Pomoc techniczna, fotograf, osobisty korektor – Paweł Ch. czyli szara eminecja bloga

//Pomoc techniczna, fotograf, osobisty korektor – Paweł Ch. czyli szara eminecja bloga

Nawet najlepsze pomysły potrzebuję niezłej oprawy i solidnego wykonania. Podobnie jest z prowadzeniem bloga. Niby jest o czym pisać, niby wiem jaki efekt chcę osiągnąć, ale bez Pawła Ch. nie dałabym rady. Moje umiejętności edytorskie kończą się tam, gdzie inne zaczynają czyli na paincie. Jeśli chodzi o wiedzę „techniczną” na temat wykonywania zdjęć, jedyne co wiem co to jest ISO (a to i tak za sprawą Pawła Ch.), światło i w sumie tyle. Z redagowaniem tekstów jest już lepiej, ale interpunkcja i styl nadal potrzebują korekty i cenzury szarej eminencji bloga.

_s0.zmniejszacz.pl_561900_10151173825327287_30010387_n_zmniejszacz-pl_11644.jpg

W życiu jak i w pracy do „tanga trzeba dwojga”. Tam, gdzie dwie osoby potrafią się wzajemnie porozumieć, a potem zrozumieć każda współpraca prędzej, czy później zaowocuje sukcesem. Jak wiadomo sukces nie jednego ma ojca i nie jedno ma imię. Dla niektórych osiągnięciem będą konkretne wyniki, realizacja założonych celi, a dla innych najlepszą nagrodą będzie satysfakcja z działania.

tango.jpg

Dla mnie Paweł Ch. jest blogowym guru, bo wie wszystko to, czego ja nie potrafię ogarnąć. Ogromne pokłady cierpliwości, zrozumienia i chęci niesienia pomocy to podstawowe cechy mojego „Osobistego Zaplecza Blogowego”. Na co dzień nie pracujemy razem, ale współpraca przy tworzeniu bloga zacieśnia między nami jeszcze bardziej więzi. Nikt tak dobrze jak Paweł Ch. nie potrafi odszyfrować moich „zwariowanych wizji” i co najważniejsze potrafi udźwignąć je i zrealizować w rzeczywistości.

images111.jpgPentaxK10Dmultiview.jpg

Wsparcie techniczne, edytorskie oraz fotograficzne bloga, to ciężki „kawał chleba” Paweł Ch. nigdy nie mówi mi, że czegoś „nie da się zrobić”, „nie można”, zawsze spełnia wszystkie moje oczekiwania, nawet te zupełnie szalone.

DSC00252.JPG

W życiu można mieć wiele substytutów, dających szczęście. Jednak dla mnie najważniejsza w ludziach jest pasja. Związki międzyludzkie opierają się na różnych kwestiach. Dla jednych budulcem relacji jest wspólne pragnienie tworzenia rodziny.  Inni od związku oczekują emocji, „fajerwerków” i przygody. Są też tacy, którzy pragną miłości romantycznej, idealnej, bezwzględnej i niekończącej się. Nieidealnaanna w relacji stawia na partnerstwo balansujące na granicy przyjaźni i namiętności przyprawionej do smaku wspólna pasją.

DSC08683.JPG

„Paweł i Nieidealnaanna w jednym stali domu,
Paweł na górze, a Ona na dole;
Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
Ona najdziksze wymyślał swawole.
Ciągle szalała po swoim pokoju:
Goniła, uciekała, fotki strzelała.
Aż, w końcu dla Pawła przebrała się miara!
Ujarzmił Nieidealną i teraz obydwoje szaleją do rana…”

Bez nazwy.gif


Być może zabrzmi to górnolotnie, ale bez Pawła Ch. nie byłabym dziś
w takim miejscu jakim jetem teraz. Moje życie z Pawłem zmieniło się diametralnie, Jedak są to zmiany na lepsze.
Nie potrafię podać idealnej recepty na szczęście, jednak wiem, by być zadowolonym na co dzień, trzeba mieć wsparcie Własnego Zaplecza nie tylko blogowego… Pasja, poczucie swobody, oraz duże cierpliwości to składniki eliksiru zwanej miłością. Każdemu z nas życzę zatracenia się  jakimś hobby, tak by nasze istnienie miało sens, a działania przynosiły radość również tym, których kochamy.

*************************

„Wiesz co jest naj­większą tra­gedią te­go świata? Ludzie, którzy nig­dy nie od­kry­li, co nap­rawdę chcą ro­bić i do cze­go mają zdol­ności. Sy­nowie, którzy zos­tają ko­wala­mi, bo ich oj­co­wie by­li ko­wala­mi. Ludzie, którzy mog­li­by fan­tastycznie grać na fle­cie, ale starzeją się i umierają, nie widząc żad­ne­go in­stru­men­tu mu­zyczne­go, więc zos­tają oracza­mi. Ludzie ob­darze­ni ta­len­tem, które­go nig­dy nie poz­nają. A może na­wet nie rodzą się w cza­sie, w którym mog­li­by go od­kryć.”

Terry Pratchett

 

 

By | 2016-11-23T20:24:34+00:00 Wrzesień 24th, 2013|Categories: NA KANAPIE|Tags: , , , , , , , , |0 Comments

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.