„Co ci jest Kochanie?” – „Nic”. Czyli o tym jak przełożyć język kobiecy na ludzki.

//„Co ci jest Kochanie?” – „Nic”. Czyli o tym jak przełożyć język kobiecy na ludzki.

Najstraszniejsze ze stwierdzeń, czyli „Jak chcesz”

 

Nie wiem jak bardzo trzeba być naiwnym i niedoświadczonym by interpretować kobiece „Jak chcesz” dosłownie. Gdy pytasz o coś swoją partnerkę i usłyszysz te dwa słowa, możesz być pewien, że ich brzmienie tyle samo znaczy co „Pierdol się”. Naprawdę musiałeś zapytać ją o coś idiotycznego, albo zapomniałeś zapytać i obwieściłeś już jakieś fakty, o których sam zadecydowałeś. Bardzo nieładnie, kobiety są na tym punkcie wyczulone i nie lubią jak w ten sposób się z nimi pogrywa. Na twoim miejscu odwołałabym plany, które twoja partnerka skwitowała  treściwym: „jak chcesz”. No chyba, że masz ochotę się rozstać, to jak najbardziej możesz iść na całość, to idealny wstęp do tego by zakończyć waszą relację.

 

„Nie słuchasz mnie” czyli zapomniałeś o czymś cholernie ważnym

 

Mężczyźni bardzo często mają problem ze zrozumieniem kobiecego stwierdzenia: „Nie słuchasz mnie”. Aż cali się gotują, bo przecież nie robią nic innego, jak cały dzień wysłuchują jej monologów. Słuchają jej rano przy kawie jak skarży się na szefa. Słuchają jak dyktuje jednym tchem listę zakupów, słuchają jak mówi o dzieciach, głodnych kotach i przeciekającym kranie. Wydaje się im to tak bardzo niesprawiedliwe, bo od kiedy otworzą rano oczy słuchają swoich kobiet, do świtu, aż nie padną z wycieńczenia. Doświadczony facet na stwierdzenie: „nie słuchasz mnie” zareaguje błyskawicznie. Zapali mu się czerwona lampka sygnalizująca: „coś jest nie tak, o czymś zapominałem”.

 

 

Jak wybrnąć?

 

Gdy nastanie ten hiobowy okres w waszym związku masz dwa wyjścia: jedno, przypomnieć sobie, co ważnego mówiła twoja kobieta (marne szanse, stary) lub przyznać się do błędu i zapytać się jej raz jeszcze, o czym ważnym mówiła. W zaistniałej sytuacji musisz podejść do niej z miną smutnego szczeniaczka, położyć głowę na ramieniu i teatralnie wręcz zapewnić, że czujesz się bardzo źle, bo masz wrażenie, że ostatnio zapomniałeś o czymś bardzo ważnym. I wtedy jeszcze koniecznie, poproś o drugą szansę. Nie ma opcji, żeby nie zadziałało, tylko nie przyznawaj się, że ci powiedziałam, okej?

 

Kobieta to też człowiek

 

Powyższy tekst należy traktować z przymrużeniem oka. Można go czytać dopiero po kontakcie z lekarzem lub farmaceutą, który potwierdzi, że czytelnik nie choruje na dupościsk, gównoburzyzm i czepialstwo podszyte stereotypami. Jako kobieta potwierdzam, że istnieje coś takiego jak język kobiecy, którego zgłębienie zajmuje całe życie. Niestety, ale języka kobiecego często nie rozumie również sama kobieta, która spogląda w swoje odbicie. Problemy z interpretacją własnych myśli oraz odczuć należy leczyć czekoladą, winem, namiętnym seksem lub zakupami. Autorka powyższego tekstu nie ponosi konsekwencja za ból brzucha wywołany śmiechem.

 

By | 2018-05-25T10:01:40+00:00 Maj 17th, 2018|Categories: STYL ŻYCIA|10 komentarzy

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

10 komentarzy

  1. Marta Maj 17, 2018 at 8:43 pm - Reply

    Sama prawda 🙂 choć u mnie jeden punkt się nie zgadza, ten z czasem szykowania się do wyjścia 🙂 zazwyczaj to ja poganiam wszystkich 😉

    • Nieidealnaanna Maj 18, 2018 at 5:52 am - Reply

      U mnie właśnie tylko ten punkt o szykowaniu się zgadza, bo długo zajmuje mi zrobienie makijaży 😉 A tak po za tym, trzeba to wszsytko traktować z dystnsem jako pół żartem, pół serio. 🙂

  2. Agata Róża Maj 17, 2018 at 9:30 pm - Reply

    A może przestać ludziom wmawiać, że kobieta to niezdecydowana, mściwa i kłamliwa idiotka, której nie bierze się na serio, bo sama siebie nie zrozumie? Nawet jeśli mamy Dystans(TM) i umiemy śmiać się z siebie. Nawet nie wiesz jak blisko jest między heheszkami „bo to tylko kobieta, nigdy nie wie, czego chce”, a „wysoki sądzie, ona się droczyła”.

    • Nieidealnaanna Maj 18, 2018 at 5:51 am - Reply

      A ostatni akapit dotczytałaś? Bo tam zaznaczyłam, że ten tekst należy traktować jako żart. Powtał dlatego, że na co drugim kobiecym portalu krąży grafika z takimi słowami. Kobiety nie sa idiotkami, co najwyzej czasem brakuje im dystansu i na siłę się nakręcają. Proszę tylko o jedno, o nie wkładanie w moje usta słów, których nie wypowiadam,

  3. karolek Maj 18, 2018 at 10:51 am - Reply

    Hahah miałem kupę śmiechu czytając ten tekst – na szczęście moja dziewczyna jest „inna” heheheh 😉

  4. Monika Dudzik Maj 18, 2018 at 2:18 pm - Reply

    Stereotypy… Nimi wszystko można pięknie wytłumaczyć. Nawet to, że samemu się zachowało jak dupek.

    • Nieidealnaanna Maj 21, 2018 at 9:21 am - Reply

      No jasne, ale to działa w dwie strony. Bo mówienie o facecie źle nikogo nie razi, ale jak się napisze coś w żartach o kobiecych przywarach, to od razu afera gotwa.

  5. Marta z Mikrożycie Maj 20, 2018 at 3:00 pm - Reply

    Wiem, że to żart, ale mimo wszystko… ile w tym czasami prawdy. 🙂 Są dni, że moje kłótnie z moim chłopakiem wyglądają jak poprowadzone według takiego skryptu… Na szczęście nie zawsze i nie wszystkie!

    • Nieidealnaanna Maj 21, 2018 at 9:20 am - Reply

      No jasne, że każda z nas czasem się tak zachowuje. Nie rozumiem tylko dlaczego ludzie za wszelką cenę próbują mi wmowić, że tym tekstem robię z kobiet idiotki nie potrafiące się komunikować?

  6. heh Maj 24, 2018 at 5:17 am - Reply

    u faceta tak=tak a nie=nie, zabrakło w tekście najważniejszego a mianowicie słynnego „domyśl się”… wśród facetów sprawa jest jasna kłócą się na argumenty dotyczące sedna sprawy nie ma wyciągania brudów z przeszłości czy schodzenia na tematy poboczne, facet pokonany na argumenty zazwyczaj przyznaje rację nawet takim zwykłym „dobra” co oznacza ok masz rację koniec tematu, ewentualnie jak mu wstyd to powie „dobra jebać to” czyli masz rację ale to nieważna głupota, ale u baby? powie „dobra” jak wie że się wygłupiła i nie ma racji po czym za miesiąc przy kolejnej kłótni wyskoczy z tym swoim „domyśl się” tak tak to była ta dawna sprawa sprzed miesiąca gdzie facet myślał że wszystko jest już ustalone i załatwione i tutaj przechodząc do meritum im większy stopień pokrętnej logiki kobiety tym większa szansa że skończy jako sfrustrowana stara panna, po co opowiadać bajki o tym że w związku trzeba szczerze rozmawiać o swoich problemach czy pragnieniach? jak taka kobieta zachowuje się jak jakiś niepoważny gówniarz, już bym wolał usłyszeć szczere „wiesz co? pierdol się!” bo bym wiedział na czym stoję i próbował wspólnie dojść do jakiegoś porozumienia i pomyślał jak najlepiej załatwić tę sprawę niż takie „jak chcesz” bo dla mnie „jak chcesz” znaczy mam na to wywalone/obojętnie i serio na pytanie „gdzie wyjdziemy” albo się mówi konkretne miejsce bo kiedy kobieta powie „nie wiem wymyśl gdzie” to w mojej opinii nie ma później prawa jęczeć że tu jest słabo mogliśmy iść tam czy siam i to dotyczy każdej sytuacji pt. „wymyśl coś”, jak masz lepszy pomysł to mów od razu a nie się dusisz i odpieprzasz jakieś kalambury

Leave A Comment