Łechtaczkowe S.O.S!

//Łechtaczkowe S.O.S!

Ostatnio nastała moda na wszystko co francuskie. Jeśli kuchnia, to tylko francuska najlepsze sery, wina i croissanty, a do tego żabie udka… Na oświadczyny? Koniecznie do Paryża, to bardzo na czasie. Kosmetyki? Sprowadzam z Francji, najlepiej te ekologiczne. Mody uczymy się z Vogua, a miłości francuskiej z porno. Jeśli czytasz ten wpis, to oznacza, ze jestem w drodze do Belgii… Tam też gadają po francusku, także wszystko się zgadza. A jeśli już tutaj trafiłeś to wiedz, że teksty tyczy się seksu, uprzedzam żeby nie było, że nie mówiłam.

Miłość francuska

Miłość francuska, ta o której myślimy absolutnie nie kojarzy nam się z niczym romantycznym. Paskudna, obrzydliwa, prostacka i kompletnie pozbawiona finezji, tak myśli przeciętna posiadaczka łechtaczki. Tak chłopaczki, panowie i mężczyźni. W trosce o kobiece łona postanowiłam napisać krótki manifest traktujący o kobiecej łechtaczce. Nie będzie to wprawdzie żaden dyskurs naukowy, jednak kilka cennych uwag i rad na przyszłość.

Dlaczego seks oralny nadal wzbudza w większości nas zakłopotanie?

Pojawiający się znienacka rumieniec na policzkach, gdy ktoś wspomni o miłości po francusku. Doprawdy, czy współczesne kobiety są, aż tak wstydliwe? To pewnie skutek wychowania i wpływ religii katolickiej, usłyszysz krzyk podniesiony z zatłoczonego pubu pełnego samców alfa. Drogi chłopie, nic bardziej mylnego. Jeśli kiedykolwiek w twoim towarzystwie jakaś dama zaczerwieniła się słysząc o „pieszczotach ustami” to wierz mi bynajmniej nie był to rumieniec wstydu, tylko płonący policzek zażenowania. Wstydu ognistego na samo wspomnienie łechtaczkowego maratonu w wykonaniu poprzedniego kiepskiego partnera…

Ups, wydało się

Kobiety nie chcą być pieszczone oralnie, bo wy mężczyźni robicie to beznadziejnie. Wiedza czerpana z porno, playboya i od kolegów tutaj niestety się nie sprawdza. Kobieta to nie mężczyzna, rozgrzewa się powoli, najpierw należy rozniecić jej słuch, później jej wzrok, a dopiero na końcu jej ciało. Zatem język jest bardzo istotny w relacjach damsko-męskich, ale jak widać nie tylko w przypadku łechtaczki. Językiem można uwieść, ale na początku należy wypowiedzieć nim odpowiednie frazy, najlepiej modelując zmysłowo i nisko swój męski głos. Zatem jak pieścić kobietę językiem?

Łechtaczkowe S.O.S. dla początkujących:

  1. Uwodź kobietę językiem, ale najpierw skup się na jej zmyśle słuchu. Komplementy, sprośne słówka oraz męski przyśpieszony oddech działa lepiej niż najrozmaitsze afrodyzjaki.
  2. Zdejmowanie kobiecej bielizny powinno nastąpić w odpowiednim momencie. Najlepiej zrobić to wtedy, gdy ma się absolutna pewność, ze partnerka jest na to gotowa – czytaj naprawdę ją rozgrzałeś.
  3. Trening czyni mistrza, czyli przyzwyczaj swoją kobietę do francuskiej pieszczoty. Wiele pań potrzebuje oswojenia z tą formą pieszczot, nie naciskaj, bądź delikatny i cierpliwy.
  4. Lizanie cipki to nie wszystko. Skoncentruj się na sygnałach partnerki, obserwuj jej reakcję. Nie kopiuj bezsensownie, „mechanicznych trików z pornola” to nigdy nie działa.
  5. Gentlemen ma zawsze zadbane dłonie. Pieszczoty szorstkimi, brudnymi i suchymi dłońmi najzwyczajniej w świecie bolą! Lubrykanty, tylko sprawdzone, które nie podrażnią kobiecego ciała.

Łechtaczkowe S.O.S. wyższa szkoła jazdy

Jeśli masz już jakieś doświadczenie w obsłudze „kobiecego guziczka” brawo najwyższy czas skupić się na technice. Zakładam, że w końcu potrafisz odnaleźć łechtaczkę swojej partnerki i czynisz to bez miny stylu „jestem Kolumb, odkryłem Amerykę”. Jeśli trafiłam w sedno, to natychmiast zaprzestań tej praktyki, gdyż kobieta to wyczuwa. Żadna z nas nie lubi czuć się lustrowana w taki sposób jak na fotelu ginekologicznym.

Praktyka giętkiego języka:

  1. Czas to nie pieniądz, ale ty nie śpiesz się pieszcząc łechtaczkę swojej pani.
  2. Lizanie, lizaniem ale każdy gracz potrzebuje wsparcia na boisku. Wpuść do gry „rezerwowego”, koniuszki palców potrafią podkręcić atmosferę.
  3. Zwariowane ósemki. Nie bądź nudziarzem. Udowodnij swojej lubej, że masz fantazję i kreatywny język. Końcówką języka zataczaj naprzemiennie: raz wolne i długie, a później szybkie i krótkie ósemki tuż przy wejściu do pochwy. Obserwuj reakcję kobiety.
  4. Zabawa w kotka i myszkę, czyli ten kto daje i zabiera ten dostarcza swojej kobiecie nieba. Technika naprzemiennych pieszczot język palec, gorący oddech, pauza. Powtarzaj cyklicznie do momentu, aż dama straci nad sobą totalnie kontrolę i zacznie błagać o więcej.
  5. Jesteśmy w gościach – należy trzymać pion, ale lepiej mi w poziomie. Najczęstszy błąd popełniany przez mężczyzn w czasie łechtaczkowego seansu to rutyna i nieustanne poruszanie językiem w pionie: dół i góra. Nie bądź taki konwencjonalny i przełam rutynę w poziomie. Liż, pocieraj i stymuluj łechtaczkę w pionie: od lewej do prawej i na odwrót. Im częściej zmieniasz kierunek pieszczot tym lepiej.
  6. Przez komplementy, będziesz nieugięty. W dalszym ciągu, tak nawet będąc tu „na dole” praw swojej damie zmysłowe komplementy. Nawet duże dziewczynki lubią być chwalone. Namiętne i szczere zachwyty nad „widokami” i możliwością bycia tu razem mile widziane.
  7. Ekstremalny mistrz patelni, czyli u mnie zawsze czysto. Dobry kucharz zawsze ma czysto w kuchni. Dobry kochanek ma zawsze w zapasie dodatkowe niezawodne triki. Odrzuć i wybij sobie raz na zawsze z głowy obraz  śliniącego się i łapczywie wylizującego „kucharza z patelni”. Nie, nie i jeszcze raz nie. Ten widok jest dla dam po prostu mało estetyczny. Zamiast tego zataczaj dla odmiany językiem krzyżyki. Pieszczoty po skosie to coś co kocice lubią najbardziej.

Brawa na BIS! Jeśli dotarłeś to tego punktu artykułu, to wiedz, że na pewno spotka cię zasłużona nagroda… Jeśli kobieta będzie szczytowała, nie siadaj na laurach, tylko zagraj swój „popisowy numer” raz jeszcze. To jakbyś grał w końcu na dobrze nastrojonej trąbce – sama przyjemność. Partnerka na pewno nigdy nie zapomni ci koncertu, w którym biła ci owacje na stojąco dwa razy z rzędu. Kobieta rozgrzewa się długo, szczytuje również długo, a z każdym kolejnym razem jeszcze bardziej namiętnie i intensywnie. Do dzieła panowie!

 *******

Jakie to prawdziwe, że kobiety muszą się dobrze czuć, żeby chcieć uprawiać seks, podczas gdy mężczyźni muszą uprawiać seks, żeby się dobrze czuć.

– Diana Appleyard, Pampersy, kamera i on

 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.