„Wyścig” – 123 minuty wielkich emocji

//„Wyścig” – 123 minuty wielkich emocji

Ekranizację historii dwóch kierowców Formuły 1 Brytyjczyk James Hunt i Austriak Niki Lauda udało mi się zobaczyć na małym ekranie w domu dopiero w tym roku. Co prawda, gdy film był wyświetlany w kinach przemknęły mi koło nosa bilbordy, widziałam zwiastuny, ale zawsze coś mnie odciągało, żeby się wybrać na tę produkcję. No dobra przyznam się szczerze, nie jestem  fanką F1, nie rozumiem fenomenu tej dyscypliny. Dla mnie kręcenie się w kółko z zawrotną prędkością w bolidzie wyglądającym jak mydelniczka (wybacz Allan) to żadna frajda. Co innego fakt, że kierowcy potrafią być bardzo seksowni i męscy, mimo że ważą pewnie tyle co ja w czasach świetności, czyli z 10 lat temu. Ale coś takiego jest w zawodowych kierowcach, że chce się z nimi pić szampana i kochać w luksusowych apartamentach w kaszmirowej pościeli…

Odpłynęłam lekko w marzenia, ale dziś zachęcam do recenzji filmu „Wyścig” z 2013 roku. Mimo, że na samochodach znam się tak samo słabo jak na fizyce kwintowej. Mimo, że jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o obsługę auta i wszystko co się z tym tyczy. Film „Wyścig” obejrzałam z ogromną przyjemnością i 123 minuty seansu upłynęły mi w mgnieniu oka.

Wyścig.png

„Wyścig” dla kobiet

Drogie panie, jeśli podobnie jak ja stronicie od tematyki motoryzacyjnej,na pewno ucieszy was fakt, że jednym z głównych odtwórców niesamowitej historii kierowców F1 jest nikt inny jak umięśniony i seksowny blondyn Chris Hemsworth znany również z filmu „Thor”. Naprawdę godna uwagi jest jego postać Jamesa Hunta, który jako arogancki, młody i niesamowicie seksowny dupek marzy o zdobyciu tytułu mistrza świata w Formule 1. Zaskakujące i imponujące poświecenie ze strony tego aktora, jak pięknie zredukował swoje umięśnione ciało, do tego stopnia, że śmiało mógł by reklamować bieliznę Calvina Kleina na bilbordach… Powiem tak gorący blondyn daje radę i przez cały film wkurza i pociąga na zmianę, do tego stopnia, że nie wiadomo czy mu się kibicuje, czy też nie. Romantyczne duszeczki również odnajdą coś dla ciebie w drugiej kluczowej postaci, aktorze Danielu Bruhlu, wcielającego się w kultowego Nikiego Laudego. Historia Nikiego chwyta za serce i przepełnia je ogromnym wzruszeniem, ale o tym przekonasz się sama oglądając ten film.

rush-whysoblu-real.jpg

 „Wyścig” – jak zaspokoić męskie ego

Panowie w filmie ‚Wyścig” znajdą wszystko co lubią, czyli sportowe emocje, rywalizacje, typowych samców alfa i kawał prawdziwej, choć trudnej męskiej przyjaźni. Historia dwóch najlepszych kierowców F1 z lat 70. XX wieku jest tak niezwykła ze względu na przykre wydarzenia jakie miały miejsce podczas jednych z zawodów Grand Prix Niemiec, kiedy to Lauda podczas drugiego okrążenia wypadł z toru i uległ poważnemu wypadkowi. Jego bolid stanął w płomieniach, sam uległ poważnym poparzeniom i zatruciu toksynom wydobywającym się z wraku samochodu… Pomimo zapadnięcia  w śpiączkę i małych szans na przeżycie Niki Lauda po 6 tygodniach powrócił do zmagań na torze. Historia wielkiego człowieka, sumiennego, oddanego i totalnie skoncentrowanego na karierze przeplata się równocześnie z ekscesami żadnego sławy Jamesa Hunta, który swoim zachowaniem bardziej przypomina wschodzącą gwiazdę rocka niż sportowca. Myślę, że panowie mogą z tego filmu wynieść wiele na temat prawdziwej gorzko-słodkiej męskiej przyjaźni. Jest to film z cyklu, tych w których bardzo realistycznie została odzwierciedlona rzeczywistość męskiego świata.

Dlaczego warto obejrzeć „Wyścig”?

Przede wszystkim jest to świetna historia, bardzo filmowa, a jak się okazuje życie pisze najlepsze scenariusze. Film staje się słuszną inspiracją do zgłębienie wiedzy na temat dwóch osobistości F1: Nikiego Ludy i Jamesa Hunta, których biografie doświadczają tylu emocji, co ich jazda na najbardziej niebezpiecznych torach świata. Produkcja jest zrobiona z rozmachem. Nawet jeśli tak jak ja nie jesteś  motoryzacyjnym świrem na pewno zakochasz się w zdjęciach, bo film jest zrealizowany na bogato. Wytrawni kinomaniacy będą ukontentowani bo gra aktorska na wysokim poziomie. Historia daje radę, nie mamy tu do czynienia ze słodka laurką, tylko brutalną life story. Niepoprawni marzyciele, będą mogli na dwie godzinki odpłynąć i oddać się atmosferze sławy, blichtru i szampana ociekającego adrenaliną i seksem. „Wyścig” to sto procent testosteronu, ekscytująca przygoda i kawał dobrego, mocnego kina. Polecam wszystkim, którzy chociaż raz w życiu pragnęli spełnić swoje marzenia, kochają ryzyko i dali się ponieść emocjom.

rush whysoblu poster 2.jpg

******

„Kiedy zacząłem nosić moją bejsbolówkę,

dostawałem za to od sponsorów 100 000 euro.

Teraz jest to 1,2 miliona.”

– Niki Lauda

By | 2016-11-23T20:44:37+00:00 Styczeń 23rd, 2016|Categories: KULTURA|Tags: , , , , , , , , , , , |27 komentarzy

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.