KULTURA

“Proste rzeczy o rodzicielstwie” Luis Timm – książka dla facetów, którą powinna przeczytać każda kobieta

Proste rzeczy o rodzicielstwie Lusi Tim –

książka dla facetów, którą powinna przeczytać każda kobieta

Proste rzeczy o rodzicielstwie to jedna z nielicznych książek o rodzicielstwie, którą zapragnęłam mieć. Ten kto mnie czyta i zna, wie że w przypadku wychowywania dzieci stoję w wielkim rozkroku między Rodzicielstwem Bliskości, a swoją matczyną intuicją. Książka „Proste rzeczy o rodzicielstwie – książka dla facetów, którą powinna przeczytać każda kobieta” Luisa Timma, to lektura obowiązkowa dla wszystkich rodziców.

W tej recenzji dowiesz się:

– dlaczego męska perspektywa autora książki jest mi bliska?

– dlaczego rekomenduję tę książkę?

– dlaczego lubię do niej wracać?

– dlaczego uważam, że to must have wszystkich rodziców?

Proste rzeczy o rodzicielstwie

Czy mówiąc o rodzicielstwie da się użyć sformułowania: „proste rzeczy”? Jestem przekonana, że wielu rodziców, widzących okładkę „Proste rzeczy o rodzicielstwie” z przekąsem popukało się w czoło i powiedziało: „to niemożliwe”. Inni rodzice, ci którzy są otwarci na nowe rzeczy, mogli powiedzieć: „ciekawe, co autor miał na myśli”. Osoby, które dopiero spodziewają się dziecka, być może oczekują, że „Proste rzeczy o rodzicielstwie” będą „Biblią rodzicielstwa” dzięki, której uda im uniknąć wielu wpadek, zawirowań i przejść przez proces wychowywania dziecka bezboleśnie. Jak jest w rzeczywistości? Luis Timm to doświadczony tata, który w sposób naturalny, bardzo szczery i prosty dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami na temat bycia rodzicem. Śmiałe twierdzenie autora książki, że bycie tatą to ogromny przywilej i najważniejsza rola jego życia, od razu uświadamiają nam, że będziemy mieli do czynienia z męskim punktem wodzenia, dojrzałego faceta, który naprawdę uwielbia być tatą.

proste rzeczy o rodzicielstwie

Książka dla facetów, która powinna przeczytać każda kobieta

„Proste rzeczy o rodzicielstwie” są napisane prostym, nie zawsze idealnym językiem, ale w żaden sposób nie wpływa to na moc, która płynie z tej książki. Zanim przeczytałam „Proste rzeczy o rodzicielstwie” wyobrażałam sobie różne scenariusze, na temat tego co mnie spotka w czasie czytania. Jestem bardzo ostrożna w sięganiu po jakiekolwiek poradniki. Książki z zakresu rodzicielstwa traktuję jako wsparcie, inną perspektywę, a nie prawdą objawioną, jedyną, uniwersalną i dobra dla każdego. Dlatego rozpoczynając czytanie tek książki byłam podekscytowana tym co tam zastanę. Ucieszyłam się, kiedy od pierwszych stron okazało się, że mam do czynienia ze szczerym, męskim punktem widzenia na temat tego czym jest rodzicielstwo, miłość do dziecka i własnej rodziny. Luis Timm nie mędrkuje, nie wywyższa się, robi coś innego. Dzieli się własnym doświadczeniem, pokazuje że bycie tatą, to coś więcej niżo odpowiedzialność. Bycie tatą, to przede wszystkim cud i coś co nadaje życiu prawiwy sens. 

Motywacyjny kop dla trudnej codzienności

Luis Timm kupił mnie tym, że jest prawdziwy, szczery i podchodzi do życia jak do przygody, a nie zbioru przypadkowych zdarzeń. „Proste rzeczy o rodzicielstwie” czyta się jednym tchem, dlatego że autor nie posługuje się skomplikowanymi tezami, nie używa mentorskiego tonu. Czytająć książkę, masz wrażenie jakbyś siedział z autorem gdzieś na kawie i swobodnie wymieniał się doswiadczeniami. „Proste rzeczy o rodzicielstwie” daje kopa motywacyjnego do przetrwania trudnej, rodzicielskiej rutyny. Dorosły mężczyzna, dojrzał do roli i ojca i na bazie własnego doświadczenia, pokazuje że bycie rodzicem, to coś fantastycznego, wyjątkowego i najważniejszego na świecie. Trudno byłoby mi się nie zgodzić z tą tezą, gdyż sama przewartościowałam swoje życie wraz z pojawieniem się córek na świecie. To dzięki Zuzi i Mani moje życie jest pełne, nieidealne, ale wypełnione po przegi milością. Milością, która pozwala przetrwać w życiu to co najtrudniejsze.

Miłość do dziecka zmienia świat na lepsze

Czytając „Proste rzeczy o rodzicielstwie” wielokrotnie się wzruszałam, uśmiechałam do książki lub łapałam na tym, że „autor napisał dokładnie to, co często miałam na myśli”. To świetna lektura dla osób, które nie radzą sobie ze zmianami jakie je czekają, gdy na świecie pojawia się dziecko. To opowieść o tym, jak cieszyć się rodzicielstwem, jak je celebrować, jak wyciągać z tego faktu najlepsze rzeczy i na co zwracać uwagę w codzienności. Przywoływane przykłady z życia autora, wielokrotnie uświadamiały mi jak „bogata jestem, nie mając milionów na koncie”. Luis Timm na kartki papieru przelał całą swoją ojcowską miłość, pokazując innym, banalnie prostą, a zarazem trudną prawdę życiową: „dziecko jest cudem, a ty jesteś szczęściarzem, że możesz być rodzicem”. Tylko od ciebie zależy jak będzie wyglądało twoje życie. Czy uda ci się zbudować trwałą wieź z dzieckiem? Czy zaczniesz doceniać to co masz? Czy nauczysz się odpowiednio układać hierarchię istotności rzeczy, które tworzą twoją codzienność?

Proste rzeczy o rodzicielstwie –

drogowskaz współczesnego rodzicielstwa?

Lusi Timm jest dojrzałym i świadomym mężczyzną, który „oszalał” na punkcie własnego dziecka. Przekonuje nas do tego, że bycie rodzicem to wyróżnienie i coś totalnie fantastycznego. Przypomina, że w życiu najważniejszy jest czas spędzony z osobami, które kochamy. Zwraca uwagę na proste rzeczy, które jak sama nazwa wskazuje, powinny być łatwe, to w gonitwie zwanej życie potrafią się mocno skomplikować. „Proste rzeczy o rodzicielstwie” to zbiór przemyśleń szczęśliwego taty, który na ponad dwu stronach książki udowadnia, że największą mocą sprawdzą naszego życia jest miłość. W książce poruszane są tematy związane ze świadomym, zdrowym stylem życia, który wedlug autora jest początkiem tego, by być szczęśliwym każdego dnia. To książka poradnik, a zarazem nie-poradnik o tym jak mieć motywację do bycia najlepszą wersją siebie. To piękne wyznanie uczuć, zaprezentowane z męskiego punktu widzenia, które uświadamia czytelnikowi, że rodzicielstwa nie trzeba się bać, trzeba czerpać z niego pełnymi garściami, bo to coś najlepszego, co może spotkać nas w życiu. Ksiażkę, polecam jako idealny prezent dla rodziców, dla osob spodziewajacych się dziecka, oraz dla tych, którzy uważają, że rodzicielstwo to droga przez mekkę. “Proste rzeczy” kupisz, klikając w ten link.

proste rzeczy o rodzicielstwie

Click edit button to change this text.

Inne recenzje, ktore mogą cię zainteresować:

„Judo Nie tylko dla dzieci” – książka którą powinien przeczytać każdy rodzic z dzieckiem

„Co było potem?” – kontynuacja przygód Muminków

Pieskie życie – czyli o tym jak książka „Ciapek” uczy dzieci empatii

______________________________

Nieidealnaanna to blog, który opowiada o tym co w życiu najważniejsze, żeby być na bieżąco z nowymi tekstami koniecznie polub mój Nieidealny Facebookoraz zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie pokazuję moje życie od kuchni. Jeśli to zrobiłeś, wiedz że Nieidealnaanna w tym momencie szeroko się do Ciebie uśmiecha i robi przytulasa, na misia, a co! Psst… w sekrecie ci zdradzę, że na Facebooku opowiadam o moim życiu, a na Instagramie wrzucam zdjęcia z tego co aktualnie robię, nie tylko z rodziną 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.