Książka? Uśmiecham się do czyichś wspomnień

Większość moli książkowy wyniosła miłość do czytania z domu, a ten wirus – zaszczepiony im w młodym wieku przez dziadków czy rodziców – nie dał się wytępić, więc przez te wszystkie lata rósł w siłę, wijąc sobie wygodne gniazdko. Oni czytają…