Dziś na blogu prezentuję przepis na bruschettę, czyli przekąskę prosto z Włoch. Oczywiście w środku zimy w Polsce ciężko o odtworzenie włoskiej grzanki na talerzu, ale jest to tylko inspiracja. Przepis jest bardzo wdzięczny ze względu na łatwość i szybkość przyrządzenia. Jak zwykle wskazana przeze mnie kombinacja dodatków jest tylko propozycja, którą można swobodnie zmieniać zgodnie z indywidualnymi upodobaniami smakowymi.

 Potrzebne składniki:

  1. Bruschetta (może być również bagietka lub ciabatta) – ja wykorzystałam czerstwą bruschettę zakupioną w jednym z  modnych lokali w centrum Warszawy (lans na maksa).
  2. Pomidor (pokrojony w plasterki)
  3. Czerwona cebula (pokrojona  krążki)
  4. Świeży szpinak (podzielony na listki)
  5. Mozzarella (podzielona na kawałeczki)
  6. Rzodkiewka (najlepsze będą cienkie plasterki)
  7. Ulubiona wędlina (u mnie akurat była szynka Babuni)
  8. Serek chrzanowy (do posmarowania pieczywa)
  9. Sól morska, pieprz mielony i bazylia do smaku

IMGP0518.JPG

Jak można było się niejednokrotnie przekonać przepisy prezentowane na blogu charakteryzują się prostotą i szybkością w ich przygotowaniu. Czerstwa bruschetta została przeze mnie spożytkowana na poczet pysznego sobotniego śniadanka w akompaniamencie świeżo parzonej kawy z Nowej Zelandii. Pieczywko zakupione  w modnym warszawskim lokalu tuż po osobliwej sztuce Hamleta, znacznie mnie rozczarowało w związku z czym zostało wykorzystane nazajutrz w formie ciepłego, domowego posiłku.

IMGP0521.JPG

Jak to zrobić krok po kroku? Nic prostszego!

Tradycyjnie już przygotowujemy wszystkie potrzebne składniki, by później w łatwy sposób dekorować grzanki. Zatem kroimy wszystkie warzywa, szynkę, mozzarellę i oczywiście nasze pieczywko. Pamiętamy o wcześniejszym umyciu i rozdzieleniu na pojedyncze liście szpinaku.

Bez nazwy.JPG

Nasze włosko-polskie grzaneczki będziemy zapiekać w piekarniku. Najlepiej przygotować sobie do tego blachę z wyścieloną folią aluminiową. Folię można delikatnie skropić oliwą z oliwek, jednak nie jest to konieczne. Dla zwolenników chrupkiego pieczywa polecam wykładanie bruschetty bezpośrednio na blaszkę.

 

IMGP0526.JPG

Pieczywo należy posmarować naszym ulubionym serkiem. W tym połączeniu doskonale sprawdza się wyrazisty serek naturalny i smaku chrzanowym.

 IMGP0530.JPG

Następnie grzanki dekorujmy listkami świeżego szpinaku. Wyrazista zieleń pięknie komponuje się ze złocistym kolorem pieczywa. Później bruschettę pokrywamy szynką i krążkami czerwone cebuli.

 IMGP0531.JPG

W dalszej kolejności grzanki przystrajamy plasterkami rzodkiewki i posypujemy mieloną bazylią.

 IMGP0536.JPG

Na sam wierzch grzaneczek dokładamy pomidora i przykrywamy pierzynką z mozzarelli. Dla lepszego efektu znów posypuję odrobiną bazylii, solą morską i mielonym pieprzem. Takie aromatyczne cudaka wkładamy na 10-12 minut do rozgrzanego piekarnika.

 IMGP0543.JPG

Pieczenie grzanek powinno trwać do momentu się ich zarumienienia i rozpuszczenia sera. Oczywiście wszystko zależy od sprzętu, którym dysponujemy.

 IMGP0546.JPG

Bruschettę na ciepło jest doskonałym posiłkiem w środku zimy. Dla każdego kto tęskni za wiosną kolorowa grzanka poprawi depresyjny humor.

IMGP0553.JPG

Włoski przysmak można podawać rano w towarzystwie świeżo parzonej kawy  odrobinką mleka lub gorącej herbaty z cytrusami i sokiem malinowym. Grzaneczki  Italii sprawdza się również idealnie jako przekąska na imprezie (po upieczeniu mogą być również serwowane na zimno smakują równie smacznie). Mało tego nawet zwolennicy zdrowego odżywania chętnie sięgną bo tą lekką i zdrowa przekąskę. Wieczorem bruschettę na gorąco zaserwujmy z czerwonym winem najlepiej w towarzystwie swoich przyjaciółkę, które bez wyrzutów sumienia będą mogły zajadać się chrupkim zdrowym pieczywkiem. Smacznego!

*********

 „Mężczyźni nie pot­ra­fią poz­nać ko­biet, ale wciąż próbują. Krom­ka chle­ba i dwa kom­ple­men­ty całkiem wys­tar­czą ko­biecie, aby przeżyć dzień”

– Marcel Achard