Od dziesiątego do dziesiątego, czyli jak spędzić fajnie czas, gdy do wypłaty daleko

//Od dziesiątego do dziesiątego, czyli jak spędzić fajnie czas, gdy do wypłaty daleko

Sądzę, że każdy z nas chociaż raz w życiu miał taką sytuację, kiedy brakowało mu pieniędzy. Może nie tyle, aby normalnie funkcjonować, czyli: jeść, opłacić czynsz i rachunki, mieć w co się ubrać, ale za to nie mieć pieniędzy na wydatki ekstra. Mam tu na myśli kasę przeznaczoną na rozrywkę, życie towarzyskie i wszelkiego rodzaju przyjemności. Co robić, gdy czujemy się tak biednie, że poziom naszej frustracji jest wprost proporcjonalny do naszego wstydu?

Od dziesiątego do dziesiątego

Po pierwsze nie dajmy się zwariować i nie stresujmy się tym, że chwilowo jesteśmy bez gotówki. W końcu pieniądze to rzecz nabyta, która raz jest, raz jej nie ma, a i tak człowiek żyje i może mieć się całkiem dobrze. Wielokrotnie zauważyłam, że gdy brakuje mi mamony staję się bardziej kreatywna. Właśnie wtedy przypominam sobie o całej masie kosmetyków, których do tej pory nie używałam, bo leżały zapomniane gdzieś na dnie kosmetyczki. To samo tyczy się stosów ubrań, upchanych w szafach i szafeczkach, bo gdy brakuje kasy na zakupy, zaczynam kombinować jak nadać stary rzeczom nowe życie. Bardzo często w takich chwilach udaje mi się skomponować unikalne stylizacje, które zachwycają nie tylko mnie przed lustrem, ale także znajomych.

Kasa to nie wszystko?

Zauważyłam, że brak gotówki sprzyja również ciekawym eksperymentom kulinarnym. Gdy w lodówce mamy tylko światło i grozi nam wprowadzenie się pingwinów warto pobuszować po szafkach, w celu zgromadzenia resztek z zapasów żywności. Niedawno strasznie nie chciało mi się iść do sklepu po żadne zakupy, żeby ugotować jakiś obiad. Z resztek szynki, sera, warzyw oraz ryżu wyczarowałam niezłe risotto, którym zajadam się z partnerem przez dwa dni. Dla chcącego nic trudnego. „Bieda dania” często okazują się strzałem w  dziesiątkę i trafiają do mojego menu na stałe.

Jak ogarnąć budżet domowy?

Ok, każdy może obyć się przez jakiś czas bez zakupów nowych ubrań, bez wymyślnych dań i serii nowych kosmetyków, ale co począć jeśli przez dwa tygodnie odmawia się wszelkich spotkań towarzyskich? Właśnie brak kasy wbrew pozorom to najlepsza okazja do tego, by wyjść do ludzi lub zaprosić ich do siebie. Warto zorganizować imprezkę składkową, niech każdy zaproszony gość przyniesie to, co ma  w domu pod ręką. Zapewniam, że każdy ma coś, co w sam raz nada się na spotkanie towarzyskie. Koleżanki można poprosić o sałatkę, koreczki, czy ciasto. Męskie grono można zmotywować do zorganizowania trunków, chipsów i paluszków. Do tego jakiś fajny film, dobra muzyka, kilka świeczek i nastrojowe spotkanie organizuje się właściwie samo. Pieniądze, forsa, mamona, kasa, choć w życiu ciężko bez niej się obyć, warto mieć poczucie, że nie tylko o nią się rozchodzi. Kasa to kasa, zawsze da się ją zorganizować.

 **************

Co jest najśmie­szniej­sze w ludziach:

„Zaw­sze myślą na od­wrót: spie­szy im się do do­rosłości, a po­tem wzdychają za ut­ra­conym dzieciństwem. Tracą zdro­wie by zdo­być pieniądze, po­tem tracą pieniądze by odzys­kać zdro­wie. Z troską myślą o przyszłości, za­pomi­nając o chwi­li obec­nej i w ten sposób nie przeżywają ani te­raźniej­szości ani przyszłości. Żyją jak­by nig­dy nie mieli um­rzeć, a umierają, jak­by nig­dy nie żyli”.

P. Coelho ‚Być jak płynąca rzeka’

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.