Łowy na młode zespoły, czyli mój pierwszy raz na koncercie heavy metalowym!

//Łowy na młode zespoły, czyli mój pierwszy raz na koncercie heavy metalowym!

W życiu bym się nie spodziewała, że kiedyś wyląduję na koncercie heavy metalowym. Jednak stało się. Długie włosy, mężczyźni z brodami, gitary, perkusja i wszystko w kolorze czerni. Za namową moich koleżanek z pracy, dwa tygodnie temu wybrałam się razem z nimi do studenckiego klubu o wdzięcznej nazwie Remont.

DSC09719.JPG

No to od początku. Znajomy mojej znajomej ma zespół i to nie byle jaki, bo grają czysty heavy metal. Dokładnie wpisują się w konwenans i wyobrażenia większości populacji. Są głośni, ostrzy i potrafią dać czadu. Nie sądziłam że ja, artystyczna dusza, kiedykolwiek odnajdę się wśród takich ciężkich klimatów. Byłam, zobaczyłam, usłyszałam i się zakochałam! Przede wszystkim w gitarze basowej i perkusji! Mężczyźni w skórze i ciężkim obuwiu też są całkiem fajni i jestem w tym przypadku zupełnie na tak.

IMGP0698.JPG

DSC09728.JPG

Klub Remont usytuowany tuż przy Metrze Politechnika w stolicy, w prawie każdy czwartek organizuje cykliczny przegląd „Łowy na młode zespoły”, gdzie debiutanci z różnych gatunków muzycznych mogą zaprezentować się trochę szerszej publiczności. W rockowym czwartku zaprezentowały się dwa nowe zespoły Hammer Hed i Grim Orange Dice (o którym na pewno pojawi się osobna notka na blogu), oraz zagrali również zaprawieni wyjadacze Scream Maker i znany z telewizji Venflon.

IMGP0820.JPG

IMGP0766.JPG

IMGP0806.JPG

Wielkim sekretem nie będzie, że GOD dało czadu najgłośniej, najkrzykliwiej i  najostrzej ze wszystkich kapel, gdyż grają heavy metal w najczystszej postaci. Stałam pod samą sceną, skakałam, wiszczałam, machałam głową i co najważniejsze rewelacyjnie się bawiłam!

IMGP0713.JPG

IMGP0736.JPG

IMGP0735.JPG

Venflon, choć jest najbardziej popularnym i rozpoznawalnym zespołem spośród zaprezentowanych w Remocie, dla mnie osobiście najmniej się podobał i zrobił najmniejsze wrażenie. Za to kapela Scream Maker totalnie skradła moje serce i naprawdę po ich występie baczniej zainteresowałam się ich twórczością. Frontman zespołu, charyzmatyczny blondyn, śpiewa głosem wokalisty Iron Maiden, co mnie totalnie zachwyciło. Naprawdę grają doskonałego rocka, ich występ to magia. Zakochałam się od pierwszego usłyszenia…

IMGP0731.JPG

Dla mnie tego typu wydarzenia są dobrym pretekstem do poszerzenia swoich horyzontów, oraz są miejscem, gdzie można spróbować się odnaleźć w zupełnie innym otoczeniu. By nieco wtopić się w tłum rockowej imprezy postanowiłam przygotować specjalny outficik pasujący klimatem do tej muzycznej imprezy. Żadna ze mnie rockmanka, ani tym bardziej znawczyni metalu, ale powiem tak, każda dziewczyna powinna mieć w szafie obowiązkowo:

– jedne skórzane spodnie lub leginsy (obowiązkowo czarne),

– trampki conversy (ponadczasowe i uniwersalne na każdą okazję),

– czerwoną bandankę,

– t-shirt z czachą, rockowym nadrukiem lub motywem z whisky (ja pożyczyłam podkoszulek od Ukochanego)

– ramoneskę lub inną fajna kurtkę (skórzaną, ciemną lub błyszczącą).

IMGP0813.JPG

DSC09758.JPG

By podkręcić swój look i czuć się na koncercie rockowym jak ryba w wodzie, warto również zadbać o odpowiedni makijaż i fryzurę. Oczywiście czarna kreska na oku, krwiście czerwone usta i wyrazisty manicur nada każdej kobiecie drapieżności. W kwestii fryzury najlepiej postawić na naturalnie rozwiane włosy (najlepiej takimi się macha i tańczy pogo) lub można zawiązać modny koczek, kitkę i skupić się na wyrazistym elemencie dodającym całej stylizacji mrocznego klimatu.

IMGP0799.JPG

IMGP0794.JPG

IMGP0784.JPG

Moje wrażenia po tej imprezie? Było super, pełen czad, odlot i chcę jeszcze raz! Skutki uboczne głośnego grania i stania pod samą sceną, to bolące bębenki uszu na długi czas jeszcze po koncercie, oraz nadpobudliwość na drugi dzień w pracy. Każdemu, kto nigdy nie odważył się pójść i przeżyć rockowe uniesienie gorąco polecam, fajnie wyładować swoją energię w rytmie gitary basowej i perkusji wśród skaczącego tłumu. Nie wierzmy w stereotypy, że metale to sataniści, bandyci i złe towarzystwo, naprawdę ci ludzie mają dusze i to niezmiernie wrażliwą, szczególnie pod względem muzycznym.

DSC09754.JPG

Jeśli macie ochotę przeżyć wspaniałą przygodę, jeśli w czasie jesiennej aury nie macie energii lub jeśli chcecie sprawić dużą frajdę swojej połówce, wybierzcie się na koncert rockowy! Gwarantuję, że antydepresanty nie będą potrzebne, termometr waszych czuć znacznie wzrośnie, a wy sami poczujecie jaką moc niesie za sobą głośnie brzmienie muzyki.

 

*****************************************

„Od mu­zyki piękniej­sza jest tyl­ko cisza”

– Paul Claudel

 

By | 2016-11-23T21:14:27+00:00 Październik 16th, 2013|Categories: KULTURA|Tags: , , , , , , , , , , , |0 Comments

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.