Jak często godzisz się na sytuacje, które nie są ci po drodze, ale jakoś tak jakby nie wypada się wykłócać, zaprotestować, czy powiedzieć wprost, że ci to nie pasuje? Czy asertywność to dla ciebie w dalszym ciągu termin kojarzący się z czymś egzotycznym i nieosiagalnym? Kiedy ostatni raz zaragowałas, gdy ktoś na chama nadwyrężał twoją dobroduszność?

Asertywność co to takiego?

Zgodnie z definicją w ujęciu psychologicznym asertywność, to „posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych”

Maria Król-Fijewska „Trening asertywności”

 

Bla bla a, ty nadal robisz swoje, z asrtywności nici

Sytuacja numer jeden: „Poranna jazda zapchanym autobusem”. Przed tobą długa podróż do pracy, na studia etc. Tak, ty również jedziesz długo. Tak ty również masz prawo usiąść, żeby poczytać książkę, posłuchać muzyki lub po prostu odpocząć od wielkiego ścisku. Kultura osobista w przypadku osób uprzywilejowanych do ustąpienia  miejsca: niepełnosprawni, schorowani i emeryci, kobiety w ciąży jak najbardziej jest na miejscu. Ale sytuacja, w której dziarska „raszpla” w wieku średnim napiera na ciebie, „obcina wzorkiem” lub pretensjonalnym głosem wypowiada się na temat „dzisiejszej młodzieży” bez kultury, nie taka jednostka nie wymaga specjalnego traktowania. Jeśli osoba jest równie zdrowa jak ty, a jej metryka różni się nieznacznie od twojej naprawdę nie masz obowiązku ustępować miejsca.

asertywność

Co zrobić by być asertywnym w tych okolicznościach? To proste po pierwsze uśmiechnij się , rozsiądź się wygodnie w siedzeniu i celebruj moment podróży w swój ulubiony sposób. Po drugie nie miej zupełnie żadnych wyrzutów sumienia i nie daj się sprowokować słownymi zaczepkami. Bądź panem własnego losu kropka.