PYSZNE!

Co podać do jedzenia na Sylwestra w domu? Pomysły last minute!

Co podać do jedzenia na Sylwestra w domu? Myślę, że chociaż raz w życiu każda z Was zadała sobie takie pytanie. Nie ma znaczenia, czy przewidujesz dużą imprezę, kameralne posiedzenie z filmami na kanapie, czy tak jak my kinderbal od wczesnych godzin popołudniowych. Końcówkę roku warto zaakcentować czymś smacznym. Z myślą o Was przygotowałam zestawienie najsmaczniejszych smakołyków na blogu.

Co podać do jedzenia na Sylwestra w domu?

Moim zdaniem sylwestrowe jedzenie powinno być szybkie, smaczne i ekonomiczne. U nas co roku tradycją jest sushi. Mój mąż robi je z ogromną miłością, więc jest to zawsze podwójna radość. W tym roku ze względu na przeziębienie całej rodziny (Ancymonki na antybiotyku, a ja nadal bez głosu), postanowiliśmy zostać sami we czwórkę. Jedzenie na Sylwestra musi spełnić jeszcze jeden warunek, być akceptowane przez nasze córki…

Danie główne, czyli coś sytego na ciepło

Jeśli nadal nie wiesz co podać do jedzenia na Sylwestra w domu, postaw na jedną, konkretną potrawę na ciepło, która zrobi na wszystkich wrażenie. Moje propozycje to risotto z grzybami, spaghetti z klopsikami lub filet z łososiaRissotto jest naprawdę przepyszne i bardzo sycące. Spaghetti kochają chyba wszystkie dzieci, z kolei smażonym łososiem  skradniesz serca najbardziej wymagających gości.

Dania dla dzieci, nie tylko na słodko!

Szykowanie jedzenia na Sylwestra w domu dla dzieci to zawsze największe wyzwanie. Jako mama staram się przemycić coś zdrowego między słodkimi grzeszkami. Akurat propozycje słodkich dań, które dziś polecam, są zdrowszą wersją tradycyjnych słodyczy. Ale na początek proponuję placki z marchewki, które robi się szybko. Moje córki wcinają je zarówno na ciepło jak i na zimno. Na słodko warto zrobić jaglane muffinki bez cukru lub błyskawiczne i zdrowe kulki mocy. Do robienia muffinek i kulek warto zaangażować dzieciaki. Własnoręcznie przygotowane dania smakują przecież najlepiej!

Dla tych, którzy nie wyobrażają sobie Sylwestra bez sałatek

Jestem ciekawa, czy macie tak jak ja, że nie wyobrażacie sobie Sylwestra w domu bez ulubionej sałatki? Mam trzy fajne przepisy, z czego najedzą się nie tylko kobiety, ale też panowie narzekający na zieleninę. Dla nich proponuję sałatkę belgijską z parówkami i ziemniakami w roli głównej. Dla fanów paluszków surimi na pewno zasmakuje sałatka krabowa. A dla pań i wszystkich, którzy lubią chrupiące i zdrowe jedzenie polecam sałatkę ze szpinaku i gruszki.

Przekąski na ciepło i zimno, słodkie i wytrawne

A gdyby brakowało czegoś jeszcze do przekąszenia, proponuję abyś podała do jedzenia na Sylwestra w domu: fytki z selera, bruschette na ciepło lub ciastka jaglane bezglutenowe, pyszne jak te z mąki pszennej. Te trzy dania zaspokoją potrzeby kulinarne zupełnie różnych osób. Frytki z selera robią się same. Bruschetta to danie, które wyczarujesz z tego co masz w lodówce. Natomiast ciastka naprawdę warto podać, bo robi się je szybko, a smak jest warty upieczenia.

Dania dla wegetarian i osób nie jedzących mięsa

Wśród znajomych mam wiele osób niejedzących mięsa. Sama spożywam mięso w ograniczonych ilościach i bardzo cenię sobie kuchnię wegańską. Coś co smakuje wszystkim i robi się szybko, to faszerowane papryki wege i tortille z czerwoną soczewicą. Oba dania są zdrowe i bardzo sycące. Myślę, że warto poeksperymentować w kuchni i właśnie w Sylwestra przełamać tradycyjne polskie potrawy odrobiną wegetariańskiej nonszalancji.

Jestem ciekawa który przepis przypadł Wam najbardziej do gustu? Lubicie próbować nowych smaków w kuchni? Dajcie koniecznie znać co jutro robicie? Zostajecie w domu na Sylwestra, udajecie się na bal, czy może jakąś domówkę?

Wykorzystane zdjęcia pochodzą z warsztatów kulinarnych z Allaboutlife.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.