Chłopy welcome to, czyli gdzie jechać nad polskie morze? Idealna miejscóweczka nie tylko dla rodzin z dziećmi!

//Chłopy welcome to, czyli gdzie jechać nad polskie morze? Idealna miejscóweczka nie tylko dla rodzin z dziećmi!

Jak się mieszka w domku holenderskim?

Tak jak wspominałam wcześniej na Facebooku i Instagramie, mieszkaliśmy w domku holenderskim. Składał się on z dwóch sypialni, aneksu kuchennego, oraz małej łazienki z WC i prysznicem. Tak naprawdę wszystko czego potrzebowaliśmy, znaleźlismy w tym domku. Niektórzy mylą domki holenderskie z przyczepami kempingowymi, czy też vanami, bo faktycznie na pierwszy rzut oka je nieco przypominają. W środku domku holenderskiego jest mało miejsca, ale jest ono doskonale zagospodarowane.

Chłopy nad polskim morzem

Do dyspozycji mieliśmy również:

  • telewizor z kablówką i WI-FI
  • aneks kuchenny wyposażony w lodówkę, kuchenkę gazową z opiekaczem, szafkami kuchenymi z zastawą stołową i zlewozmywakiem
  • sanitariat z kabiną prysznicową
  • sypialnie wyposażone w duże, wygodne łóżka 
  • piecyk elektryczny (nie było potrzeby korzystać, bo nie było nam zimno)
  • rolety w oknach
  • szafa, szafki, stolik z krzesłami
  • stół ogrodowy z siedziskami
  • ciepłe koce/parawan plażowy

To co mnie pozytywnie zaskoczyło, to fakt że domki holenderskie są znakomicie zagospodarowane, nie było w  nich zimno, a wnętrzę było urządzone ze smakiem, estetycznie i co najważnjejsze było tam bardzo przytulnie. Minusem może być fakt, że osoby bardzo wysokie, będą musiały nieco uważać na głowę, gdyż sufity nie są dosyć nisko. Ja zakochałam się od pierwszego wejrzenia w tym miejscu. Mąż potwierdza, że było wspaniale. A dziewczynki? Piszczały z radości i były po prostu zachwycone. Nawet podróż odbyła się bez większych dramatów, dlatego urlop udał się nam 100 procentowo. 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  

5 komentarzy

  1. Dorcia Czerwiec 11, 2018 at 11:37 am - Reply

    Tak, ja jestem bardzo zainteresowana tym, jak się urlopować i wypocząć z dzieckiem 😉 Bo gdy jestem gdziekolwiek poza domem (który urządziłam bezpiecznie dla córki), to się stresuję, latam za nią i pilnuję… Wi, że powinnam wyluzować, ale ro pierwsze dziecko, mam nadzieję ,że przy kolejnych mi przejdzie 😉
    Zdjęcia cudowne! Oglądając je zapragnęłam też tam wyjechać, a w sumie mogę już się rozglądać,bo mąż jest chętny na wyjazd jesienią. Nie byliśmy nad naszym morzem jeszcze!

    • Nieidealnaanna Czerwiec 11, 2018 at 11:42 am - Reply

      Wiesz Dorota, wydaje mi się, że przy drugim dziecku rowniez biega i się uważa, zalezy od naszej osobowości. Trochę luzu jest wiecej, ale nadal trzeba być czujnym 🙂 Chętnie opisze zatem moje pateny na udane wakcje. Nie wiem czy to dobra informacja, ale na blogu będize się pojawialo coraz więcej wpisów orzniczych z dziećmi w tle 🙂

    • Nieidealnaanna Czerwiec 19, 2018 at 6:43 pm - Reply

      Widzisz Doris i to jest bardzo dobry temat na wpis. Zapisuję w notesie, ale nie ukrywam, że w czerwcu w pierwszej kolejnosci muszę opublikowac wszystkie zaległe wpisy, których mi się uzbierało z eventów, recenzji i tym podbnych 😛
      P.S Drugie dziecko nieco leczy z tego strachu 🙂

  2. Natalia Czerwiec 18, 2018 at 9:01 pm - Reply

    Podróże, to zdecydowanie to co robi dobrze mi, a przede wszystkim mojej głowie.
    Fajne miejsce, domki i „przyczepy”, to zdecydowanie mój klimat. Jak będziemy wybierać się nad morze, na pewno skorzystamy z tej opcji 🙂

    • Nieidealnaanna Czerwiec 19, 2018 at 6:41 pm - Reply

      polecam i może za rok do zobaczenia na Blog Matters? 🙂

Leave A Comment