Bez pasji byłabym martwa za życia

Nieustannie jest we mnie głód poznawania nowych rzeczy. Mój apetyt na życie nie maleje z upływem lat, tylko jeszcze bardziej się rozkręca. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania i czytania książek. Nie wyobrażam sobie wieczoru bez serialu lub dobrego filmu. Czułabym się smutna, gdybym chociaż raz na kwartał nie wybrała się do teatru, czy galerii sztuki. Na co dzień otaczam się sztuką oraz osobami z pasją.

Chłonę każdy obraz, dźwięk, barwę, fakturę i smak bardzo intesywnie, rozkładając to wewnątrz siebie na miliardy cząsteczek, które wypełniają moje serce i umysł.

https://nieidealnaanna.com/spektakl-the-wedding-dzisiejsze-malzenstwo-sens/

Zdaję sobie z tego sprawę, że dla niektórych moja wrażliwość i emocjonalność jest zbyt trudna. Nie oczekuję od innych zrozumienia. Cieszę się tym, że każdego dnia odkrywam nowe oblicza świata. Codziennie przekraczam granicę własnej wyobraźni i pragnień. Dzięki sportowi nauczyłam się dokonywac niemożliwego mimo zmęczenia, bólu i wyczerpania psychicznego. Mojej pasji do życia nie zamieniłabym na nic innego. Czuję że jestem we własciwym miejcu każdego dnia. 

Szanuje swoje zdrowie, dbam o zdrowie mojej rodziny

Bardzo dobrze znam swój organizm, potrafię przewidzieć moje reakcje, nawet na traumatyczne doświadczenia. Trenowanie judo mnie uodporniło na wiele rzeczy. Życiowe doświadczenia umocniły mnie psychicznie. Jestem świadoma drogi, którą przebyłam, ale jednocześnie wiem, że wiele zmian przede mną. Jak każda z Was miewam słabości, chwile zwątpienia, ale pozwalam sobie na to wszystko. 

Nie jestem robotem, któremu można zaprogramować opcję: zrób to i zapomnij. Na moje samopoczie wpływa milion czynników. Pozwalam sobie na słabość i bycie nieidealną. Nie biczuje siebie za to, że odniosłam porażkę. 

Jestem swoją najlepszą przyjaciółką i dlatego traktuję siebie jak księżniczkę. Prowadzę nierówną walkę z czasem. Odpuszczam, gdy nie daję rady. Jestem wyrozumiała dla moich gorszych momentów. Skupiam się na tym co we mnie dobre i staram się w ten sam sposób oceniać ludzi, których spotykam na swojej drodze. Te 5 rzeczy pozwala mi przetrwać trudne momenty i czuć, że to wszystko co mnie spotyka JEST PO COŚ i ma głębszy sens. 

Jestem ciekawa, jakie są twoje sposoby na radzenie sobie z przeciwnościami losu?

Czy tego typu wpisy są dla Ciebie wartościowe i potrzebne?

A może masz propozycję jakiegoś tematu, który warto poruszyć na blogu?

Daj mi koniecznie znać o tym w komentarzu, jestem tutaj specjalnie DLA CIEBIE.