Moje dziecko urodziła inna kobieta

Swoją przygodę z blogowaniem i niepłodnością rozpoczynałam jakieś cztery lata temu – pod zupełnie innym adresem, który w pewnym momencie twórczej niemocy i totalnej emocjonalnej rozpierduchy posłałam jednym kliknięciem myszki w wirtualny niebyt. Moje wspomnienia   Ale spokojnie – część…