Do czego jest potrzebny mężczyzna? Do bycia bankomatem, do zrobienia dzieci, otwierania słoików, robienia minetki i…

Na jednej z największych fejsbukowych grup dotyczących zdrowego stylu życia, padło dziś pytanie: do czego jest potrzebny mężczyzna? Adminka zaznaczyła, że pytanie należy potraktować żartobliwie, ale mimo wszystko po przeczytaniu większości komentarzy niesmak pozostał. Szczerze mówiąc opadła mi kopara i…

Dzień odpierdolenia się od siebie

Dzień odpierdolenia się od siebie   A gdyby tak chociaż raz, jeden, jedyny raz dać sobie spokój z tymi wszystkimi krytycznymi uwagami skierowanymi w kierunku własnego odbicia w lustrze? Gdyby choć przez jedną małą chwilę przestać dokopywać samej sobie i…

Jak dbać o związek – moja spowiedź

Luty ma w sobie tę magiczną moc. Dobra, wiem co zaraz powiesz, że te całe Walentynki to jeden wielki kicz i komercha, służące do zarabiania kasy na tych wszystkim naiwniakach. Czasem myślę, że takie sformułowania muszą padać tylko z ust…

Lubię brzydkich facetów – o tym jak zabiliśmy romantyzm

Świat zwariował. Faceci się malują jak baby. Rzeźbią mięśnie, wciskają tyłki w ciasne rurki, smarują się kremami przeciwzmarszczkowymi, biegają na solarium… No tak, przecież dziś liczy się wygląd. Po co komu uczucia? Zabiliśmy romantyzm   A gdzie romantycy? Ci prawdziwi?…

Listy do Męża, do Moich Córek, do nieżyjącej Mamy i do …

Jakie jest pierwsze skojarzenie, które przychodzi ci na myśl widząc ten tytuł? “Listy do M.” – może to być zarówno recenzja polskiego filmu, analiza jednego z piękniejszych wierszy Adama Mickiewicza, czy też luźna interpretacja wielu utworów muzycznych. Może tak być,…

Trudna sztuka rezygnowania z siebie

Od kiedy pamiętam wbijano mi konsekwentnie do głowy, że powinnam ustąpić. Ustępować za każdym razem, gdy ktoś czegoś ode mnie oczekuje. Zaczęło się niewinnie jeszcze w przedszkolu, kiedy koleżanka wymusiła na mnie oddanie balonika i cukierka, które rano mama starannie…

Lepiej późno niż później

I stało się, końcówka czerwca, a w koło wszyscy trąbią o Dniu Ojca. Dawniej dosyć sceptycznie, żeby nie powiedzieć ironicznie traktowałam ten dzień. Bo niby jak można celebrować coś, co w twoim życiu jest tylko pustym frazesem? Nie, nie straciłam…