List OD Mikołaja do Ciebie

//List OD Mikołaja do Ciebie

List od Mikołaja, to nie pomyłka

Wiem jak to jest, kiedy świąteczna gorączka robi ci z głowy sieczkę. Kolorowe światełka, od których kręci ci się w głowie. Pstrokate witryny sklepów, które kuszą mieniącymi się bombkami. Sztuczne choinki w hipermarketach. Last Christmas rozbrzmiewająca z każdego radia. Blogowe wpisy prezentowe. Na każdą kieszeń, na każdą okazję. Gdyby tylko ta cała otoczka, coś zmieniała w twoim sercu. Zamiast robienia pierników marzy ci się spokój. Na samą myśl o tym, że masz szykować Święta robi ci się słabo. Wysłanie pocztówek do najbliższych dawno sobie odpuściłaś. Te wszystkie świąteczne pierdółeczki nie są dla ciebie. Ale mimo wszystko Mikołaj o tobie pamięta. I nie ma znaczenia, czy jesteś już dużą dziewczynką, dorosłą kobietą, czy też nie. To nieistotne czy obchodzisz Boże Narodzenie, czy omijasz je szerokim łukiem. Usiądź na chwilę i na spokojnie przeczytaj List od Mikołajka, skierowany do Ciebie…

Wspaniała i Jedyna w swym rodzaju Kobieto

Dawno do mnie nie pisałaś, ale na wstępie mojego listu chcę ci powiedzieć, że się nie gniewam. Rozumiem to, że jesteś zbyt zajęta. W końcu twoja codzienność to ogrom obowiązków. Twój umysł pracuje lepiej niż nie najnowszy model Maca (tak, tego topowego, modnego komputera, mimo że jestem stary, wiem co jest na czasie, taki zawód.) Sama rozumiesz. Twoje ciało każdego dnia, miesiąca i roku wykonuje ogromny wysiłek. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że to co robisz codziennie jest porównywalne do zmagań olimpijskich. Postanowiłem do Ciebie napisać Kochana, bo martwi mnie to, że nie masz ochoty na Święta. Moim skromnym zdaniem, nikt inny jak ty, nie zasługuje bardziej na całą tą magiczną, świąteczną otoczkę. Wiem, że gdzieś tam głęboko pod maską perfekcyjnej pani domu, idealnej żony, wzorowej matki, pracownicy roku, pilnej studentki, oddanej przyjaciółki, namiętnej kochanki, empatycznej siostry, wspierającej córki, kryje się mała, zagubiona dziewczynka.

Napisałem do Ciebie list, bo na to zasługujesz

Może i jestem stary (ta długa siwa broda), może i jestem nieco ślepy (te zabawne okrągłe okularki, myślę że dodają mi uroku), ale na ludziach to ja się znam. Zanim zaczniesz mnie wyśmiewać i krzyczeć, że nie istnieję. Usiądź spokojnie i przeczytaj mój list to końca. No już, nie drocz się na mnie i słuchaj Moja Droga. Wiem, że możesz mieć w nosie słowa starszego pana z brodą w okularach, z dużym brzuszkiem (dzisiaj nie analizujemy moich słabości do jedzenia, także daj mi dokończyć proszę), który na co dzień pomyka w zabawnym czerwonym stroju i przemieszcza się po mieście saniami z reniferami(no cóż w niektórych kwestiach jestem staromodny). Wiem jedno, potrzebujesz dzisiaj ode mnie usłyszeć prawdę, której bardo dawno nikt ci nie powiedział. Dlatego ja zrobię to teraz i powiem ci, że jesteś Wspaniała.

Widzę w Tobie piękno

Tak jak wspomniałem wyżej, jesteś Wspaniała. Każdego dnia tak bardzo się starasz. Troszczysz się o innych stawiając swoje potrzeby na ostatnim planie. Muszę udzielić ci reprymendy, to droga donikąd. Nikt nie zadba o ciebie lepiej, niż ty sama, moja Piękna Dziecino. Widzę to ile trudu kosztuje ciebie połączenie życia zawodowego z prywatnym. Obserwuję twoje codziennie zmagania z czasem, z niesprawiedliwością losu, ze złośliwością rzeczy martwych, oraz zwyczajnym ludzkim jadem. Rozumiem, że często czujesz się zagubiona i nie masz pojęcia, czy robisz dobrze. Czy masz prawo stawiać karierę i rozwój osobisty ponad dobro rodziny? Czy możesz być egoistką, która nie spełnia wszystkich zachcianek innych? Czy wypada ci być asertywną? Czy to normalne, że jesteś zmęczona i nie masz ochoty na nic, co wymaga minimalnego wysiłku? Moja Droga, wiem przez co przechodzisz i chcę Cię zapewnić, że to normalne. W tym miejscu pragnę Ci przypomnieć, że to co robisz, wcale nie jest złe. Nie jesteś egoistką, nawet jeśli czasami się tak czujesz. Nie jesteś bezczelna, tylko dlatego, że czasem się na coś nie zgodzisz. Nie jesteś bezwartościowa, tylko dlatego, że czasem coś ci nie wyjdzie. Nie jesteś wariatką, tylko dlatego, że czasem krzykniesz z poczucia bezradności lub rozplączesz się, bo coś cię przerasta.

Jesteś wystarczająco dobra

Cały rok zbierałam się w sobie, żeby napisać do Ciebie ten list. Nie wiedziałem, czy w ogóle zechcesz go przeczytać. Ale wiesz, w moim fachu odrobina magii i nadziei czyni cuda. Dlatego chcę ci przypomnieć, że jesteś wystarczająco dobra. Nie musisz się zmieniać. Nie musisz się odchudzać, by w swoim odbiciu lustra zobaczyć Przepiękną Kobietę. Wcale nie musisz przytyć, żeby mieć w końcu „cycki” (wybacz tę swobodę, ale tak zwykłaś o nich myśleć). Nie ma znaczenia, czy masz długie włosy, czy też krótkie, w każdej z fryzur jesteś 100 procentową kobieca. Wcale nie masz nieidealnych stóp. Twoje nogi są wystarczająco długie. Twój nos nie potrzebuje korekty. Powtórzę to jeszcze raz: jesteś wystarczająco dobra. Jesteś piękna w makijażu i bez niego. Szpilki i sukienka nie mają znaczenia. Wiesz dlaczego? Dlatego, że w tym wszystkim najpiękniejsza jesteś TY. Najpiękniejsza, najważniejsza i to Ty, sprawiasz że wszytko inne nie ma znaczenia.

Twoje piękno, to twoja moc

Dziękuję za twoje serce, miłość i oddanie. Jesteś najwierniejszą Przyjaciółką.

Chciałem ci podziękować za te wszystkie zakupy, które robisz. Jesteś najcudowniejszą Żoną.

Dziękuję za to, że sprzątasz mimo zmęczenia i innych obowiązków. Jesteś najlepszą Partnerką.

Doceniam to, że zostałaś z dziećmi w domu i codziennie się niemi opiekujesz. Jesteś najwspanialszą Mamą.

Dziękuję, że mimo trudnej sytuacji dajesz z siebie sto procent. Jesteś najsumienniejszym Pracownikiem.

Doceniam twoją empatię, wyrozumiałość, oraz to, że wspierasz innych. Jesteś najczulszą Opiekunką.

Dziękuję za każdy uśmiech mimo zmęczenia. Jesteś najwierniejszą Powierniczką.

Dziękuję za każdą sprawę, której nie odpuściłaś. Jesteś najmocniejszą, którą Znam.

Doceniam cię za to co robisz, każdego dnia w słońce i niepogodę. Jesteś moją Inspiracją.

Widzę twój trud i podziwiam twoją siłę radzenia sobie z codziennością. Jesteś, dla mnie Wszystkim.

Podziwiam cię za to, że jesteś dla innych. Inspirujesz mnie do zmian.

Imponuje mi twoja siła, z którą pokonujesz trudny, które innych przerastają na starcie.

Jesteś najlepszą wersją siebie.

Jesteś wystarczająco dobra.

Jesteś piękna i muszę ci to powiedzieć, po zbyt rzadko to słyszysz: Kocham Cię i doceniam za WSZYSTKO co robisz.

List OD Mikołaja, do Ciebie Kobieto

Zawsze miałem problem z nieco zbyt przydługimi wstępami. List od Mikołaja, skierowany jest do Ciebie. Wiem jak to jest być na co dzień niedocenianą. Wiem jak bolą niesprawiedliwe oceny innych. Wyścig po lepszą figurę, młodszą metrykę, bardziej białe zęby. Zawody w to, kto ma lepszą rodzinę, fajniejszą pracę, mądrzejsze dzieci, większy dom i szybszy samochód. To wszystko jest nieistotne. Możesz nie lubić Świat i nie mam zamiaru tego oceniać. Możesz nie wierzyć w tą świąteczna otoczkę, aurę bycia dla siebie miłym. Tak naprawdę mało mnie to interesuje. Jestem kobietą. Jestem żoną. Jestem matką. Jestem córką i siostrą. Jestem przyjaciółka. Powierniczką sekretów. Kolekcjonerką dobrych i złych doświadczeń. Jestem twoim Świętym Mikołajem, który bez względu na to, czy wierzysz w tego symptomatycznego, starszego pana, czy też nie, chcę ci przypomnieć, że jesteś Wystarczająco Dobra. Jesteś Piękna i Wyjątkowa. Mimo tego, że czasem jest ci brzydko i źle, ten tekst powstał po to, aby ci przypomnieć, że zasługujesz na dobre słowa. My kobiety, jesteśmy zbyt często oceniane, a zbyt rzadko DOCENIANE. Mam nadzieję, ze List OD Mikołaja poprawił ci trochę nastrój i podasz go innej Wspaniałej Kobiecie dalej, aby również mogła poczuć się Wyjątkowa, bo takie własnie jesteśmy. Nie będziesz chyba kłóciła się ze Świętym Mikołajem, prawda?

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.
 

  • Mama Tosiaczka

    Wspaniały list! A ja tam kocham Święta od dziecka. Zawsze pomagałam w domu w przygotowaniach, dla mnie to była przyjemność. Mamy piękne rodzinne tradycje, dlatego każdego roku z niecierpliwością czekam na Boże Narodzenie. Może nie na tą całą komercyjną otoczkę, ale na tę prawdziwą magię 🙂

    • Komercja, też ma swój urok.. 🙂 ale wiadomo, że chodzi o coś więcej. List do Mikołaja napisany? 🙂

  • Bo w kobietach siła. Wszystkie jesteśmy wyjątkowe 🙂

  • piękny list!

  • Najpierw mnie wzruszyłaś a potem – ostatnim zdaniem – rozbawiłaś. Wiadomo, że z Mikołajem się nie będę kłócić! 🙂 Dziękuję za ten list – każdej z nas czasami trzeba przypomnieć te proste, prawdziwe słowa…