Nolens volens

//Nolens volens

Chcąc nie chcąc piszę, taka jedna ruda, wredna, kotomaniaczka zmusiła mnie do pełnej mobilizacji. No dobra, nic nie ustaliłyśmy, po prostu rzuciła mnie na głęboką wodę. A jak Rene coś sobie wymyśli, to nie ma przebacz, nawet ja taka asertywna, wspaniała i silna kobieta wymiękam…. Nie będę wam nic obiecywać, ale będę coś tu popisywać czasem.

KOT w akcji

Możecie w tej chwili sobie darować wszystkie blogerskie imprezy roku, serio. Jedynym, niepowtarzalnym i przełomowym działaniem w blogosferze w tym roku będzie powołanie do życia KOT Blogi, czyli grupy w której jest: komicznie, odważnie i twórczo (nie mylić  z odtwórczo). Ile razy w życiu miałeś ochotę wypiąć się na tą całą promocję w social media? Czy twój romans z google analytics nadal nie ruszył z kopyta? A może po prostu masz dość powielania, komentowania blogowej sieczki i przepychanek rodem z piaskownicy? Komć za komć, lajk za lajk, a jak nie daj boże jesteś lepszy, bardziej wyrazisty lub innowacyjny, to od razu zyskujesz miano buntownika i rebelianta? Dość z tym, od tej pory w blogowej rzeczywistości następuje prawdziwy przełom, koniecznie śledź co dzieję się na naszej grupie, bowiem lepszej nie znajdziesz. Nie zależy nam na gronie wzajemnej adoracji, spijania sobie nektaru z dzióbków i czarowania. Walimy prosto z mostu, działamy i angażujemy się w to w co angażować się warto. Chcemy mieć realny wpływ nie tylko na wirtualną rzeczywistość, ale również być zwartym organizmem działającym w życiu codziennym.

Zmiany, zmiany, zmiany

W dalszym razie nie mam jakoś specjalnie więcej czasu na prowadzenie bloga w stu procentach. Jedyne co mogę obiecać, to że to co będzie się działo będzie: prawdziwe, bez ściemy i znieczulenia. Z częstotliwością bliżej nieokreśloną, ale zawsze coś. Ostatnio tyle się dzieje w przestrzeni społecznej, że trudno siedzieć cicho i nie komentować tych wszystkich rewelacji. Jako politolog z wykształcenia, dawno temu po studiach postanowiłam odciąć się grubą kreską od polityki i mędrkowania na ten temat. Jako człowiek jestem zaniepokojona wizerunkiem i wpadkami naszej obecnej Pani Premier. Nic nie mam do partii, ani człowieka osobiście, jednak mam nadzieję, że specjaliści od wizerunku i PR zajmą się w końcu porządnie wizerunkiem „naszego człowieka” w świecie.

Kulturalne wow

Jako kulturomaniak odczuwam ogromną satysfakcję z powodu udziału Michała Szpaka w Eurowizji. Szpaku jest po prostu rewelacyjny. Ma kawał głosu, pomysł na siebie, a to jak ostatnio zmienił się jego image, to mistrzostwo świata – widać, że jego kariera jest dobrze przemyślana, profesjonalizm, majstersztyk po prostu. Z nieukrywaną radością czekam na najnowszą płytę Brodki, wkrótce dzięki Ukochanemu, wpadnie w moje muzyczne ręce. Jeszcze jedna sprawa, która napawa mnie dumą, to fakt że książki Zygmunta Miłoszewskiego w tym roku sprzedały się na świecie w milionie egzemplarzy, czyż to nie jest piękne?

Matka Polka prawdę ci powie

Matka Polka we mnie buntuje się na temat zmian wprowadzonych przez nowy rząd, program 500+ to fajne kieszonkowe i wsparcie dla rozsądnych rodziców, ale to również realne zagrożenie dla szerzenia się nadużyć i patologii w rodzinach z problemami … Do końca będę utrzymywać, że nie tędy droga. Jestem za tym, aby dać wędkę, a nie ryby. Chcę pochwalić również jedną z ogólnie znanych drogerii, otóż Rossmann, jako jedno z nielicznych uprzywilejowuje kobiety w ciąży. Myślę, że to naprawdę rewelacyjna inicjatywa, że oczekujące mamusie mogą zostać obsłużone od ręki, a nie stać w męczącym ogonku. Więcej takich zachowań, a świat będzie lepszy.

Spełniona żona – zakochana w swoim mężu

Jako żona, każdego dnia utwierdzam się w przekonaniu, że posiadanie osoby, która nas kocha i znosi na co dzień to absolutnie fantastyczna rzecz, Myślę, że to doby moment, aby przypomnieć wam o mojej życiowej wykładni: miłość to największy dar jaki jesteśmy w stanie doświadczyć tu na padole ziemskim. Nie będę wam wciskała ckliwych historyjek o tym, że „żyli długo i szczęśliwie”. Nic w życiu nie przychodzi za darmo, a sukces już na pewno sam z nieba nie spadnie – trzeba na niego codziennie ciężko pracować, również w związku. W chwilach zwątpienia, kiedy znów przyjdzie ci na myśl żeby opieprzyć Połówkę za rozrzucone skarpetki, zatrzymaj się i przypomnij ile dzięki „niemu/niej” zawdzięczasz dobrego. I teraz muszę wam coś wytłumaczyć, nie dajcie się wmanewrować w myślenie, że związek, miłość i relacja z drugim człowiekiem to coś co nam się należy, jak psu micha. Nie moi drodzy, nie jest łatwo znaleźć osobę, która będzie dla nas pociągająca fizycznie, atrakcyjna intelektualnie, znośna na co dzień i do tego jeszcze odwzajemni nasze uczucie. Łatwo na pewno nie jest, ale zawsze warto szukać, rozglądać się i walczyć o drugiego człowieka. Błagam, nie ulegajcie stereotypowi, że jak mam już super pracę, samochód i dom, to teraz znajdę do tego wszystkiego partnera, od tak na hura po prostu. Kolejność oczywiście może być dozwolona, ale to tak nie działa. Prawdziwa miłość naprawdę istnieje (nawet jeśli brzmi to zbyt górnolotnie), ale nie przydarza się każdemu. Nie powinno się oceniać ludzi, którzy nie mają z kim dzielić życia, lub borykają się samotnie przez życie. Oczywiście każdy ma prawo do własnych decyzji, niektórzy lubią żyć w pojedynkę i nic mi do tego, piszę tylko dlatego o tym, żeby zaznaczyć, że bycie z drugą osobą: kochać i być kochanym to absolutnie, kosmiczne szczęście – coś w moim odczuciu najcudowniejszego w galaktyce tej i każdej następnej.

************

„Jes­tem prze­kona­ny, że naj­ważniej­szą de­cyzją, jaką po­dej­mu­je is­to­ta ludzka,

jest wybór, z kim spędzi życie, może już do końca”.

-William Wharton

 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.
 

  • Ciesze się, że jesteś! :*

  • Super, że piszesz!!!
    Co do tej walki o lajki, tak mnie to zmęczyło, że musiałam wyjechać 😀 A poważnie – nie ogarniam i czuję, że nie nadążam, więc wypisałam się ze wszystkich grup, bo strasznie to dołujące/demotywujące.

    Najbardziej zaś podoba mi się ostatni punkt. 🙂 Cieszę się, że mam takiego kogoś w domu i mam do kogo wracać. 🙂

    • I tego się trzymajmy 🙂 Moje jestestwo w grupach też mocno zaniżone, może to i lepiej. Jako KOT chadzam własnymi ścieżkami:)

  • Też czekam na nową płytę Brodki. A do Szpaka to nie wiem dlaczego wcześniej praktycznie nie słyszałam jego żadnej piosenki, wydawało mi się, że to gwiazda dla nastolatek i tyle, jak ja się myliłam!

    • Takie pomyłki mogą być niesamowitym odkryciem muzycznym 🙂

  • Super, ze napisałaś dla Nas:) Ja rownież jestem fanką Szpaka i jego stylizacyjnej metamorfozy:) mocno Cie ściskam i czekam na więcej:))

  • Sporo tych wątków. Ostro i ciekawie. Czekam na więcej 🙂

  • Tęskniłam! Czekam na wszystkie nowinki, o których piszesz i na nowe znaki życia na blogu 🙂

  • To żeś się rozpisała slodziutka moja. Zawsze i wciąż powtarzam ze Ty po prostu musisz pisać nie masz wyjścia :*
    A o kocie napisałaś tak ze aż sama uwierzyłam ze to coś wyjątkowego ; )

    Kot tu był :*

  • Wiedziałam:) Kochana, nieważne, z jaką częstotliwością będziesz nadawać, bylebyś tylko to robiła:)

  • Jakie ja mam tyły 😀 wstyd!!! Ale wiedziałam, że tak będzie :*

  • Brakowało mi Twoich wpisów! <3
    KOT- bardzo czekam na działania, Szpak- uwilebiam! Premier i +500- ehh, szkoda słów. A o miłości to uczę się od Ciebie 🙂
    Kawa soon! :*

    • Kawa kawa kawa 😀 mam dziś flow na odpisywanie zaległości. Kiedy kawa ?:)

      • Bosz, ja nie mam sumienia ciągać Cię po mieście! Ale jeśli jednak chcesz to jakoś next weekend ? 🙂

  • Babok

    Lubuję się Twoim prostym czytelnym warsztacie pisarskim i rada jestem, że jesteś 🙂 i równie rada jestem za KOTa 😀

  • Ja nie wiem jak to się stało, że opuściłam tyle Twoich wpisów, naprawdę nie wiem. 🙁 Ale już jak widzisz nadrabiam. 🙂