gry dla najmłodszych
MAMA I DZIECKO

Kurnik, Pora na stwora i Mrówki, czyli 3 gry dla najmłodszych, które ratują mi życie – mam czas wypić ciepłą kawę lub odpisać na maile!

Pora na stwora: „Mamo te potwory nie są straszne, kocham je!”

Pora na stwora to gra totalnie pobudzają kreatywność i rozwijająca wyobraźnie, nie tylko dziecięcą. Każdy gracz dostaje ściśle tajne zadanie, którym jest stworzenie określonego stwora. Na karcie dostajemy rysopis danego stwora i jedyne co nam pozostaje to dać ponieść się fantazji. Gra przeznaczona dla kilku graczy. Zajmująca około kwadrans, idealna nawet dla dzieci powyżej pierwszego roku. Dlaczego? Moje córki totalnie oszalały na jej punkcie.

gry dla najmłodszych

 

Dziecięca szczerość  rozwala na łopatki nawet Stwora

Zuza jest rezolutną i wrażliwą trzy i pół latką. Moja starsza córka ma mocno wybujałą wyobraźnię i bardzo emocjonalnie reaguje na wszelkiego rodzaju potwory. Wiecie jak to jest, dla Zuzi potworem może być cień, obcy człowiek, nieznane zwierzę, czy szmer dobiegający z łazienki. Gdy otwierałyśmy grę „Pora na stwora” moje córki żwawo przystąpiły do układania potworów. Co najważniejsze zrobiły to totalnie spontanicznie, zanim zdążyłam wytłumaczyć zasady gry. Marysia, która we wrześniu będzie miała dwa lata, w mig załapała o co chodzi i naśladując starszą siostrę zaczęła konstruować własne stwory. Każdy potwór skalda się z trzech różnych części. Oznacza to, że dziecko z 3 dowolnych elementów układa swojego stwora. W praktyce wygląda to tak, że gdy dziewczyny wyjmują tę grę, mam z powodzeniem 20 minut dla siebie.

 

gry dla najmłodszych

Zasady są po to, aby je łamać

Nie ingeruję w tok zabawy córeczek. Pozwalam im podejść  do tej gry żywiołowo i spontanicznie. Wymykam się do kuchni po napar bogów i z bezpiecznej odległości na kanapie sączę cieplutką kawkę ciesząc się chwilką wytchnienia. Zuza bardzo często po zakończonej zabawie prosi mnie o utrwalenie skonstruowanych stworów na zdjęciach. (Nie daleko pada jabłko od jabłoni, myślę że geny mamy blogerki są tutaj nad wyraz widoczne). Marysia czasami nie ogarnia do końca tego, że fajnie by było, alby potwór nie miał w miejscu nóg oczu, ale tak naprawdę, co mi tam Skoro to im sprawia radość, czy mam prawo w to ingerować?

20 KOMENTARZY

  1. Nie mogę się doczekać takich zabaw z moją Misią <3 Roczek to jeszcze zbyt mało, ale na pewno będziemy mialy dużo gier. Nadrobię ich brak w swoim dzieciństwie.
    A Miśka na ptactwo mówi KICI 😀 Pewnie niedługo jej przejdzie;)

  2. Dlaczego do mnie ? Ano pewnie dlatego że nie znamy tych gier i z chęcią dowiemy się jak się w nie gra w zimne jesienne wieczory z moją 10 letnia Julką i 6letnim Antkiem .
    My często układamy puzzle lub gramy w różne gry planszowe

  3. Kiedy zobaczyłam tą grę nie mogłam uwierzyć. W dzieciństwie miałyśmy z siostrą podobną zabawkę,z tą różnicą,że tworzyć trzeba było zwierzęta. Później same kombinowalysmy różne alternatywy. Fajnie by było zagrać w ten sposób jeszcze raz. Konkurs konkursem,jak nie wygram,będę kupować 🙂

  4. Chciałabym aby trafiła do mnie gdyż chcę ZACZĄĆ pokazywać młodszej córeczce że prawdziwe gry są lepsze od tych na tablecie a ta gra wydaje mi się idealna na taki początek przygody właśnie…. Kto wie być może zdarzy się cud i także starsza się zainteresuje, byłabym szczęśliwa gdyby mniej używała gier wirtualnych…. Gdyby się nam spodobała myślę że sprobowalybysmy innych gier z kolekcji

  5. Razem z synkiem, uwielbiamy gry planszowe:) wielka radość przynosi nam wybieranie swojego pionka 🙂 liczenie kropek na kostkach i skakanie po polach 🙂 zatracamy się w tych chwilach 🙂 Obecnie gramy w grzybobranie:) no ale ile można chodzić, po tym samym lesie?! 🙂 nowa gra sprawilaby nam wielką przyjemność:)

  6. Dlaczego gra powinna trafić do mnie?
    Po pierwsze uszęśliwi to moje dzieciaki, po drugie muszę Ci się przyznać jestem uzależniona od kawy.Kawa jest moim nieodłącznym elementem dnia, to właśnie ona nie tylko mnie uspokaja, ale i uszczęśliwia. Nie wspomnę już o jej zapachu, który pobudza moje zmysły i napędza do działania.
    Uwielbiam gorącą kawę, która rozgrzewa moje serducho od środka, więc już zatracam się w myślach, jakie piękne będą dni, gdy moje dzieci będą grać w potworki,a ja w końcu wypije gorącą kawę. 🙂

  7. Bo marzę o tym by starsza córka zajęła się sobą a młodsza lada moment(bo czas szybko leci) będzie miała rok więc pomoże dla starszej no i może w końcu wypije ciepłą kawe

  8. Dlaczego ta gra powinna trafić do nas? Moja córka to istny struś Pędziwiatr i gdyby dostała tą grę być może usiadła by na pupie chociaż pięć minut, bo uwielbia wszelkie stwory i potwory i myślę, że mogłaby ją ta gra zainteresować 😉 a ja mogłabym w chwili spokoju w całości, bez pierdyliarda przerw w trakcie obejrzeć Twojego live, bez słodkiego głosiku za uchem mamo, mamoo, mamoooo!!!! Matka też człowiek w końcu 🙂

  9. Marzy mi się taka przepustka do świata, w którym można napić się cieplej kawy, nie układać dziesięć razy dziennie butów, torebek i ubrań…. Ale chyba znacznie cenniejsze jest wspólne spedzanie czasu. Poznawanie świata przez zabawę i opowieści. Brudne gary, kurze w kątach i okruszki poczekają (najwyżej myszy zjedzą )…. Uśmiech na twarzy dziecka i buziak na dobranoc rekompensują wszystkie niedogodności i zmęczenie.

  10. Pingback: Bajkowy Pałac

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.