Pierwszy jesienny liść, czyli za co kocham tę porę roku!

Home/LIFESTYLE/Pierwszy jesienny liść, czyli za co kocham tę porę roku!

Jesień to druga po wiośnie pora roku, którą lubię najbardziej. Przede wszystkim fakt, że według mądrości ludowej mojej imieniny wieńczą okres lata („Anny Jesiennej Panny”), już jest dobrym powodem, by oswajać się z tą częścią roku. Po drugie urodziłam się w listopadzie, czyli w okresie gdy Pani Jasień rozgaszcza się w Polsce na dobre.

DSCF9707.JPG

Kocham jesień, bo pod względem ubraniowym jest dla mnie idealna! Na ogół należę do osób, którym wiecznie jest ciepło, więc perspektywa nałożenie ładnej ramoneski, czy fajnego żakietu odwleka się zwykle właśnie do jesieni. Do tego ta pora roku daje duże możliwości pod względem doboru butów. Każda butofAnka doskonale zdaje sobie sprawę, że właśnie na przełomie września i listopada można zaszaleć na wysokich obcasach, koturnach lub ewentualnie skryć się w wygodnych (najlepiej kolorowych lub markowych) kaloszkach. W tym czasie każda trendsetterka ma duże pole manewru przy wyborze dodatków, nie tylko okryć wierzchnich, ale również kapeluszy, czapek, rękawiczek, jak i stylowych parasolek.

DSCF9702.JPG

Nasz organizm chętnie zregeneruje się po wakacjach pełnych wrażeń, słońca i imprez. Jesień to najlepszy moment, by nadrobić zaległości w czytaniu książek, oglądaniu seriali, czy znalezieniu sobie nowego hobby. (Zeszłej jesieni całkowicie oddawałam się decoupagowi, za co serdecznie dziękuję Beti, która mnie do tej pasji skutecznie zachęciła).

Już we wrześniu warto zacząć regularnie dbać o swoją skórę, która po lecie może być znacznie przesuszona. Na pomoc nawet najbardziej przesuszonym dłoniom i stopom przyjdą specjalne serie SOS, wzbogacone o specjalne składniki chroniące nas przed anomaliami pogodowymi. Jesień to również dobry okres na odbudowanie zniszczonych włosów lub też ich odhodowanie (zapuszczając włosy na jesień masz większe pole do manewru, gdyż możesz niewygodną fryzurkę skryć pod modną czapką).

1.JPG

Pozostając przy pielęgnacji ciała muszę wspomnieć o tym, że cały rok czekam na jesień, bo właśnie wtedy mogę zmienić nutę zapachową moich kosmetyków na słodszą i „cięższą”. W chłodne wieczory z lubością oddaję się długim gorącym kąpielom z olejkami migdałowymi, obowiązkowo w akompaniamencie muzyki i przy zapachowych świeczkach. Jesienią stosuję rozgrzewające maseczki, wcieram wszelkie mazidła nawilżające (kremy, masła, balsamy) o zapachu czekolady, kokosu, toffi, karmelu i wszystkiego co słodkie oraz za mdłe na lato. Mhm… Kocham to!

2.JPG

8.JPG

5.JPG

Dbając o skórę nie zapominam o regularnym peelingu i dokładnej depilacji. Osobom, które chcą totalnie odbudować swoje pazurki i skórę wokół nich, polecam ampułki z witaminy A+E wcierane w płytkę paznokcia (do zakupienia w aptece 30 szt. około 6 złotych). Dla osób zmartwionych słabą kondycją brwi i rzęs, na ratunek przyjdzie stary, sprawdzony olejek rycynowy (nakładany pałeczką kosmetyczną najlepiej tuż przed snem), który znały i stosowały nasze prababki.

 6.JPG

Do tego wszystkie warto w tym okresie dbać ze wzmożoną czujnością o higienę dłoni  (w komunikacji miejskiej bardzo łatwo „złapać” infekcję), która w każdej sytuacji ułatwi nam żel antybakteryjny. Sprawdzonym sposobem jest spożywanie codziennie porcji miodu i witaminy c, najlepiej w postaci cytryny, ale od biedy rutinoscorbin też nas wspomoże. Dla osób hardkorowych, odważnych i bezkompromisowych zalecam stosowanie naturalnego antybiotyku w postaci czosnku. Król cebulowatych jest bezkonkurencyjny, jednak dla mojego nazbyt czułego węchu zbyt „charakterystyczny”, także podziękuję.

Bez tytułu.jpg

Jesień lubię również za to, że pozwala mi trochę zwolnić. Zastanowić się nad mijającym czasem. Często wspomina się o „jesieni życia” czyli takim momencie, kiedy robimy bilans naszych działań,  przygotowujemy się do zmian lub zamykamy pewien rozdział. Krótkie dni i długie wieczory sprzyjają zacieśnianiu więzi międzyludzkich. Grzane wino z dodatkiem goździków, cynamonu i cytrusów spakuje najlepiej w towarzystwie przyjaciół. Integrując się w liściastym krajobrazie warto zorganizować ognisko, bądź wybrać się choć na weekend w góry. Mimo, że Zakopane jest dla mnie najcudowniejszym miejscem na globie, piękne o każdej porze w roku, to jesienią szczególnie ukochałam to miejsce, jest tam po prostu magicznie…

 134679_303177276464002_18568646_o.jpgKochani, a wy za co lubicie jesień? Chętnie dowiem się jakie są wasze opinie na temat tej liściastej pory roku. Piszcie w komentarzach, czy jesień ma w sobie cokolwiek, za co można ja lubić, czy raczej powoduje u was depresję?

***************

„Gorycz poranka i słodycz jesieni dopiero w późnym wieku się ceni. -Jan Sztaudynger

By | 2016-11-23T21:13:40+00:00 Listopad 6th, 2013|Categories: LIFESTYLE|Tags: , , , , , , , , , , , |0 Comments

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.