintem biegną do Niego, gdy tylko uslyszą dzwonek do drzwi, gdy wraca. Stoją pod drzwiami i krzyczą: “Tata, Tata, Tata!”. Wzruszam się, gdy po południowej drzemce Mańka się rozgląda i pyta o tatę. Nie gniewam się, gdy Zuza wieczorem prosi, aby to On poczytał jej bajkę i przytulił w łóżku. Czasem się irytuję, że nie pozwalają mu się spokojnie rozebrać i od razu wieszają się na nodze, komunikując że bardzo tęskniły i mają milion spraw do zrobienia razem.

Zawsze będe im zazdrościła takiego Taty, oddanego, czułego, cieprliwego, zaangażowanego, współuczestniczego w ich życiu, będącego częścią ich świata już na zawsze.