Ostatnia (normalna) rodzina, czyli o tym dlaczego rodzina wie lepiej niż Ty

//Ostatnia (normalna) rodzina, czyli o tym dlaczego rodzina wie lepiej niż Ty

Wbrew pozorom to nie będzie kolejna recenzja filmu o rodzinie Beksińskich, nic z tych rzeczy. Ostatnia (normalna) rodzina to nie może być o nich, prawda? Rodzina wie lepiej, o tym można było napisać osobną książkę. O tym jaka jest moja rodzina i dlaczego zyskaliśmy miano „normalnej” rodziny przekonasz się z tego, kompaktowego przewodnika. Jesteś gotowy?

Rodzina wie lepiej

rodzina wie lepiej

Natchniona ostatnią kampanią reklamową IKEA (tej dużej szwedzkiej firmy od mebli, które są tanie jak barszcz i znajdziesz je w prawie każdym polskim domu). Postanowiłam bliżej się przyjrzeć rodzinie. Wspomniane reklamy emitowane w mediach zostały uznane za: „kontrowersyjne, niesmaczne, obnażające i intymne”. Dlaczego nasze społeczeństwo tak mocno spięło pośladki i jest oburzone? Rodzina wie lepiej, może warto podyskutować o tym, z innymi członkami familii? 

Plastic fantastic

Szum wokół kampanii ukazującej prostotę i oblicze prawdziwej polskiej rodziny nie spodobał się wielu osobom.

Naród estetów uznał, że mówienie wprost:

  • o ciąży,
  • potrzebach fizjologicznych,
  • swobodnym życiu pod jednym dachem to za wiele.

Oczywiście, lepiej jest żyć wyobrażeniem o tym jacy wspaniali i piękni jesteśmy, bez całej tej obrzydliwej otoczki w postaci fizjologii, chorób, starzenia się i w konsekwencji przemijania (nie chciałam być brutalna i mówić wprost o śmierci). Skoro instagramowa estetyka podpowiada nam, że mamy wyglądać jak klon Natalii Siwiec, to nic dziwnego, że ciężarna paradująca bezwstydnie w rozpiętych dżinsach po domu, przewijająca niemowlaka na własnym łóżku i rzucająca zasranego pampersa małżonkowi tak mocno nas razi. Zapomniałam, że w dzisiejszych czasach neguje się występowanie takich zjawisk jak: kupa, miesiączka, przeziębienie, poród, połóg itp. Pewnie w czasie stosunku zamiast nasienia wypływają diamenty i brylanty. Okazuje się dzisiaj, to nie rodzina wie lepiej, co dla nich jest najlepsze, tylko decydują o tym trendy w mediach. 

rodzina wie lepiej

Rozluźnić portki

A gdyby tak podejść do tematu na luzie, bez zbędnej spinki i nadymania pośladków? No bo niby co złego w tym, że pokazuje się w końcu w reklamach prozę dnia codziennego? Czy naprawdę żyjemy w czasach, w których kobieta bez makijażu wzbudza tyle sensacji?

Przykro mi, ale w większości przeciętnych rodzin żona i matka marzy o dodatkowym kwadransie drzemki. Zamiast wstawać o 5 rano i kręcić wałki oraz robić staranny make-up, pewnie tak jak ja wstaje 5 minut po dzieciach i z fryzurą w stylu „każdy włos żyje własnym życiem”. Stacza się z łózka i z przymkniętymi oczami przemieszcza się w kierunku WC w celu zrobienia porannego siusiu… Pewnie tym wszystkim rodzinom zdarza się, że w czasie gdy mąż oddaje się porannemu goleniu, wpada dziecko, które chce i musi zrobić teraz kupę.

Jestem więcej niż pewna, że od kiedy zamieszkali razem on wie, kiedy ona ma okres i bez mrugnięcia okiem i zająkiwania w sklepie wybiera jej ulubione podpaski. To, że ona czasem śpi w jego bokserkach, bo nie wyschła jej piżama nie jest nowością. Od kiedy zostali rodzicami widok gołego cycka stracił na wartości – nie stanowi afrodyzjaka zachęcającego do łóżkowych igraszek. teraz ona chodzi z odkrytymi piersiami non stop, bo dziecko na nich wisi i je. Jej partner bez żalu i pretensji podaje jej tetrową pieluchę, żeby znów nie zalała podczas nocnego karmienia łózka mlekiem. Ty razem wygrywają oni, nie rodzina wie lepiej czego potrzebują, tylko ich rodzina decyduje o tym, jak mają funkcjonować. 

 

rodzina wie lepiej

rodzina wie lepiej

Samo życie

Gdy zamieszkali razem, to na początku każde z nich krępowało się zrobić w swoim towarzystwie siusiu. Z czasem wspólne prozaiczne sprawy typu: prysznic, posiedzenie „na tronie”, katar, lub zabrudzone prześcieradło po porannym seksie przestały w nich wzbudzać konsternację. Ot, proza dnia codziennego. Przestali negować istnienie potrzeb fizjologicznych. Przestali udawać, że są idealni, zawsze zadbani, pachnący i wyfiołkowani. Odetchnęli, ulżyło im i zaczęli skupiać się na tym co najważniejsze – po prostu byli ze sobą.

 

rodzina wie lepiej

Z przymrużeniem oka

Przez życie, szczególnie w rodzinie, nie da się przejść będąc ultra poważnym. Najważniejsze to mieć wspólne rytuały i nie robić wielkiej afery z byle powodu. O moich sposobach na podtrzymaniu ognia w małżeństwie pisałam już wcześniej. Przeczytasz o tym w artykule Dlaczego warto umawiać się na randki z mężem Jak dbać o związek – moja spowiedź. W kontekście rodziny, warto wspomnieć o Jednej rzeczy, której nie może zabraknąć przy świątecznym stole, inaczej to istna porażka. 

rodzina wie lepiej


Kilka wskazówek:

  • Jeśli twój partner ma zbyt długie paznokcie u stóp i istnieje obawa, że porysuje wasz parkiet, poproś go żeby je skrócił po prostu.
  • Gdy twoja pani ma miesiączkę i zapomni w pośpiechu wyrzucić zużytą podpaskę do kosza, zrobisz to za nią.
  • Gdy tobie zabraknie maszynki do porannego golenia, bez wstydu poratujesz się jej golarką do depilacji łydek.
  • Dziecko wycierające gluty o kanapę jest tylko dzieckiem i kiedyś z tego wyrośnie.
  • Kot zwracający suchą karmę już was nie obrzydza tylko denerwuje.
Pamiętasz jeszcze?

I tak mogłabym wymieniać bez końca. Przełomowy moment w rodzinie następuje wtedy, kiedy zdarzy ci się przypadkowo puścić bąka w towarzystwie miłości swojego życia. Co robić w tak krytycznej sytuacji? Strategii jest wiele: zwalić na psa, udawać, że nic się nie wydarzyło lub po prostu przeprosić. Nieważne, którą drogę wybierzesz, wiedz że jedyna słuszna reakcja na zaistniałą „sytuację” to spontaniczny wybuch śmiechu – w końcu nic nie poprawia tak atmosfery w domu jak wspólne obnażanie własnych niedoskonałości, a to wszystko w imię miłości. Ja w dalszym ciągu nie mogę żyć bez powietrza…

 

rodzina wie lepiej

Więcej moich felietonów na tematy społeczne i kulturowe znajdziesz w Czasopiśmie Magnifier. Ten artykuł ukazał się w najnowszym numerze z listopada tego roku. Autorem przepięknej, nieco bajkowej sesji z całą pewnością nie ostatniej „normalnej” rodziny jest Paweł Ławreszuk. Jeśli teks się podobał nie zapomnij podzielić się nie dalej. Daj znać, czy zgadzasz się z moimi obserwacjami. W rodzinie stawiasz na luz i naturalność, czy kreujesz perfekcyjny wizerunek robota, który zawsze daje radę?

*****

 „Bardzo cenię rodzinę, ale na człowieka należy spoglądać jako na kogoś indywidualnego,

nie zaś cząstkę rodziny”.

  • Maria Szyszkowska

 

 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.